Leszek Wierzejski

OD STANISŁAWA POTOCKIEGO DO STANISŁAWA SOSABOWSKIEGO

Wybitni Polacy związani ze Stanisławowem

Ze Stanisławowem, głośną w XVII w. twierdzą kresową, związało swe losy wielu wybitnych Polaków, którzy się w jego murach urodzili, umierali, pracowali lub chodzili do tutejszych szkół.
Ten sławny poczet otwiera Stanisław Rewera Potocki (1579-1667), hetman wielki koronny, uczestnik wielu wojen toczonych przez Rzeczpospolitą w XVII w., który powziął myśl zbudowania w widłach obu Bystrzyc, Nadwórniańskiej i Sołotwińskiej, warownego grodu. Sam nie zrealizował swojej myśli, ale założone przez jego syna Andrzeja, kasztelana krakowskiego i hetmana polnego koronnego, miasto Stanisławów, ku uczczeniu sławnego inicjatora, jego imieniem nazwane zostało. Często też nazywano je grodem Rewery (revera - zaprawdę), od przydomku ojca-założyciela. Musimy pamiętać, że założyciel grodu, Andrzej, gdy nadał mu nazwę Stanisławów, miał też na myśli i swojego najstarszego syna Stanisława, starostę halickiego (ok. 1660-83), który nieśmiertelną okrył się sławą, ginąc w obronie chrześcijaństwa w bitwie pod Wiedniem 12 września 1683 r. Pozostała po nim do dzisiaj piękna tablica pamiątkowa, umieszczona w kolegiacie stanisławowskiej w 200 rocznicę odsieczy wiedeńskiej, a odnowiona w 1933 r.
Obok kolegiaty powstało kolegium jezuickie, na którego miejscu rozwinęło się w XVIII w. [późniejsze] l Gimnazjum Państwowe, w którego murach kształciło się wielu wybitnych Polaków. Jednym z pierwszych był Franciszek Karpiński (1741-1825), poeta Oświecenia, reprezentant sentymentalizmu i sielankowości w poezji polskiej. Urodzony w Hołoskowie na Pokuciu, pobierał nauki w Stanisławowie i we Lwowie, lata następne spędził na dworach magnackich, aby osiąść ostatecznie w majątku Chorowszczyzna na ziemi grodzieńskiej, gdzie zmarł w 1825 r. Jego najbardziej znane utwory to pieśni modlitewne: "Kiedy ranne wstają zorze…" i "Wszystkie nasze dzienne sprawy…" oraz jedna z najpiękniejszych polskich kolęd" Bóg się rodzi, moc truchleje…" Nazwisko Karpińskiego widnieje obecnie na murze l Gimnazjum - jako jednego ze sławnych uczniów.
Drugim poetą pobierającym nauki w murach Stanisławowa był Mieczysław Romanowski (1834-63), urodzony w Żukowie na Pokuciu. Do gimnazjum stanisławowskiego uczęszczał w latach 1847-55, pisząc tu pierwsze wiersze i pierwszy raz angażując się w działalność patriotyczną. Pod koniec swego krótkiego życia napisał wiersz o Stanisławowie z okazji obchodów 200 rocznicy jego założenia, pt: "Buława Stanisława Rewery Potockiego". Zginął podczas powstania styczniowego w Puszczy Solskiej 24 kwietnia 1863 r. Miasto Stanisławów już w wolnej Polsce uczciło jego pamięć, nadając szkole, do której uczęszczał, nazwę - l Gimnazjum Państwowe im. Mieczysława Romanowskiego.
Nauka związała też z naszym miastem Ignacego Daszyńskiego (1866-1936), przywódcę PPSD Galicji i Śląska Cieszyńskiego, premiera i marszałka Sejmu w niepodległej Polsce. Daszyński był uczniem gimnazjum stanisławowskiego, z którego za działalność patriotyczną został wydalony.
Więzy śmierci połączyły z grodem Rewery poetę Maurycego Gosławskiego (1805-34) oraz członka Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym Agatona Gillera (1831-87).
Gosławski, poeta-żołnierz, uczestnik powstania listopadowego i wyprawy Zaliwskiego do Królestwa, ukrywał się w Galicji, gdzie pojmany przez władze austriackie zmarł w wiezieniu stanisławowskim. Jego grób, zachowany do dzisiaj, był w czasach austriackiej niewoli miejscem patriotycznych manifestacji młodzieży miasta. Również miejscem takich manifestacji był grób Gillera, który po powrocie ze Szwajcarii spędził ostatnie trzy lata życia w nadbystrzyckim grodzie, w domu swojej siostry przy ul. Kamińskiego. Tu zmarł i został pochowany na starym cmentarzu miejskim. W 1981 r. prochy Gillera, staraniem Narodowego Związku Polaków w Stanach Zjednoczonych, sprowadzone zostały do Warszawy i spoczęły na Powązkach.
W Stanisławowie urodziło się też wielu wybitnych przedstawicieli inteligencji, ludzi zasłużonych dla polskiej nauki, kultury i dla Kościoła.
Tu urodził się Sadok Barącz (1814-92), zapomniany dziś historyk ziem południowo-wschodnich i polskich Ormian. Wyświęcony w 1838 r. na kapłana, poświęcił się pracy naukowej nad dziejami ziemi, z której pochodził. Wśród wielu prac napisał: Pamiątki miasta Stanisławowa i Pamiątki miasta Żółkwi oraz Żywoty sławnych Ormian w Polsce.
W tym samym roku, co Barącz przyszedł na świat w nadbystrzyckim grodzie Albin Dunajewski (1814-94), biskup krakowski i kardynał, restaurator Wawelu, a w młodości działacz organizacji niepodległościowych i więzień austriackiej twierdzy na Spielbergu. W Stanisławowie urodził się też brat kardynała, Julian Dunajewski (1824-1907), ekonomista i polityk, zwolennik orientacji austriacko-polskiej i minister skarbu Austrii.
Stanisławowianinem byli też: Jan Lam (1838-86), powieściopisarz, twórca polskiej powieści satyrycznej, a potem redaktor lwowskiego "Dziennika Polskiego" (do jego najgłośniejszych książek należą: "Głowy do pozłoty" i "Koroniarz w Galicji"), oraz Stanisław Lam (1891-1965), historyk literatury, bibliofil, wydawca encyklopedii oraz autor licznych monografii literackich, rozpraw bibliofilskich i bibliograficznych.
Z grodu Rewery pochodził też Stanisław Wasylewski (1885-1953), autor rozlicznych studiów historycznych o dawnym obyczaju, koncentrujący się przede wszystkim na okresie oświecenia i romantyzmu. Do jego najpoczytniejszych książek należą: na dworze króla Stasia, Romans prababki, Portrety pań wytwornych.
Stanisławów powstał jako twierdza kresowa, broniąca południowo-wschodnich rubieży Rzeczypospolitej, toteż nie jest przypadkiem, że w Stanisławowie Henryk Sienkiewicz pochował bohatera swojej nieśmiertelnej Trylogii - pana Michała Woło-dyjowskiego, a poczet wybitnych Polaków związanych z tym miastem otworzyli wojskowi - i wojskowi go zamykają.
Wśród najsławniejszych współczesnych rycerzy wywodzących się z naszego grodu wymienić należy B. Zajączkowskiego i A. Zająca, którzy życie swoje oddali broniąc Polski i Europy przed najazdem bolszewickim w 1920 r.
Kapitan WP Bolesław Zajączkowski, wcześniej uczeń l Gimnazjum w Stanisławowie, był dowódcą oddziału, który stoczył nierówną walkę z przeważającymi siłami bolszewickimi pod Zadwórzem k. Lwowa, ginąc wraz ze swoimi żołnierzami. Major WP Adam Zając, również niegdyś uczeń l Gimnazjum, uczestnik wojny z Ukraińcami w r. 1918, zginął razem ze swoim oddziałem śmiercią bohaterską w walce z czerwonym najazdem w bitwie pod Dytiatynem w powiecie rohatyńskim 16 września 1920. Obie te bitwy przeszły do historii naszego oręża jako Polskie Termopile.
Ostatnim orłem kresowym, który poszybował z naszego miasta, aby walczyć o Polskę, był Stanisław Sosabowski (1892-1969), rodowity stanisławowianin, który tu w grodzie nadbystrzyckim ukończył szkoły i tu jako czynny działacz niepodległościowej organizacji "Zarzewie" kierował drużynami skautowymi. W latach i wojny służył w armii austriackiej, a od r. 1918 w Wojsku Polskim, gdzie pełnił szereg odpowiedzialnych funkcji sztabowych, dowódczych i dydaktycznych. We wrześniu 1939 r. bierze udział w obronie Warszawy, a potem przez Węgry przedostaje się na Zachód, gdzie w Polskich Siłach Zbrojnych awansuje do stopnia generała brygady. Dowodząc Samodzielną Brygadą Spadochronową walczy na jej czele pod Arnhem w Holandii. Po jałtańskiej zdradzie aliantów pozostaje na emigracji, wydając kilka wspomnieniowych książek, m.in. Najkrótszą drogą. Zmarł w Londynie, a pochowany został na warszawskich Powązkach.
Ciała wybitnych Polaków związanych z grodem Rewery śpią snem wiecznym, ale duchy ich czuwają, aby pamięć o mieście, które leży w widłach obu Bystrzyc, trwała wiecznie…
Kontakt
1756920 odwiedzin od 5 stycznia 2004 roku
Google Search

WWW stanislawow.net