Stanisławowska

Kolegiata

pw. Najświętszej Marii Panny
oraz
św. Andrzeja i św. Stanisława
Wskutek rok rocznie powtarzających się najazdów tatarskich na południowo-wschodniej rubieży Rzeczpospolitej w roku 1662 roku staraniem starosty halickiego, późniejszego hetmana koronnego polnego Andrzeja Potockiego stanęła stanisławowska twierdza kresowa, która dała początek naszemu miastu.
W okresie kiedy nie wygasło zarzewie buntów chłopskich na Podkarpaciu z lat 1649-1651, kiedy na wschodnich granicach Rzeczypospolitej wrzała jeszcze zawierucha wojenna polsko-kozacka i moskiewska, a całe Pokucie zlane było krwią i leżało w gruzach to właśnie w tym czasie syn Rewery Potockiego, Andrzej podjął się wybudowania twierdzy jako nowego ośrodka oporu wojennego, kultury i cywilizacji. Andrzej Potocki, budując fortecę, rozpoczął w tym samym roku wznoszenie rzymsko - katolickiego kościoła parafialnego. Kościółek zbudowano z drewna i stanął w bardzo szybkim czasie. Doradzał i pomagał mu w tym, sprawujący wówczas obowiązki duszpasterskie stary przyjaciel i kapelan obozowy starosty ks. Wojciech Białaczewski.
Trudno dzisiaj ustalić dokładną datę rozpoczęcia budowy drewnianego kościółka. Jak podają zapisy z tamtych czasów, Andrzej Potocki nakazał szybką budowę kościółka a wnętrze tego drewnianego kościoła bardzo bogato i hojnie uposażył.
Kościół był wówczas jedyną i główną świątynią rzymsko - katolicką w nowo powstającym grodzie. Jednak zalążek parafii musiał istnieć w 1662 roku skoro istnieje dokument w którym figuruje zapis chrztu syna vice-starosty halickiego Jerzego. Chrztu udzielił ks. W. Białaczewski. (metr. chrztu 1662) (dokument erekcyjny).
Nowozałożony drewniany kościołek był pod wezwaniem Najświętszej Panny Marii, św. Andrzeja i św. Stanisława biskupa krakowskiego i męczennika (patrona ojca Andrzeja, Stanisława Rewery), oraz św. Anny (patronki żony Andrzeja Anny z Rysińskich).
Proboszczem parafii został nadany przez arcybiskupa lwowskiego - Tarnowskiego ks. Białaczewski, któremu do pomocy przyznano dwóch wikarych. Liczba ta okazała się jednak niewystarczająca - jak widać z zapisek w księgach parafialnych oraz z dokumentu erekcyjnego kolegiaty- wkrótce potem dodano jeszcze trzeciego. Poza proboszczem ks. Białaczewskim na kartach ksiąg parafialnych przewinęło się około 10-ciu osób. I tak w pierwszym roku chwilowo pomagał ks. Białaczewskiemu, dominikanin ze Lwowa o. Franciszek Fabian.
Pierwszy etatowy wikary pojawił się na początku 1663 roku, ale już w maju odszedł z  parafii. Od drugiej połowy roku 1663 według ksiąg parafialnych pojawiają się dwa nazwiska wikariuszy a to ks. Wojciecha Stachowicza oraz ks. Krzysztofa Jawnockiego. Pierwszy pełnił obowiązki bardzo długo, bo aż do 1699 roku to jest 36 lat. a drugi do 1667 roku. Po ks. Jawnockim kolejno sprawowali krótko swe funkcje ks. Grzegorz Częgiery, ks. Jakub Małdyrowicz oraz ks. Paweł Mierzejewski, wreszcie od września 1669r ks. Jan Tywieński. I tak w ciągu pierwszego 7-lecia aż do erekcji kolegiaty trzykrotnie (syna i dwie córki) chrzcił ks. proboszcz dzieci starosty Potockiego.
Prawo patronatu należało do fundatora względnie jego spadkobierców z jednym tylko zastrzeżeniem w wypadku gdyby dobra stanisławowskie przeszły w ręce niekatolickie, albo ktoś z potomków odstąpił od wiary katolickiej, wówczas dobra kościelne wraz z kościołem przeszłyby na rzecz arcybiskupa lwowskiego. Podstawy materialne nowozałożonej parafii stanisławowskiej zostały przez Andrzeja odpowiednio zabezpieczone i nadał hojne zabezpieczenie. W pierwszym rzędzie nadano parafii tytułem uposażenia pewną część wsi Pasiecznej", leżącej pod miastem za Bystrzycą Sołotwińską. Granicę tej realności dokładnie wymierzono (zapisy do dziś znajdują się w aktach ziemskich). Fundator dodał jeszcze grunt oraz na przedmieściu zabłotowskim młyn i karczmę należące do wsi Pasieczna. Do tego dochodziła dziesięcina ze wsi Zabłocia (Zabłotowa), Opryszowiec i Knihinina, wolny wyręb lasu z wyłączeniem dębiny oraz 600 zł. pol. tytułem rocznej subwencji, oraz opłaty miejskiej od wszystkich domów mieszkalnych bez względu na wyznanie. Właściciel miasta zobowiązał się nie dopuścić do miasta wyznawców innych kościołów chrześcijańskich za wyjątkiem dla Rusi religii greckiej, Ormian i Żydów. Pamiętał o kościele stanisławowskim także i sam król Jan Kazimierz, który w przywileju z roku 1667,stanowiącym dał o tym wymowny dowód królewskiej troski o losy kościoła katolickiego w Stanisławowie. Opodal tego drewnianego kościółka, który służył parafii do końca XVII wieku został zbudowany nowy murowany z kamienia kościół. Świadczy o tym zapis w pamiętnikach znanego podróżnika Ulryka Verduma, który przejeżdżając w 10 lat potem przez Stanisławów tak pisze o naszym mieście: "W mieście znajduje się papieski kościół, ale tylko z drzewa, w którym tak długo odprawia się nabożeństwa, aż nie będzie zupełnie wykończony kościół z kamieni, już dość zaawansowany".
Po zakończeniu budowy drewnianego kościoła a to w roku 1669 stanisławowski kościół parafialny podniesiono do godności kolegiaty. W związku z tym nastąpiła też gruntowna zmiana i powiększenie uposażenia. Towarzyszyły temu wielkie uroczystości, w których uczestniczyli mieszkańcy grodu i przyjezdni goście. Ceremonię nadania tej godności dokonał ks. Jan Tarnowski ówczesny arcybiskup lwowski. Dokument fundacyjny kolegiaty Stanisławów z roku 1669 został wciągnięty do halickich akt ziemskich z roku 1699 (arch. Lwów).
Z powstaniem kolegiaty powołano kapitułę kolegiacką, która składała się z trzech prałatów, trzech kanoników i czterech wikarych. Kapituła sprawowała opiekę nad równocześnie powstałą szkołą tzw. "Kolonią Uniwersytetu Jagiellońskiego". Do kanoników należało: obowiązek nauczania w nowo powstałym szkolnictwie. Wykładali oni filozofię, retorykę oraz inne nauki. Mieli też obowiązek kaznodziejski. Pozostali księża pełnili inne czynności, do jakich zostali zobowiązani przez kapitułę.
Budowa nowej kolegiaty przebiegała dość sprawnie i posuwała się w bardzo szybkim tempie. Budowana była w stylu barokowym w formie bazyliki, trójnawowa, z transeptem. Fasada główna ozdobiona doryckimi i korynckimi pilastrami zakończona bordowym frontonem zwieńczona trzema wieżami pokryta krzyżowym systemem stropów z kopułą. Budowę kolegiaty ukończono w 1703 roku. W tym też roku konsekrację kościoła dokonał Konstanty Zieliński, arcybiskup lwowski. Wielki ołtarz oraz dwa boczne rzeźbione były w marmurze W prawym ramieniu transeptu . Ołtarz św. Wincentego, z trumną wykonaną z marmuru, zawierał jego relikwie. Słynąca cudami głowa świętego znajdowała się w srebrnym, kulistym relikwiarzu, umieszczonym w stylowej, oszklonej szafce, przechowywanej w kościelnym skarbcu. Na bocznych, zewnętrznych ścianach kolegiaty widniał, osadzony na metalowych tarczach, herb Potockich.
Jeszcze przed konsekracją kościoła starszy syn Andrzeja Potockiego Stanisław w 1679 roku przywiózł z Rzymu relikwie św. Wincentego, które otrzymał od papieża Innocentego XI. Przywiezienie ich nie obyło się bez incydentów. Kiedy Stanisław Potocki wiózł do kraju relikwie przez Francję i Niderlandy, to podczas podróży przeżył katastrofę. Pod Brukselą, w momencie przeprawy przez rzekę, (statkiem - promem) wybuchł proch. Statek został zniszczony a jego samego wraz z relikwiami św. Wincentego wyrzuciło na brzeg. Wyszedł z tego bez szwanku z nienaruszonymi relikwiami. Przywiezione relikwie zostały umieszczone w kolegiacie w marmurowej trumnie w ołtarzu św. Wincentego, który znajdował się w prawym ramieniu transeptu. Jednak los tak sprawił, że ani Andrzej Potocki, założyciel miasta ani jego starszy syn Stanisław nie doczekali wzięcia udziału w konsekracji nowego murowanego kościoła. Stanisław zginął w roku 1683 w bitwie pod Wiedniem. Pochowany został w stanisławowskiej kolegiacie, zaś serce jego złożono w wiedeńskim kościele Kapucynów (nekropolia Habsburgów).
Hetman Wielki Koronny Andrzej Potocki zmarł 12 września 1691 roku, również pochowany w kolegiacie. Po śmierci Andrzeja Potockiego dziedzicem miasta został młodszy jego syn Józef, hetman wielki koronny, który rozpoczął w roku 1737 kolegiatę rozszerzać i powiększać. Kościół ten pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny i św. Stanisława i św. Andrzeja bardzo wiele zawdzięczał szlachetnemu rodowi Potockich, o czym świadczą znajdujące się w nim nie tylko dary zewsząd sprowadzane, ale wiele innych skarbów. Na uwagę zasługiwały znajdujące się tam cztery posągi , przedstawiające członków domu Potockich - siedem portretów Potockich z linii dziedziców Stanisławowa. Były to znakomite rzeźby - polichromowane posągi - idealne podobizny hetmanów z rodu Potockich. Znajdował się również portret trumienny namalowany na srebrnej blasze o wadze 7 kg. Ołtarze bogato rzeźbione, pozłacane. Oprócz głównego było 12 bocznych ołtarzy. Wielki ołtarz i dwa z bocznych św. Wincentego i św. Józefa wykonane były z marmuru. Główny ołtarz zdobiła Alegoria Niepokalanego poczęcia NMP o rozmiarach 4x1,8,obraz barokowy z XVIII wieku malowany na płótnie i naklejony na deskę. Z innych obrazów wymienię Wskrzeszenie Piotrowina, Najświętsze Serce Jezusa, Matka Boska Nieustającej Pomocy i wiele innych. Na ołtarzu św. Wincentego była trumna marmurowa z relikwiami świętego, które sprowadził w 1679 roku Stanisław Potocki. Tuż obok kościoła została wzniesiona w roku 1742 statua św. Jana postawiona na pamiątkę opuszczenia miasta przez załogę rosyjską. Groby Potockich pochowane były w podziemiach kościoła. W nawie usytuowane były posągi mężów i niewiast tego możnego rodu oraz tablice ku czci poległego pod Wiedniem płk. tzw. Skrzydlatych Huzarów - Stanisława Potockiego.
Od tej pory kościół stał się rodowym sanktuarium Potockich. Szkoła tzw. "Kolonia" Akademii Krakowskiej", która przez długie lata należała do kapituły kolegiackiej w roku 1718 przeszła pod zarząd jezuitów a w cztery lata później uzyskała status Kolegium. Kiedy zmarł w roku 1751 Józef Potocki mieszkańcy miasta przygotowali wielką uroczystość pogrzebową. W tym czasie kościół został wewnątrz obity purpurowym adamaszkiem, który w takim stanie przetrwał 100 lat.
Kolejnym dziedzicem po Józefie został jego syn - Stanisław Potocki, ówczesny wojewoda poznański, który nie był długo dziedzicem grodu i w krótkim czasie kolejną dziedziczką miasta z rodu Potockich została Katarzyna Kossakowska (będąca kasztelanem kamieńskim). Ona umieściła swoim kosztem w 1777 roku metalową tablicę pamiątkową na filarze, przypominającą śmierć Stanisława Potockiego pod Wiedniem w 1683 roku.
W stanisławowskiej kolegiacie odbywały się wielkie uroczystości związane ze znanymi postaciami historycznymi. Spośród wielu wymienić należy pogrzeb Agatona Gillera, który w okresie Powstania Styczniowego był członkiem Rządu Narodowego. W tej Kolegiacie padły słowa wypowiedziane z ambony przez ks. Kamińskiego: "Panie Płk Wołodyjowski!!!... Dla Boga, Panie Wołodyjowski! Larum grają...." w ten sposób Henryk Sienkiewicz rozsławił stanisławowską kolegiatę jako miejsce pogrzebu i wiecznego spoczynku bohaterskiego rycerza.
W roku 1799 kościół kolegiacki zamieniono na farny. W 1877 roku obicie we wnętrzu kościoła uległo z czasem zniszczeniu i ówczesny proboszcz ks. Krasowski kazał obicie zdjąć i kościół pomalować. Kościół pomalował Fabiański. W 1882 roku wybuchł pożar, który zniszczył dach, główną wieżę i świeżo malowane sklepienie kopuły. Wkrótce jednak wszystko odrestaurowano. Od roku 1886 przy kościele istniało Bractwo Św. Anny założone przez Annę z Rysińskich Potocką. Działała też szkoła muzyczna dla kształcenia w śpiewie.
W tym kościele w dzieciństwie modlił się przed obrazem św. Sebastiana poeta Franciszek Karpiński. W okresie międzywojennym odbył się tu ślub gen. Władysława Sikorskiego. 3 lutego 1935 roku na proboszcza powołany został dziekan Stanisław Kołychanowski, który przybył z Tłustego pow. Zaleszczyki. W roku 1931 został skierowany na probostwo do kolegiaty ks. dr Eugeniusz Baziak . Nie pozostał jednak długo w Stanisławowie bo już w 1933r. został mianowany sufraganem abpa Bolesława Twardowskiego. Proboszczem był do 1937 roku i 29 sierpnia tegoż roku odbyła się instalacja nowego proboszcza ks. prałat Kazimierza Bilczewskiego urodzonego w Wilamowicach koło Kęt, bratanka arcybiskupa Józefa Bilczewskiego. Ukończył gimnazjum w Wadowicach i studia teologiczne w Insbruku. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1910 roku. Jako kapłan pracował w Zaleszczykach i Oleszycach, gdzie wybudował "Dom Ludowy". W czasie wojny pełnił obowiązki kapelana wojskowego. Od 1919 roku do chwili objęcia probostwa w Stanisławowie pracował w Gródku Jagiellońskim, najpierw jako katecheta gimnazjalny, potem jako proboszcz i dziekan gródecki. Pełnił funkcje generalnego asystenta kościelnego Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Zeńskiej we Lwowie. Nowy proboszcz był szambelanem papieskim, honorowym kanonikiem Kapituły Metropolitarnej we Lwowie. W podniosłej uroczystości w instalacji jego na proboszcza udział wzięli duchowieństwo, przedstawiciele władz z  wice wojewodą dr Seydlitzem i wice prezydentem miasta mgr Franciszkiem Kotlarczukiem.
Po procesjonalnym wprowadzeniu do Fary J. E. ks. biskupa dr Eugeniusza Baziaka i ks. Prał. K. Bilczewskiego - ks. wicedziekan Wyszatycki oddał klucze nowemu włodarzowi kolegiaty u bram kościoła. Następnie ks. biskup E. Baziak przejął je i przekazał mu klucze po raz drugi jako symbol objęcia parafii. Po liturgicznych modłach ks. biskup E. Baziak oddając kolegiatę i wiernych w opiekę nowemu proboszczowi, podkreślił łączność krwi i myśli ks. prał. Kazimierza Bilczewskiego z Jego śp. stryjem ks. arcybiskupem Józefem Bilczewskim. Następnie ks. Kazimierz Bilczewski celebrował uroczysta sumę w czasie której pieśni religijne odśpiewał chór K.W.P. "Echo" pod batutą Franciszka Litwackiego.
W niedzielę 7 lipca 1935 roku o godzinie 10,30 odbyła się uroczystość promicyjna ks. Celestyna Rubaszewskiego urodzonego w Stanisławowie, ucznia pierwszego gimnazjum, organizatora orkiestry dętej, jednego z założycieli Koła Przyjaciół Harcerstwa w Stanisławowie, udzielającego się w pracy w Komitecie Opieki nad Grobami Bohaterów Narodowych. Kazanie wygłosił ks. prałat dr Franiszek Janicki.
Nadszedł rok 1945 mieszkańcy Stanisławowa - Polacy zmuszeni zostali etapami opuszczać miasto. Z kościoła farnego, co mogą to chronią i do Polski potajemnie klejnoty świątyni wywożą. Proboszcz, ks. Kazimierz Bilczewski (bratanek arcybiskupa) oraz wikarzy: ks. Kazimierz Bochenek i ks. Józef Ferensowicz wraz ze znaczną częścią parafian dołożyli wiele starań i ryzyka osobistego w ratowaniu barokowego wyposażenia wnętrza świątyni. Dzięki ofiarności wypędzonych Polaków w jakiejś części zostały uratowane skarby kultury o bezcennej wartości. Pozostałe przedmioty znajdujące się w kościele rozszabrowano i poniszczono. Z kościoła zrobiono magazyny, warsztaty stolarskie, spawalnicze itp. Dopiero w roku 1980 kościół odremontowano i urządzono w nim muzeum sztuki, które jest do dnia dzisiejszego.
Przywiezione z Kresów obrazy powodują istnienie ciągłości kultu. Pomimo, że różne ręce dokonały zniszczenia, dewastacji i profanacji dawnych kościołów i parafii to te zachowane do dziś obrazy są jedynym śladem naszego polskiego istnienia na Utraconej Ziemi. To, co przywieźli nasi kochani Stanisławowianie stanowi tylko znikomą cząstkę zaginionych chyba już bezpowrotnie Skarbów naszej polskiej Kultury.
Kliknij aby powiekszyć
Budynek kolegiaty
Ks. Kazimierz Bochenek – ostatni wikary opuszczający Stanisławów
Ksiądz Kazimierz Bochenek urodził się 7 lipca 1914r. Szkołę podstawową i gimnazjum ogólnokształcące ukończył w Ropczycych w 1934. Po roku służby wojskowej w Brześciu nad Bugiem w 1936 wstąpił na teologię we Lwowie. Rektorem wówczas był ksiądz biskup Baziak, a ordynariuszem diecezji lwowskiej arcybiskup Bolesław Twardowski. Po studiach teologicznych K. Bochenek otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa Baziaka (23 kwietnia 1940) we wrześniu 1940r został wysłany na placówkę wikarego do Stanisławowa. Dnia 25 września 1946 r. pod przymusem ze strony władz ZSRR opuścił wraz z księdzem prałatem Milczewskim Stanisławów. Jako repatrianci zostali oni przewiezieni przez Lwów, Przemyśl, Kraków, Bytom do Opola. Ksiądz Bochenek otrzymał wkrótce z rąk księdza biskupa Kominka placówkę wikarego w parafii pod wezwaniem św. Jacka w Bytomiu. Tam pracował od maja 1947 r. W lipcu tegoż roku objął samodzielną placówkę w parafii Biskupów w powiecie Nysa. W marcu 1948 roku został odwołany z tej placówki do parafii św. Krzyża w Opolu, gdzie w charakterze wikarego pracował do września 1951r. W tym czasie otrzymał nominację na rektora Niższego Seminarium Duchownego w Opolu i tam pracował do chwili likwidacji tej uczelni w czerwcu 1953r
Kliknij aby powiekszyć
Wnętrze kolegiaty
Kliknij aby powiekszyć
Potwierdzenie złożenia ofiary na odnowienie
Rzeźby w kolegiacie wykonali:
Tomasz Hudder w latach 1730 1740
M. Polejowski w latach 1720-1800
S. Bertan
Konrad Kuthenreiter
Stan osobowy Kapituły stanisławowskiej w roku 1782
Praelati:
Custos:
Scholasticus:
Canonici:
Decanus, Candidus de Tęczyn Comes Ossoliński Episcopus Kijoviensis.
Stephanus Mikulski Archidiaconus Metrop. Leopol.
Blasius Wojcicki
Lucas Stanislaus Godurowski
Lucas Mierzwiński
Joannes Nepomucenus Lipowiecki
Joannes Wyszyński
Od przemianowania na farę proboszczami byli:
  1. Ks.Więckowski
  2. Adam Obarzankowski, kanonik kamieniecki
  3. Jan Potoczki - w 1825r. zostaje biskupem przemyskiem
  4. Ks. Deodat Maramoross
  5. Ks. Franciszek Ksawery Kościński umarł w Stanisławowie w 1847r.
  6. Ks. Jakub Mikołajewicz
  7. Ks. Sebastian Iwański umarł w Stanisławowie w 1854r.
Cdn.
Decanatus Stanislaopoliensis:
STANISŁAWÓW. U- Eccl. primitive praeposituralis erecta 1662, dein a fundatore Andrea Potocki, Castell. Cracov. 1669 in collegiatam, tandem a. 1767 in parochialem elevata. Eccl. rnur. cons. 1703. Tit. Immaculata Conceptio B. A. M. Metric. in fragm. ab a. 1662 contin. ab a. 1785. Patr. Aug. Imperator nomine fundi religionis
Par. Rdmus D. Josephus Yalerianus Piaskiewicz, cf. p. 10.
Coop. sist. 1. r. Leopoldus Klementowski, n. 1881, o. 1905.
sist. 2. r. Stanislaus Ostachowicz, n. 1888, o. 1907.
sist. 3. r. Franciscus Froń, n. 1888, o. 1909.
Rdmus D. Thomas Dąbrowski, cf. "emeriti".
Rdmus D. Joannes Eiselt, cf. "emeriti".
Cl. D. Franciscus Janicki
R. D. Franciscus Skarbowski,
R. D. Andreas Nogaj,
R. D. Joannes Taranowicz,
R. D. Bronislaus Limanowski,
Cl. D. Yincentius Miś,
R. D. Stanislaus Hopek,
R. p. Antonius Augustyn,
Catech. sist. sch. mixtae n. s. Josephi (in Knihinin-Wieś): Yacat.
In 1. Par. N. A. 10014. - Incorp. PP. 17. - .Chomiaków 6'6, 21. - Chryplin 3'5, 65. - Czerniejów 7'4, 92. - Jamnica 8'2, 67. - Knihinin 2, 6634. - Kolonia 2, 2615. - Krechowce 3'8, 103. - Majdan 15'2, 27. - Opryszowce 5, 56. - Pacyków 6'4, 81. - Pasieczna 2'3, 434. - Pawełcze 8'1, 86. - Rybno 8'7, 2. - Uhrynów dolny 3'8, 101. - Uhrynów górny 5'7, 60. - Wołczyniec 3'8, 264. - Zagwóźdź 3'8, 100.
N. A. Cath. 20822, Acath. 825, Schism. 200, Jud. c. 21500.
In 1. Par. reper.: 2 c. r. Gymn. supr., c. r. Gymn. super, ruthen. Sch. super, realis, Semin. paedag. puer., priv. Gymn. puell. Semin. paedag. puell. priv. .Lenartowicza, sch. puer. 7 cl. (wydz.) Mickiewicziana, sch. puer. 4 cl. Czackiana, sch. puell. 9 cl. (wydz.) Królowej Jadwigi, sch. puell. (wydz.) 7 cl. s Sophiae, schola liceal. SS. Ursulanar. sch. puell. 4 cl. nom. Klementyny Hotfmanowej, schol. puer. 4 cl. nom. Kazimierz Wielki, sch. industrialis lignifabrorum et, duo convictus priv. priv. puell. In suburbiis:. a) in Knihinin-Górka sch. 6 cl. puer. et 5 cl. puell. nom S. Aloisii, b) in Knihinin wieś sch. 4 cl. mixta s. Josephi, c) in Knihinin Belweder sch. mixta filialis 4 cl., d) in Kolonia mixta 5 cl. sub invoc. Stanislai Kostka et sch. mixta germanica 6 cl. In pagis incorp. deniąue 15 sch. nat. Sacella, in ąuibus Sacra peraguntur existunt: in nosocomio ciyili, in domo incarceratorum, in coemeterio urbano, in Uhrynów dolny (Capella publ. sumpt.-. Stellae Comitissae Dunin-Borkowska a. 1899 extr., in qua onini Dom. et festis Sacrum celebrari solet), in Domo pauperum (a. 1900 bened.), in asylo pro pauperibus sub directione Fratrum III. Ord. s. Francisci et Sacell. publ. mur. pro inventute schol., e, collectis aedif. et a. 1905 bened. s. t. B. M. V. de Perpetuo Succursu.
Congr.: supra; salar.: 700 c. a par. - U. v. c. 1905.
Offa: omnia loco.
Opracował: Rajmund Pżanowski
Bibliografia:
  1. Tadeusz Kukiz "Madonny Kresowe i inne obrazy sakralne z Kresów w Diecezji Opolskiej", wyd. Wacław Bagiński, Wrocław 1998
  2. Tadeusz Kukiz "Madonny Kresowe i inne obrazy sakralne z Kresów w Diecezjach polskich poza Śląskiem część II", Stowarzyszenie Wspólnta Polska , Warszawa 2001
  3. Stanisław Gajkowski "Stanisławów i jego pamiątki z dawnych czasów", Stanisławów 1926
  4. Franciszek Karpiński "Historia mego wieku i ludzi, z którymi żyłem", Warszawa 1987
Kontakt
1732910 odwiedzin od 5 stycznia 2004 roku
Google Search

WWW stanislawow.net