Zarys Historii Żydów w Stanisławowie

Stanisławów został założony w 1654 roku przez hetmana wielkiego koronnego, starosty halickiego, Andrzeja Potockiego, i został nazwany imieniem jego syna Stanisława. Czasy, w których miasto zostało założone były bardzo trudne. Polski naród był pochłonięty wewnętrznymi, morderczymi walkami natomiast zewnętrznie Polska była otoczona przez swych wrogów. Wyglądało na to, że dni Polski są policzone, gdyż atakom i inwazjom ze wszystkich stron nie było widać końca. Ze względu na swoje korzystne położenie geograficzne, gdyż był położony na głównej trasie łączącej Lwów z południowymi regionami, Stanisławów stał się w krótkim czasie ważnym ośrodkiem handlowym w południowo-wschodniej Polsce. Lokalizacja w pobliżu granicy państwa, nakładała także na niego obowiązki obrony ojczyzny. Już po nie wielu latach miasto uchodziło za najważniejszą fortecę wschodniej granicy Rzeczypospolitej. Ze względu na swe znaczenie strategiczne wyparło wkrótce takie znane fortece jak Halicz, Trembowla, Brzeżany, Złoczów, Śniatyń, i Tyśmienica, które stały się teraz twierdzami ochronnymi województwa. Nic, więc dziwnego, że mieszkańcy zyskali szczególne przywileje, takie jak zwolnienie z podatków i opłat, w zamian za co zostali obarczeni obowiązkiem obrony fortecy i przedmurza Rzeczpospolitej.. W związku z planami gospodarczymi dla miasta, jego właściciel, Andrzej Potocki sprowadził do niego Ormian z Mołdawii i Węgier. Przybyli oni do miasta w latach 1663-1664 i osiedlili się w nim posiadając przywileje niezależnej społeczności. Zarówno Ormianie jak i Żydzi uzyskali prawo do osiedlania się, na mocy statutu założycielskiego miasta z 7 maja 1654 r. uzyskali także prawo do wzniesienia świątyni na ofiarowanej im ziemi.
W specjalnym statucie (przywileju) z 17 września 1662, Andrzej Potocki gwarantuje Żydom prawo do stałego osiedlania się w mieście oraz prawo do angażowania się w handel i rzemiosło na prawach równych "obywatelom narodowości polskiej, rusińskiej i ormiańskiej", oraz prawo do życia zgodnie z własną wolą. Zwolnił ich także z opłat i podatków. Przywilej ten przyznawał także Żydom teren w pobliżu wałów na założenie miasta, trzy budynki klerykalne, oraz teren pod budowę synagogi, aptek i sklepów, które każdy mógł zagospodarować wg własnego uznania. Uzyskano pozwolenie na prowadzenie interesów w branży złotniczej, oraz handel srebrem, tekstyliami, futrami, ubraniami, nakryciami głowy oraz wieloma innymi rodzajami towarów. Uzyskali także pozwolenie na zakup i sprzedaż safianów, skór, butów oraz różnych towarów detalicznych. Mogli sprzedawać dowolny rodzaj towarów w swych budynkach i domach, jednak nie mieli pozwolenia na handel na placu targowym. Mogli prowadzić sprzedaż w dowolne dni za wyjątkiem katolickich świąt Bożego Narodzenia oraz Wielkiej Nocy. Mogli prowadzić handel w dni innych świąt chrześcijańskich, jednak dopiero po zakończeniu uroczystości kościelnych. Żydzi otrzymali ziemię pod założenie cmentarza w pobliżu miasta, poza fortyfikacjami, przy drodze prowadzącej do Tyśmienicy, oraz ziemię pod budowę łaźni. Przywilej dawał także Żydom prawo do budowy warsztatów, gorzelni wódek, miodu i brandy, pod warunkiem określonej opłaty za pół baryłki. Oprócz tego Żydzi posiadający młyny byli zobowiązani do uiszczania specjalnych opłat właścicielowi miasta od każdej partii pszenicy. Wszystkie prawa do sprzedaży alkoholi wysokoprocentowych posiadał Potocki, który był zobligowany w imieniu swoim jak i swoich spadkobierców strzec praw dzierżawionych Żydom. Przywilej rozwiązywał także sprawy jurysdykcji z uwzględnieniem praw nadanych polskim Żydom. Jeden z paragrafów dotyczył organizacji rzemieślniczych. Ich prawa były podobne do praw organizacji chrześcijańskich. Zobowiązani oni byli należeć do cechu głównego oraz do opłaty wszystkich podstawowych podatków, lecz jako żydzi byli zwolnieni z przepisów nakazującym rzemieślnikom chrześcijańskim, uczęszczanie do kościoła, prowadzenia życia zgodnego z religią chrześcijańską oraz ofiarowania świec dla kościoła. Oczywistym było jednak uiszczanie przez nich równoważnych opłat na potrzeby kościoła. Zgodnie ze statutem, wyszczególniono wśród Żydów następujące rodzaje rzemieślników: szewcy, krawcy, kowale, rzeźnicy, grawernicy, gipsiarze (tynkarze), garbarze, muzycy i smolarze. Żydowscy rzeźnicy i piekarze otrzymali specjalne miejsca na placu targowym. W zamian za to musieli zaopatrywać zamek i kościół w tłuszcz. Rzeźnicy otrzymali specjalny przywilej od Andrzeja Potockiego 24 kwietnia 1664r., który ustanowił cech, do którego mogli należeć także Żydzi. Jednak na jego czele mógł stać jedynie polski katolik.
Żydowscy rzeźnicy otrzymali połowę stoisk (12) na placu targowym. 28 maja 1772 otrzymali kolejnych 12. Żydzi otrzymali pozwolenie na zakup domów od chrześcijan oraz na sprzedawanie ich chrześcijanom. W razie pożaru żydowscy mieszkańcy budynku byli zobowiązani wraz z chrześcijanami uczestniczyć w walce z ogniem oraz pomagać w ewakuacji. Potocki wyraźnie obiecał Żydom ochronę oraz zwolnił ich z wielu opłat i podatków jak np. pobór do robót, danin, opłat za naprawę dróg, oraz opłat za bydło rogate. Jednak Żydzi byli, podobnie jak reszta populacji, potrzebni do finansowania straży miejskiej. Właściciele domów mieli płacić 3 guldeny rocznie za dom, natomiast dzierżawcy półtorej guldena. Oprócz regulacji ekonomicznych, przywilej wyraźnie zaznaczał, że społeczność żydowska ma te same prawa i swobody, co społeczność chrześcijańska. Pod koniec przywileju, który był podpisany zarówno przez Potockiego jak i jego małżonkę (Annę z Rysin starościnę Halicką, Leżajska, Kołomyjską), starosta obiecywał wypełnienie swych obietnic i zobowiązał do tego swych spadkobierców. Potocki był zainteresowany rozwojem ekonomicznym miasta, toteż dokładał wszelkich starań by poprawić warunki materialne i ekonomiczne społeczności ormiańskiej i żydowskiej, gdyż uważał, że to jedyny sposób na osiągnięcie swego celu. Przywilej z roku 1662, ustanawiał podstawy społeczności żydowskiej w Stanisławowie. Pod koniec siedemnastego wieku dzielnica żydowska znajdowała się w pobliżu placu Trynitarskiego . W pobliżu wałów zbudowano pierwszą w Stanisławowie synagogę, Beis Midrash, łaźnię, rezydencje dla rabbiego i lekarza. Osadnictwo żydów spotkało się z dużym oporem, oczywiście ze strony chrześcijańskich mieszkańców, którzy podobnie jak obywatele pozostałej części Polski i Litwy, widzieli w nich największych konkurentów. Andrzej Potocki wiedział także jak ocenić znaczenie Żydów, gdyż tylko oni mogli udzielić znaczącego wsparcia w rozwoju miasta mającego stać się centrum handlowym znajdującym się przy głównej drodze południowo-wschodniej Polski. o Andrzeju Potockim powstało wiele legend wśród społeczności żydowskiej, która darzyła go szczególną sympatią. Jedna z nich mówiła, że był zafascynowany żydowska Kabałą i uczył się jej od kabalisty Reb Eliyahu, który przybył z Turcji i mieszkał w jaskini nieopodal Stanisławowa, w której oczekiwał na nadejście mesjasza. Żydzi wiedzieli jak dostosować się do sytuacji i rozwijać przyjacielskie stosunki z innymi mieszkańcami, którzy w znacznej części byli narodowości ormiańskiej. Wpierw Żydzi wybudowali synagogę. Jak to było wówczas w zwyczaju była ona drewniana. Zbudowana została na Placu Trynitarskim a wokół niej powstała dzielnica żydowska. Żydzi w przeważającej większości zajmowali się handlem na małą skalę, prowadzeniem oberży oraz wymianą towarów. Sfera ich aktywności ekonomicznej była ograniczana przez przewagę Ormian, w których rękach znajdowała się cała sprzedaż hurtowa w regionach Potockiego, wliczając w to sprzedaż ziarna, bydła, koni i ryb, które były wysyłane na Śląsk i do Gdańska. Posiadali także fabryki Berus, safianów, i wartościowych pasów. Oczywiście trudno określić wyraźne granice pomiędzy działalnością ekonomiczną Żydów i Ormian, gdyż żadna z nacji nie wykraczała poza swój obszar działalności. Jakakolwiek rywalizacja mogła doprowadzić do trudnej walki ekonomicznej. Cechy w znacznej części znajdowały się w rękach Polaków i Rusinów. Cały zarząd należał do Polaków. W owym czasie miasto nękały wojny, które toczyły się we wszystkich zakątkach Rzeczpospolitej. Najazdy Kozackie i wojna Polsko-Turecka prowadzona w latach 1683-1699 prowadziły do upadku miasta oraz jego niszczenia. Sytuacja stała się na tyle poważna, że Sejmik w Haliczu poinstruował posłów na sejm z regionu halickiego, aby przedstawili Sejmowi propozycję zwolnienia Stanisławowa z opłat i podatków na trzy lata z powodu ogromnych szkód, które dotknęły miasto - fortecę. W tych latach, Żydzi wraz z resztą mieszkańców byli zwerbowani do obrony miasta. W związku z decyzja rady miejskiej "każdy Żyd, czy katolik musiał posiadać broń i dwa litry prochu". Od czasu do czasu odbywały się ćwiczenia strzeleckie, w których Żydzi także brali udział. Mieszkańcy ucierpieli także podczas wojny Augusta II. Po zwycięstwie Augusta II, jego wolska wkroczyły do miasta i złupiły mieszkańców bez względu na ich wyznanie religijne. Dowództwo wojskowe nałożyło na miasto poważne kary. Z powodu pogarszającej się sytuacji, wielu Żydów opuściło miasto. Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna miasta rodziła coraz większą niechęć do Żydów, gdyż to w nich dopatrywano się jej przyczyny. Po atakach na Żydów, które miały miejsce w 1719, stosunki pomiędzy Żydami, a innymi mieszkańcami stały się na tyle napięte, że Gmina Żydowska zabroniła swym członkom wynajmować sklepy w kamienicach należących do Chrześcijan. Epidemia z 1712 także przyczyniła się do pogorszenia sytuacji. Spowodowała ona śmierć znaczącej części ludności miasta.
Właśnie na tym tle rozegrała się poważna bitwa ekonomiczna pomiędzy Żydami i mieszkańcami. Częściowo początkiem XVIII wieku, gdy Potocki rozpoczął odbudowę miasta po zakończeniu wojen. W 1716, polscy obywatele zwrócili się do Józefa Potockiego ze skargą na Żydów twierdząc, że to oni są winni ciężkiej sytuacji materialnej, która nastała po zakończeniu wojen. Prosili o ponowne ustalenie stawek podatków, który odzwierciedlałby nową sytuację ekonomiczną. "Żydzi opanowali wszelkie rodzaje handlu, i osiągnęli nad nami przewagę. Chrześcijanie nie mają możliwości poprawy własnej sytuacji i warunków ekonomicznych. Dlatego też pozostawieni bez środków do życia, muszą wynajmować swoje kamienice Żydom." Ormianie nie mieszali się w konflikty polsko - żydowskie, gdyż podczas wojny zajmowali się dostarczaniem koni dla wojska, co sprawiło, że ich sytuacja ekonomiczna nadal była bardzo dobra. Jednak żądania Polaków były bezpodstawne. Jednakże, Józef Potocki nie miał wyjścia i musiał opowiedzieć się za stroną polską. Zabronił Żydom kupowania działek od nie-Żydów (innych mieszkańców), prowadzenia oberży i zajazdów w kamienicach wynajmowanych od Chrześcijan. To jednak nie zniechęciło Żydów. W między czasie społeczność rozwijała się. W 1718 roku wybudowano drugą łaźnię obok Chevra Kadisha. W tych latach założono także charytatywny i bezprowizyjny fundusz kredytowy, którego gwarancja miał być zastawem wartościowych przedmiotów. Gdy w latach 1714-1716 obce wojska zajęły Stanisławów, a społeczność nie mogła spłacić zobowiązań, które zostały nałożone przez armie rosyjską, pożyczano pieniądze z funduszu, zastawiając jednocześnie wartościowe przedmioty z synagogi. W 1732 liczba populacji żydowskiej wynosiła 1,470 z 3,321 mieszkańców Stanisławowa (1,518 Polaków i Rusinów, 333 Ormian, 1,470 Żydów). Było oczywistym, że Ormianie, z powodu swego nielicznego przedstawicielstwa obawiali się, że Żydzi będą stanowić dla nich zagrożenie. Dlatego też 9 maja 1736 wystosowali skargę na piśmie do Józefa Potockiego, twierdząc, że Żydzi starannie przejmowali wszystkie gałęzie interesów , i stanowili poważna konkurencję dla Chrześcijańskich kupców , którzy musieli wynajmować Żydom swe kamienice bądź też opuszczać je z powodu złej sytuacji materialnej, lub z powodu braku środków na ich remont. Potocki zmuszony był powołać komisję śledczą, która miała zbadać wszelkie aspekty działalności gospodarczej Żydów. Rezultatem prowadzonego śledztwa były kolejne zakazy dla Żydów. Zabroniono Żydom kupna nieruchomości od innych mieszkańców bez specjalnego pozwolenia właściciela miasta.
Nie mogli także prowadzić oberży i zajazdów w budynkach wynajmowanych od Ormian. Na podstawie decyzji komisji, 25 czerwca 1736 roku, rada miejska wydała opinię przeciwko Żydom, która mówiła, że Żydzi zajmujący się handlem skórami oraz wyrobem butów, doprowadzili do upadku ekonomicznego Ormian, którzy zostali przez nich wyparci z branży. W odpowiedzi na to, Żydzi przytoczyli wcześniejszy dekret, który przyznawał im prawo do prowadzenia działalności w tej właśnie branży. Mimo iż nie wolno im było robić butów, mogli dostarczać skórę szewcom. Od tej pory jednak nie mogli produkować butów ani portmonetek. Zezwolono im na hurtowy zakup bydła na skóry, jednak nie wolno im było go sprzedawać nawet w handlu detalicznym. Nie mogli także kupować skór od kupców na lokalnym placu targowym. Decyzja Ta weszła w życie natychmiastowo, jednocześnie znosząc przywileje przyznane Żydom 17 września 1662 r., które traktowały ich na równi z innymi mieszkańcami. Oczywiście pogorszyło to sytuację Żydów, którzy zmuszeni byli naruszać przepisy bez względu na konsekwencje, gdyż troska o swój byt była o wiele ważniejsza. Dodając do tego zajadłe walki, które toczyły się pomiędzy Żydowskimi i Chrześcijańskimi garbarzami od 1772 roku, możemy zrozumieć jak zaostrzone były relacje pomiędzy różnymi częściami populacji miasta. Decyzja rady miejskiej była poważną przeszkodą dla Żydów i ich rozwoju ekonomicznego. Pomimo ich ciężkiej sytuacji wymagano od nich płacenia tych samych podatków. To z kolei prowadziło do popadania w długi. Dodatkowo byli zmuszeni do płacenia łapówek w celu ominięcia niektórych przepisów. Sytuacja zarówno tu, jak i w innych częściach Polski, sprawiła, że Żydzi uginali się pod ciężarem długów i nierentowności własnych interesów. Józef Potocki, po części wspierający Ormian, obiecał im wybudowanie kościoła. W celu pokrycia kosztów budowy, dekretem z 24 kwietnia 1743 r., nałożył na Żydów, specjalny podatek w wysokości 1000 guldenów rocznie, rozłożony na dwie raty: jedna płatna 1 marca, a druga 1 września, płacona do kasy ormiańskiego księdza, do czasu aż budowa nie zostanie ukończona. Ponieważ budowa kościoła trwała prawie dwadzieścia lat, Żydzi byli zmuszeni płacić podatek do 1762 r. Oczywiście poza wszelkimi normalnie obowiązującymi ich podatkami. Jednakże nawet gdy kościół został ukończony, Żydzi nie zostali zwolnieni z podatku. Józef Potocki nie marnował okazji do ściągania od Żydów podatków oraz różnych opłat, jednakże starał się także wspierać ich i spełniać prośby społeczności żydowskiej. Jednym z nich stało się zbudowanie nowej synagogi, gdyż liczność populacji żydowskiej osiągnęła już znaczący rozmiar.
Stara synagoga, zbudowana w 1665 roku, nie spełniała już oczekiwań. Gdy w 1680 Andrzej Potocki zbudował swój nowy zamek poza murami, gdzie chciał przenieść centrum miasta tak by połączyć swą rezydencję z fortyfikacjami obronnymi. Jednakże dzielnica żydowska dzieliła zamek i centrum miasta. Rodziło się pytanie jak przenieść dzielnicę w inne miejsce. Plan ten jednak wszedł w życie dopiero za rządów jego syna, wspomnianego już, hetmana koronnego, Józefa Potockiego. Ofiarował on Żydom duży obszar w innej części miasta przy fortyfikacjach. Podczas reorganizacji aparatu administracyjnego w latach 1717-1721, Potocki zagwarantował Żydom nowy przywilej. Przywilej ten gwarantował im zbudowanie nowej synagogi wkrótce po otrzymaniu terenu na nową dzielnicę, oraz odnawiał przywileje przyznane im w statucie z 1662 r. Nie tylko dotrzymał obietnicy, lecz także sfinansował budowę oraz ofiarował na ten cel drewno oraz inne materiały budowlane. Jednakże drewniana synagoga nie zaspokoiła potrzeb społeczności. Po kilkunastu latach była zbyt mała dla powiększającego się zgromadzenia. W tym czasie Potocki wkładał wiele wysiłku w poprawę wizerunku miasta. Zachęcał mieszkańców do burzenia drewnianych budynków i stawiania na ich miejscu murowanych. Społeczność żydowska Stanisławowa skorzystała z tej okazji i osiągnęła ogromny sukces uzyskując pozwolenie na wybudowanie nowej, murowanej synagogi. Zgodnie z ówczesną sytuacja prawną, zaistniała także potrzeba otrzymania pozwolenie od diecezji Lwowskiej, do której należał Stanisławów. Na jej czele stał Arcybiskup Mikołaj Ignacy Wyżycki. Leib Nisonowicz, najemca Halicza (arrendator Tabernalis Haliciensis) udał się do Lwowa i prosił Arcybiskupa o pozwolenie dla Żydów na wybudowanie nowej, murowanej synagogi dla swojej społeczności. Arcybiskup zgodził się na to 12 czerwca 1745, jednak pod warunkiem, że będzie to zewnętrzna renowacja obecnej synagogi, a budynek będzie wykonany zgodnie z zaleceniami synodu, który z czasem stał się obowiązującym prawem. Zgodnie z przepisami, synagoga żydowska nie mogła się różnić od innych żydowskich budynków wyglądem oraz wysokością. Dodatkowo nie mogła się znajdować w pobliżu kościołów. Żydzi stanisławowscy mogli być zadowoleni z możliwości rozbudowy synagogi, jednak w związku ze sporami z innymi mieszkańcami, ich sytuacja nie pozwalała na wykonanie renowacji.
W latach pięćdziesiątych XVIII w., Ormianie zaczęli przekazywać Żydom oberże i sklepy, które zajmowali, gdyż nie czuli się kompetentni do ich prowadzenia. 19 maja 1751, zmarł Józef Potocki, właściciel miasta, przez którego Żydzi byli traktowani w dobry sposób. Podczas rządów Stanisława, syna Józefa Potockiego, sytuacja gospodarcza Żydów uległa poprawie. Odnosili sukcesy zajmując się handlem na różnych polach, oraz przyzwyczaili mieszkańców do coraz bardziej powiększającego się zakresu ich działalności. Teraz byli w stanie ponowić wysiłki mające na celu wybudowanie nowej synagogi. 28 Czerwca 1761, Arcybiskup Lwowa, Wacław Sierakowski, przyjął delegację, składającej się z Rabina Dov Berisha syna Yaakova Avrahama oraz przywódców społeczności żydowskiej. Zaprezentowali mu pozwolenie wystawione jeszcze przez Wyżyckiego i poprosili o jego odnowienie gdyż bez niego budowa nowej synagogi nie była możliwa. Również Eustachy Potocki wstawił się za społecznością, co przyczyniło się do podpisania pozwolenia na budowę. Jednak dodał kilka zastrzeżeń, z których jedno mówiło, że w razie zniszczenia synagogi np. podczas pożaru, Żydzi nie mogą dokonać odbudowy bez dodatkowego pozwolenia. Dodatkowo nie mogli zatrudniać chrześcijan do czyszczenia świeczników, a Żydowscy gospodarze zajazdów, piekarze i sklepikarze nie mogli prowadzić handlu w niedzielę i wszystkie święta chrześcijańskie. Podczas procesji w święto Bożego Ciała i podczas jakiejkolwiek procesji kościelnej, Żydzi nie mogli znajdować się na ulicach i musieli pozostawać w domach, w których wszystkie okna miały pozostawać zamknięte.
Wkrótce po otrzymaniu pozwolenia, ruszyła budowa nowej synagogi, którą poprzedzono rozbiórką drewnianej, oraz zebraniem funduszy na budowę. Budowa trwała szesnaście lat. Poświęcenie nowej synagogi odbyło się w 1777 r., kiedy miasto znajdowało się już pod rządami cesarza Austrii. Tuz przed pierwszym rozbiorem polski (1772 r.), w 1764 miała miejsce inwazja wojsk Konfederacji Szlacheckiej z Halicza oraz armii rosyjskiej. Surowe represje i łupienie ludności żydowskiej przez obu najeźdźców i lokalnych zarządców były pierwszymi oznakami zmierzchu polskiego, niepodległego Stanisławowa. Pod koniec XVIII wieku, liczba polskich i ormiańskich cechów, które wciąż dominowały na rynku krawieckim, obuwniczym, skórzanym i tekstylnym, zmalała. Żydzi odnosili sukcesy również na tych polach, co z biegiem czasu doprowadziło do osiągnięcia przez nich silnej pozycji. W tym czasie w mieście było 220 rzemieślników. W tym, 151 (68.6%) stanowili chrześcijanie mieszający na przedmieściach oraz 69 (31.4%) mieszkający w centrum Żydzi. Zajmowali się oni krawiectwem, złotnictwem, produkcją szkła, piekarstwem, kowalstwem, wyrobem koszy, rzeźnictwem, fryzjerstwem, grawernictwem i oprawą książek. Także jednym z dwóch zegarmistrzów był Żyd.
Przynależność Galicji do Monarchii Habsburgów przyniosła wiele zmian dla Żydów. Austriacka administracja chciała ich wszystkich jednocześnie zmienić i przyzwyczaić do nowych warunków. Wkrótce austriacki, aparat biurokratyczny zrozumiał, że wprowadzenie poprawek do życia Żydów nie jest możliwe poprzez dyrektywy i inne dokumenty. Społeczność stanisławowska nie różniła się od innych galicyjskich społeczności żydowskich. Pomimo wielu trudności, populacja żydowska zaczęła się zwiększać i rozwijać gospodarczo. W 1776 r. region stanisławowski zamieszkiwało 17.500 Żydów i znajdowało się w nim 1.577 żydowskich domów, co daje średnią jedenastu mieszkańców na dom. Jeśli weźmiemy pod uwagę jak małe i kiepsko zbudowane były te budynki, możemy sobie wyobrazić jak w nich było tłoczno. W związku z żydowskimi zawodami powstało powiedzenie:, "co czwarty Żyd w mieście jest krawcem". Było to lekką przesadą, lecz w przypadku Stanisławowa nie mijało się zbytnio z prawdą. Rodzina Potockich, właścicieli miasta, otoczyła Żydów swoja opieką. Księgi rządowe wyraźnie mówiły, że w ramach tej protekcji, niemieccy kupcy z innych ziem monarchii nie mogli osiedlać się w Stanisławowie. Jednak ten stan nie trwał długo. Austriacki rząd dążył do uzyskania jednolitej społeczności żydowskiej. Po ujednoliceniu organizacji chcieli ujednolicić warunki ekonomiczne. Wszystkie te eksperymenty, które miały miejsce za rządów cesarzowej Marii Teresy nie odnosiły skutku i nie przynosiły znaczącej poprawy sytuacji Żydów. Nic, więc dziwnego, że ich sytuacja ekonomiczna za czasów jej następcy, Cesarza Franciszka Józefa II, stała się tak trudna, że władze zastanawiały się nad środkami zaradczymi.
Józef II, który był fizjokratą w zakresie ekonomii i polityki, chciał załagodzić problem osiedlając żydów na wsi jako rolników. W 1781 r. przedstawiciele galicyjscy wystąpili z zapytaniem, czy byłoby możliwe pozyskanie dla Źydów rządowej ziemi, tak by mogli pracować na roli. Osiedlenia zaczęły się w 1785 r. Po tym jak dyrektywa został podpisana przez cesarza 16 lipca. Oczywiście nałożone podatki pogarszały sytuację stanisławowskich Zydów. Należy pamiętać, ze oprócz Podatku Tolerancyjnego (Toleranzsteuer), Żydzi uiszczali także inne opłaty i płacili pozostałe podatki. Większość Żydów zarabiała na życie prowadzeniem oberży, których ilość stała się prawie równa ilości rodzin żydowskich. Rząd nie sprzeciwiał się temu, gdyż odsunięcie ich od tego zawodu zmniejszyłoby wpływy do budżetu. W 1788 roku, w regionie stanisławowskim mieszkało 11 społeczności żydowskich, 3.530 rodzin, liczących 17.342 osób. Jak już wspomniano, Żydzi w przeważającej części zajmowali się prowadzeniem oberży oraz handlem detalicznym. W 1788 r. odebrano im poważną gałąź interesów, jaką była uprawa tytoniu. W dniach polskiej niepodległości rolnicy mieszkający wokół stanisławowa uprawiali tytoń. Przez wiele lat jego sprzedaż była skoncentrowana w rękach Żydów. Oprócz handlu tytoniem Żydzi zajmowali się także handlem solą kamienną. Gdy rząd austriacki wprowadził monopol na te towary, rolnicy zaprzestali upraw, gdyż rząd płacił im za tytoń poniżej kosztów uprawy. To odebrało wielu Żydom środki dożycia. Wśród nich było także wielu rzemieślników. Pierwotnie zajmowali się krawiectwem i piekarstwem. W tych czasach handel tekstyliami rozwijał się i mała liczba Żydów zajęła się nawet hurtem materiałami. W 1791 r. rząd zabronił Żydom mieszkania na wsiach oraz prowadzenia zajazdów i gorzelni. Był to trudny zakaz gospodarczy. Społeczności galicyjskie, w tym stanisławowska, za pośrednictwem przywódców Yaakova Landau i Meira Schenera, dotarła do władz z prośba zniesienia zakazu. Rząd odrzucił ich prośbę dodając, że społeczności żydowskie nie mogą wybierać swych przywódców bez pozwolenia. W związku z pogarszającą się sytuacją życiową, pod koniec XVIII w. rozpoczęła się masowa emigracja Żydów ze Stanisławowa do Mołdawii . Była ona na tyle silna, że rząd w Wiedniu wydal instrukcje dla konsulatu w Iasi, aby odmawiał generalnej opieki konsularnej tym emigrantom. Głównym czynnikiem, który skłonił żydów do emigracji, z punktu widzenia rządu, był statut Józefa II z 20 marca 1785 r. W istocie, pomijając aspekty polityczne, był to dekret, który nakazywał Żydom stworzenie szkół publicznych dla własnej młodzieży. Szkoła Ta została ustanowiona w 1788 r. W Stanisławowie.
Ciąg dalszy nastąpi.
N.M.G.

Synagoga Postępowa w Stanisławowie

Historia jest nauką o bardzo często drażliwych i bolesnych wydarzeniach. Jest nauką, z której dowiadujemy się jak skomplikowane i delikatne jest życie ludzkie i jak bardzo może być uzależnione od działań innych ludzi. Polacy i Żydzi żyli obok siebie przez wieki na polskiej ziemi. Przez stulecia wymienialiśmy swoje doświadczenia. Losy Polaków i Żydów były ze sobą ściśle splecione od początku XlV wieku. Przybycie Żydów do Polski związane było głównie z prześladowaniami ich w wielu krajach i trudnymi warunkami bytu. Z chwilą założenia miasta zamieszkali w nim również Żydzi. Zajmowali się przeważnie handlem i rzemiosłem. Chasydyzm wnosił dobrą atmosferę, radość i pogodę życia. Ich wiara polegała na pobożnych, zbiorowych, pełnych ekstazy modlitwach, wielbiących Boga i wszystko, co On stworzył.
Uzyskane przywileje spowodowały dość dogodne i sprzyjające warunki dla osiedlania się Żydów, w Stanisławowie, co zadecydowało też o przyszłym obliczu Grodu Rewery.
W dokumencie lokacyjnym z 7 maja 1662 roku Żydzi otrzymali miejsce na szkołę, która z pewnością służyła im przez długi czas jako dom modlitwy aż do chwili wybudowania pierwszej drewnianej synagogi. Po kilku dniach -
17 września 1662 roku Żydzi otrzymali osobny przywilej na mocy, którego nabyli prawo wolnego budowania się, osadnictwa, handlowania i tp. W sprawach sądowych mieli prawo odwoływać się do dziedzica, ponieważ wójtowie władzy nad nimi nie mieli.
Polacy i Żydzi już od samego początku żyli w Grodzie Rewery obok siebie we względnej harmonii, która utrzymywała się przez wiele stuleci. Zachowywano zasady tolerancji i obopólnego szacunku. Współpracując ze sobą, wzbogacali dorobek kultury polskiej. W tym samym roku, w którym wydany został dokument lokacyjny założono żydowski cmentarz. Jak wynika z zapisków kapituły kolegiackiej (Acta Capitularia tom l) 16 lutego 1669 roku arcybiskup Jan Tarnowski w liście skierowanym do stanisławowskiego proboszcza ks. Białaczewskiego zleca za uprzednią zgodą Andrzeja Potockiego, sprawę załatwienia wybudowania synagogi. Wynikałoby z tego, iż najstarsza synagoga wybudowana została po 1669 roku. Potwierdzają to też inne fakty.
Z relacji Verduma, który w 1672 roku podróżując po Polsce odwiedził Stanisławów i zostawił nam najstarszy dość dokładny opis naszego miasta, z którego wynika, że istniała wtedy już dość pokaźna synagoga drewniana. Verdum opisuje, iż obok Kościoła rzymsko-katolickiego (kolegiaty),ormiańskiego i cerkwi schizmatyckiej widział w mieście żydowską drewnianą bożnicę. Stąd nasuwa się wniosek, że bożnica musiała zostać wybudowana wcześniej, lecz wskutek pożaru spaliła się doszczętnie i nie pozostał po niej żaden ślad. W roku 1761 Żydzi wybudowali synagogę centralną, która podczas kolejnego pożaru została częściowo spalona, lecz w krótkim czasie została odbudowana. W wieku XlX w różnych miastach Europy w środowiskach żydowskich zaczęły pojawiać się religijne prądy reformatorskie. Ruch nurtu postępowego pojawił się też w Grodzie Rewery.
W Stanisławowie u schyłku XlX wieku inteligencja żydowska, która wychowywana była w szkołach publicznych zaczęła głosić hasła postępu i asymilacji. W tym czasie większość Żydów była ortodoksyjna a tym samym wszechwładna i miała decydujący wpływ na stanisławowską społeczność żydowską.
Inteligencja żydowska o poglądach postępowych w latach 70 założyła w Stanisławowie "Stowarzyszenie Postępowe", które początkowo mieściło się w prywatnej Sali tzw. Peitzera przy ul. Halickiej numer 15 w kamienicy Orłowskiego. Sala Ta oprócz zebrań i dysput spełniała również rolę domu modlitwy. Po kilku latach z różnych względów członkowie Stowarzyszenia Postępowego przenieśli się do domu Izaka Fischera mieszczącego się w Rynku pod numerem 16. "Stowarzyszenie Postępowe" miało różne trudne koleje swej działalności. W końcu 1887 roku podjęli myśl wybudowania nowej tzw. postępowej synagogi. Inicjatorami tej myśli byli dr Eliasz Fischer i Aleksander Wittels, którzy wraz z innymi członkami w krótkim czasie powołali komitet, który stopniowo zaczął realizować podjęte działania. Już w następnym roku 1888 z dotychczasowej grupy "Stowarzyszenia Postępowego" powstało "Towarzystwo Świątyni Izraelickiej" w Stanisławowie. Celem tego Towarzystwa było wybudowanie świątyni izraelickiej. Faktyczną działalność Towarzystwo rozpoczęło w 1893 roku, kiedy to powołano komisję budowlaną, zarząd i walne zgromadzenie. W tym roku "Towarzystwo świątyni izraelickiej" otrzymało aktem darowizny grunt miejski pod budowę świątyni.
Oto tekst odpisu:
Odpis z protokołu XVII posiedzenia Rady miasta Stanisławowa Z dnia 7. grudnia 1893 r., na którym uchwalono podarować grunt miejski pod budowę Templum.
Przewodniczący: Dr Jerzy Konkolniak, zastępca burmistrza. Sekretarz: Józef Wierzejski, sekretarz Magistratu. Obecni radni: 1) Blumenfeld Ozjasz, 2) ks. Dąbrowski Tomasz, 3) ks. Facjewicz Bazyli, 4) Dr Fischler Michał, 5) Dr Fischler Eliasz, 6) Dr Gelehrter Salomon, 7) Goldfeld Izak, 8) Halpern Lipa, 9) Jaegerman Józef, 10) Kwaśniewski Feliks, 11) Horowitz Abraham, 12) Kiesler Józef, 13) Lachowicz Stanisław, 14) Jakubowski Jan, 15) Łucki Władysław, 16) Majeranowski Jan, 17) Mark Israel, 18) Kitschka Wincenty, 19) Dr Nimhin Artur, 20) Piskorz Karol, 21) Regenslreif Zygmunt, 22) Rembacz Michał, 23) Schorr Horacy, 24) Stachewicz Teodor, 25) Dr Zathey Henryk, 26) Górecki Karol.
Prośba "Towarzystwa świątyni izraelickiej w Stanisławowie" o darowanie mu gruntu miejskiego pod budowę świątyni (663/93). Referent asesor Dr Fischler Eliasz wnosi imieniem Magistratu pod uchwałę. Rada uchwala darować "Towarzystwu świątyni izraelickiej w Stanisławowie", grunt miejski zwany "plac rybi" pod budowę świątyni izraelickiej (...).
ZARZĄD SYNAGOGI POSTĘPOWEJ w STANISŁAWOWIE w r. 1938.
Kliknij aby powiekszyć
Kliknij aby powiększyć
I. rząd : Maks Schreier. Aleksander Haber, Ozjasz Chajes.
II. rząd: Dr Eliasz Kreisberg, Maks Ebner, Dr  Bernard Fernhoff, Inż. Emanuel Weingarten, Dr Jakub Bodek.
III. rząd : Wolf Rager, inż. Aron Schrager, Ozjasz Herr, Dr Michał Lamm, Bernard Hubschman.
IV. rząd: Jakub Fleischer, Markus Goldstein. Izak Glaser, Mojżesz Helfeld, Izrael Chaim Tilinger
inż. Maksymiliana Schloss
Kliknij aby powiekszyć
Projekt Synagogi Postępowej w Stanisławowie
Projekt świątyni wykonał Wilhelm Stiasny inżynier architekt z Wiednia, który wzorowany był na świątyni w Palaczce na Węgrzech. Styl mieszany mauretańsko-renesansowy, był typowym wzorem dla synagog. Według projektu miał mieć 14 metrów wysokości, zbudowany z kamienia z Jaremcza i 300 miejsc siedzących.
Ceremonię założenia kamienia węgielnego wraz z poświeceniem miejsca pod budowę synagogi dokonał rabin Izak Horowitz 20 czerwca 1895 roku. Kamień węgielny znajduje się w fundamencie pod głównymi drzwiami wejściowymi miedzy westybulem a sala modlitewną.(Dokładny opis uroczystości relacjonuje " Kurier Stanisławowski " z 1895r,nr.510).
Otwarcie nowej izraelickiej synagogi postępowej nastąpiło 4 września 1899r.Tak opisuje tę uroczystość " Kurier Stanisławowski "(nr.729 z dnia 10.lX.1899r.)
Kliknij aby powiekszyć
Wnętrze Synagogi Postępowej w Stanisławowie
Kliknij aby powiekszyć
Zdjęcie Synagogi z 1933 r
Podczas pierwszej wojny światowej Stanisławów został zniszczony, w tym również ucierpiała synagoga. Templum zostało bardzo zniszczone i przystąpiono do odbudowania - odrestaurowania świątyni. W latach 1927-1929 naprawiano dach, gruntownie przemalowano świątynię wewnątrz i otynkowano z zewnątrz.
Powyższe artykuły opracowano na podstawie materiałów otrzymanych dzięki uprzejmości Rabina Moyshe-Leib Kolesnik
Jewisch comunity rabbi of Stanislavov and region
Rajmund Piżanowski
Kontakt
1758801 odwiedzin od 5 stycznia 2004 roku
Google Search

WWW stanislawow.net