Krótki przewodnik po Stanisławowie

z lat 1937 -1938

Na dworcu kolejowym w Stanisławowie od kilku lat wywieszona była dość duża tablica orientacyjna P. T. T., która informowała przyjezdnych i turystów, co gdzie zwiedzić w mieście, jakie są pamiątki, z których hoteli i restauracji można korzystać oraz krótkie informacje o atrakcyjnych okolicznych miejscowościach i połączeniach komunikacyjnych.
Oto niektóre informacje:
Dworzec autobusowy rzy ulicy Kołłątaja 27. Połączenia: z Nadworną, Betkowem, Bohorodczanami, Sołotwiną, Porohami, Kałuszem i wielu innymi małymi, ale ciekawymi miejscowościami.
Stacje benzynowe przy ulicach Sapieżyńskiej róg Kazimierzowskiej, i Sobieskiego róg Kołłątaja.
Poczta: Główna w śródmieściu róg ulicy Gosławskiego i Sobieskiego - w pobliżu piękny znany hotel „Union”
Prócz Poczty Głównej Urzędy Pocztowe: numer 2 przy dworcu kolejowym naprzeciwko ulicy Grunwaldzkiej , Urząd Pocztowy nr.3 przy ulicy Kołłątaja 18 i Urząd Pocztowy numer 4 przy Sapieżyńskiej 123.
Lotnisko turystyczne na  ‘Dąbrowie” przy końcu ulicy Gołuchowskiego, gdzie znajduje się szkoła lotnicza. Latem odbywają się lotnicze pokazy.
Przystań kajakowa na Bystrzycy Nadwórniańskiej w Chryplinie pod Stanisławowem (dojazd autobusem, dorożką lub koleją.). W lecie uruchomiane są specjalne pociągi tzw. kąpielowe w kierunku Kołomyji, Czortkowa, Tłumacza i Worochty.
Środki komunikacyjne w mieście:
Dorożki konne od 70 groszy do 1 złotego za kurs w dzień i 1, 50 w nocy. Postoje w śródmieściu, na Placu Hallera, Placu Piłsudskiego na ulicy Kazimierzowskiej, Meiselsa, Matejki, Gillera i przy dworcu kolejowym.
Taksówki: 60 groszy za kilometr, postoje: śródmieście: ul. Sapieżyńska: 1) przy Placu Piłsudskiego, 2) obok Gimnazjum III.
Hotele: „Union”, ul. Sapieżyńska 4, telefon. 259; centralne ogrzewanie, łazienki - „Warszawa” ul. Sobieskiego nr. 12, tel. 276; - ‘Krakowski – ul. Sobieskiego 20; - „Centralny” - ul, Sobieskiego 4 i kilka innych.
Schroniska noclegowe szkolne: Szkoła żeńska im. Hoffmanowej -ul. Szopena (20 łóżek).-
Restauracje: przy wymienionych wyżej hotelach oraz u: Kwiatkowskiego ul. Sapieżyńska nr. 15, - Haubenstocka ul. Sobieskiego nr. 18, Tilga ul. 3 Maja nr. 4 i inne. Obiady: od 1 zł. do 1,80 zł.
Cukiernie: Krowickicgo w hotelu, „Union” ul. Sapieżyńska nr. 4, Kramarczyka ul. 3 Maja nr. 3, Staffa Plac Mickiewicza i inne.
Kawiarnie: „Union” - ul. Sapieżyńska nr. 4 ‘Warszawa” ul. Sobieskiego nr. 12, ‘Pasaż” w pasażu Gartenbergów przy ul. Sapieżyńskiej naprzeciwko Placu Piłsudskiego i inne.
Biuro Podróży: „Orbis” - ul. Sapieżyńska nr. 19, tel. 623, Stowarzyszenie Turystyczne: Polskie Towarzystwo Tatrzańskie - ul.  Jachowicza, w gmachu P. Z. U. W.
Materiały fotograficzne: Sapieżyńska 4 i 11.
Elektrownie: 220 v.
Czasopismo: Kurjer Stanisławowski (tygodnik).
Teatr: im. Moniuszki, Plac Mickiewicza.
Kina dźwiękowe: „Urania” ul. Sapieżyńska, „Warszawa” ul. Lipowa obecnie Pierackiego, „Ton” ul. Szydłowskiego, „Olimpia” ul. Sobieskiego, „Raj” ul. Kazimierzowska.
Imprezy sportowe: boisko M. K. Oszczędności, za parkiem miejskim.
Muzeum Pokuckie biuro ul. Kolińskiego 2; dział wystawowy muzeum - w Miejskiej Kasie Oszczędności, ul, Rogulskiego nr. 2.
Biblioteka Miejska im. Wincentego Smagłowsklego, naukowa; w budynku zarządu miejskiego, ul. Karpińskiego.
Linia kolejowa przebiega przez kotliny Bystrzycy. Stanisławowski węzeł kolejowy, położony na trasie Lwów – Czerniowce, łączy z wieloma miastami: Nadwórną, gdzie rozwinięty jest przemysł drzewny – kolejka leśna tartaczna do Pasiecznej, Zielonej i Rafajłowej - przemysł naftowy, Chryplinem, Tłumaczem, Czortkowem, Sniatyniem, Bratkowcami, Tysmieniczanami, Cucyłowem, Tarnówką Leśną, gdzie przed stacją około 2 km tor przechodzi przez cmentarzysko z okresu rzymskiego.
Tyle tablica informacyjna.
Z dworca kolejowego spacerkiem po mieście
Plac przed dworcem wybrukowany był grubą dużą kostką. Stąd ulicą Kolejową w prawo dochodziło się do ulicy Grunwaldzkiej. Po prawej stronie widoczny duży budynek, przeznaczony był na komendę wojskową i  urzędy wojskowe. Dalej po prawej stronie stał ładny gmach byłej dyrekcji kolejowej później urzędu wojewódzkiego a trochę dalej zbudowany pod koniec XIX wieku nowy kościół i klasztor OO. Jezuitów.
Z ulicy Grunwaldzkiej wychodziło się na ulicę 3-go Maja, mijało położone po prawej stronie ukwiecone planty na dawnych fortyfikacjach miejskich, tzw. Wały, dalej po prawej stronie ciekawy architektonicznie budynek urzędu skarbowego i w pobliżu, stojący w ogrodzie gmach, w którym zamieszkiwał wojewoda stanisławowski (w głębi ogrodu widoczny był wysoki wał, kryjący w sobie kazamaty zabytkowych fortyfikacji).
Skręcając w prawo wchodziło się na  ulicę Ormiańską. Przy końcu tej ulicy stał kościół ormiański z cudownym obrazem Matki Boskiej Łaskawej, wybudowany w pierwszej połowie XVII wieku a poświęcony w roku 1763. Styl - późny barok o falistej linii fasady. Wewnątrz kościoła piękne rzeźby. Na szczególną uwagę ze względu na swoją ekspresję, zasługują rzeźby w  ołtarzach bocznych. W zakrystii obejrzeć można nieliczne już zabytki ormiańskie. Kościół ormiański był jakby pomnikiem zasług dawnej kolonii ormiańskiej dla rozwoju miasta Stanisławowa, która w XVII i XVIII wieku w dużej części skupiała w swym ręku cały przemysł i handel naszego grodu.
Kierując się naprzeciw kościoła ku widocznej wysokiej wieży, wychodzi się na rynek. Na środku nowo-przebudowany ratusz, którego część centralna z wieżą, wyłączywszy partię górną ponad galerią, pochodzi z końca XVII wieku. Plan obecny, to  krzyż równoramienny z wieżą na skrzyżowaniu ramion, wzorowany na planie ratusza dawnego, przebudowanego następnie w roku 1870 po pożarze miasta na planie prostokątnym. Biur miejskich w  ratuszu nie było a pomieszczenia przeznaczone były na  Muzeum Pokuckie i bibliotekę miejską. Z galerii wieży ratuszowej można było oglądać daleki widok nie tylko na całe miasto, ale i okolicę, jak również na góry. W ratuszu stanisławowskim sądzono i torturowano schwytanych opryszków karpackich, a między innymi i kompanów sławnego Dowbosza.
W Rynku zachowały się jeszcze w dużej części kamienice z XVII i XVIII wieku z charakterystycznymi długimi i  sklepionymi sieniami. Najpiękniejsze drzwi i sień z końca XVII wieku posiadała kamienica na rogu rynku i ulicy Karpińskiego.
Z Rynku w kierunku północnym wchodziło się na  duży Plac Trynitarski. Zaraz na prawo mijało się duży budynek rozpadającego się już, przebudowanego w XIX wieku klasztoru 00. Trynitarzy. Tuż za budynkami potrynitarskimi, w ogrodzie Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego wystawały resztki wewnętrznych murów półbastionu dawnych fortyfikacji Stanisławowa. Plac Trynitarski zamyka od północy ogrodzony kompleks budynków, z okazałą murowaną bramą na froncie. Był to dawny imponujący okazałością zamek, wybudowany przez Jędrzeja Potockiego w latach 1672 - 1682, a następnie rozbudowany w  XVIII wieku. Zamek ten został przez Austrię zamieniony na szpital wojskowy.
Od szpitala wojskowego, w kierunku widniejącej kolegiaty, znajdowały się mury, kryjące w swym wnętrzu dwie duże, rozległe, sklepione sale, będące niegdyś zbrojownią forteczną.
Stąd na zachód uliczką, Św. Stanisława, przy której znajdują się resztki zbrojowni fortecznej idąc na ulicę Halicką, skręcając zaraz za probostwem rzymsko-katolickim na południe wchodziło się ku kościołowi parafialnemu - kolegiacie. Był to  najcenniejszy zabytek Stanisławowa, wsławiony przez Sienkiewicza, jako miejsce rzekomego pochowania bohatera trylogii pana Wołodyjowskiego.
Kościół został wybudowany w końcu XVII wieku, poświęcony w roku 1703. Posiadał on w podziemiach sklepioną kryptę z trumnami założycieli miasta oraz ze zwłokami poległego pod Wiedniem Stanisława Potockiego. Wewnątrz kościoła zachowały się ciekawe zabytkowe ołtarze, konfesjonały i kazalnica. W bocznym ołtarzu z prawej strony przy drzwiach mieścił się obraz Św. Sebastiana, przed którym zwykł się modlić poeta Franciszek Karpiński.
Obok kolegiaty wznosiły się popękane mury chylącej się ku upadkowi oryginalnej i potężnej dzwonnicy zabytkowej. Dzwony z niej ciekawe i o dużej wartości artystycznej zostały umieszczone w nowej dzwonnicy obok.
Poza kolegiatą wznosiły się dość wysoko wały ziemne i pozostałości murów fortyfikacyjnych twierdzy. W otoczeniu wałów zachowała się stylowa drewniana organistówka, o dachu łamanym mansardowym. W kościele kolegiackim znajdowały się słynące niegdyś z cudów relikwie Św. Wincentego, przywiezione przez Stanisława Potockiego z Rzymu.
Przed kolegiatą rozciągał się obszerny Plac Paderewskiego, zamknięty ze strony przeciwnej przez kościół barokowy o dwóch wieżach, ongiś należący do  00. Jezuitów, później został przekazany Rusinom na katedrę grecko-katolicką.
Od kolegiaty do katedry grecko katolickiej po prawej stronie wznosił się długi, dwupiętrowy gmach dawnego kolegium jezuickiego, wybudowany w połowie XVIII wieku. Do tego kolegium między innymi uczęszczał znany poeta autor pieśni, „Kiedy ranne wstają zorze” Franciszek Karpiński, który mieszkał w jednym z domów naprzeciwko kolegiaty. Zabytkowe jest tylko prawe skrzydło kolegium.
Poza katedrą, na dziedzińcu II Gimnazjum Państwowego prawie w całości zachowały się mury fortyfikacji grodu, które można było oglądać od strony ulicy Kolińskiego, naprzeciwko gmachu zarządu miejskiego.
Z Placu Paderewskiego wychodziło się na ul. Karpińskiego. Z lewej strony usytuowany duży gmach o czterech frontach, w których między innymi znajdowały się pomieszczenia zarządu miejskiego i izby skarbowej. Tu w tym miejscu stała duża wjazdowa brama miejskiej fortyfikacji, zwana bramą halicką.
Poza gmachem magistratu od strony wschodniej widniała zabytkowa synagoga żydowska z połowy XVIII wieku.
Ulicą Karpińskiego wychodziło się na Plac Piłsudskiego, a stąd ulicą Smolki na ulicę Pierackiego (przed zmianą zwana Lipową), mijało się stojący po prawej stronie neoklasyczny pałac biskupa grecko-katolickiego, a naprzeciwko po  lewej grecko-katolickie seminarium duchowne.
Przy końcu ulicy Pierackiego (Lipowej) znajdowała się aleja kilkusetletnich lip, zwana od wybawicieli Stanisławowa aleją Ułanów Krechowieckich. Z obu stron alei rozciągał się park miejski.
Za parkiem stał dawny dworek barona Romaszkana i stawy. Było to miejsce dawnego Zwierzyńca. W ostatnich latach pałacyk z  parkiem i stawami nazywał się Sielanką. Na lewo od Sielanki znajdowały się korty tenisowe, a dalej boisko sportowe miejskiej K. K. 0., gdzie często odbywały się różne imprezy sportowe.
Wracało się z parku ul. Gołuchowskiego, równoległą do ul. Pierackiego, na Plac Piłsudskiego, stamtąd na ulicę Sapieżyńską. W odległości kilkuset metrów od narożnego cztero- piętrowego gmachu hotelu „Union” po prawej stronie ulicy mieścił się - neogotycki kościół ewangelicki, a tuż przed nim droga na cmentarz i ulica Żeligowskiego. Na cmentarzu stylowe pomniki z początku XIX wieku oraz groby zmarłych Stanisławowian, wśród nich wymienić należy poetę Gosławskiego, powstańca, członka Rządu Narodowego z roku 1863; znanego działacza emigracyjnego Agatona Gillera, Wincentego Smagłowskiego założyciela Biblioteki Miejskiej, groby poległych w walce o Niepodległość Polski w latach 1914-1920.
Przy ulicy Sapieżyńskiej, nieco dalej od kościoła ewangelickiego, po lewej stronie – stary cmentarz żydowski z ciekawymi zabytkowymi nagrobkami.
Uroki Wołczyńca - okoliczne jaskinie
Stanisławów wraz z przyległymi miejscowościami dysponował wieloma pięknymi, atrakcyjnymi miejscami i ciekawostkami turystycznymi. Bardzo często mieszkańcy miasta wybierali się na wycieczki w najpiękniejsze okolice Stanisławowa. Takim odwiedzanym miejscem był rozciągający się na północ od miasta Wołczyniec.
Z dworca kolejowego można było dojechać bryczką ulicą Wołczyniecką przez spokojne przedmieście Górkę. Dalej najkorzystniej było zwiedzać tereny pieszo.
Wołczyniec to nazwa starej z około XIV wieku wsi i pasma dość stromych wzniesień powstałych z gipsowych skałek, wokół których położona była wieś o tej samej nazwie. Na skałkach wznoszących się nad Bystrzycą i Woroną od Jamnicy aż do wsi Podpieczary napotkać można było szereg jaskiń. Niektóre z nich zamieszkane były jeszcze w czasach przedhistorycznych a w XVII i XVIII wieku przez pustelników.
Dwie jaskinie w Jamnickim lesie to „Ścianka” i „Monaster”, a we wsi Podłuże oddalonej około trzy km. od Wołczyńca w pobliżu mostu na Woronie była dość duża jaskinia, z której wypływał potok. W Podpieczarach były jak gdyby wykute w skałach duże jaskinie.
Więcej informacji na temat jaskiń znajdujących się w wymienionych okolicach można znaleźć w specjalistycznych pismach.
Od strony południowej ze Stanisławowem graniczą Krechowce, do których dojechać można z centrum miasta ulicą Kazimierzowską. Miejscowość znana z szarży ułanów polskich na wojska niemieckie w roku 1917. W tym miejscu był wzniesiony pamiątkowy krzyż.
Z Krechowiec blisko do Pacykowa, gdzie znajdowała się znana fabryka porcelany i trochę dalej znane ze źródeł mineralnych letnisko Olesiów.
Opracował: Rajmund Piżanowski
Kontakt
1127715 odwiedzin od 5 stycznia 2004 roku
Google Search

WWW stanislawow.net