S t a n i s ł a w ó w

Grzegorz Rąkowski

Historia Stanisławowa, jednego z głównych ośrodków historycznej Rusi Czerwonej i Galicji Wschodniej, jest stosunkowo krótka. Miasto zostało założone bowiem dopiero w 1662 r. przez starostę halickiego Andrzeja (Jędrzeja) Potockiego (zm. 1691), późniejszego kasztelana krakowskiego i hetmana polnego koronnego, na miejscu należącej do niego wsi Zabłocie (Zabłotów), położonej w pobliżu zbiegu rzek Bystrzycy Sołotwińskiej i Bystrzycy Nadwórniańskiej.
W tymże Zabłociu istniało już wówczas jakieś „fortalicjum”, czy też zameczek (być może myśliwski), wzniesiony zapewne na pocz. XVII w. przez poprzednich właścicieli wsi – Rzeczkowskich, i zniszczony podczas najazdu Kozaków Chmielnickiego w 1648 r.
Nazwą nowego miasta jego założyciel upamiętnił swego ojca – hetmana wielkiego koronnego Stanisława „Rewerę” Potockiego, dzielnego wodza i zręcznego polityka, a także noszącego to samo imię swego najstarszego syna – starostę halickiego, który poległ później w bitwie pod Wiedniem.
Wydany przez Andrzeja Potockiego przywilej lokacyjny dla Stanisławowa gwarantował przestrzeganie praw religijnych jego przyszłym mieszkańcom, niezależnie od ich narodowości i wyznania, a więc rzymskim katolikom, Rusinom obrządku wschodniego, Ormianom i Żydom.
W 1663 r. król Jan Kazimierz potwierdził przywilej fundacyjny i nadał miastu prawo magdeburskie oraz przywilej na jarmarki.
W miarę napływu osadników w obrębie miasta ukształtowały się dzielnice zamieszkane przez poszczególne nacje. Polacy zajęli zachodnią część miasta, Rusini i Ormianie – część wschodnią, zaś Żydzi – część północną. Wśród mieszkańców miasta byli także Wołosi a nawet Grecy.
W mieście powstał magistrat polsko-ruski i gmina żydowska, zaś w 1677 r., wobec znacznego napływu Ormian po zajęciu przez Turków Podola, odrębny magistrat ormiański.
W 1664 r. dla zachęcenia osadników, udzielono im 20-letnich „słobód”, czyli okresów zwolnienia od podatków, w tym samym roku też w mieście powstały pierwsze cechy rzemieślnicze.
W 1677 r. uchwałą sejmową zrównano w prawach prywatnie miasto Stanisławów z miastami królewskimi i odtąd nosiło ono oficjalny tytuł wolnegomiasta królewskiego.
Przywileje te odniosły pożądany skutek, bo już wkrótce miasto stało się ożywionym ośrodkiem rzemiosła i handlu, przede wszystkim za sprawą licznie osiadłych tu Ormian.
Prawa miejskie Stanisławowa potwierdzili Michał Korybut Wiśniowiecki i Jan III Sobieski.
Jako że czasy, w których zakładano Stanisławów były wyjątkowo niespokojne, nowe miasto miało być nie tylko ośrodkiem dóbr Potockich, ale również potężną twierdzą osłaniającą Ruś Czerwoną od południowego wschodu.
Jego założenie przestrzenne oparto na koncepcji idealnego miasta-twierdzy, z wpisaną w obręb regularnego sześciobocznego systemu fortyfikacji bastionowych siecią ulic i umieszczonym pośrodku czworobocznym rynkiem z ratuszem.
Budowniczym potężnych miejskich fortyfikacji, których wznoszenie rozpoczęto w 1661 r., a więc jeszcze przed lokacją miasta, był pochodzący z Awinionu płk François Corossini, biorący wcześniej udział w pracach nad fortyfikowaniem niedalekiego Halicza. Stanisławowska twierdza miała pierwotnie plan regularnego sześcioboku składała się z sześciu bastionów połączonych kurtynami, otoczonych fosą oraz położonym na zewnątrz niej systemem umocnień ziemnych. Do miasta wiodły dwie zwieńczone wieżami bramy: Halicka (zwana też Lwowską) i Tyśmienicka (zwana też Kamienicką) oraz Furta Ormiańska. Nad bramami znajdowały się tablice z czarnego marmuru opatrzone herbami Potockich. Nowoczesna i potężna twierdza stanisławowska, po utracie znaczenia przez niedaleki Halicz, stała się jednym z najważniejszych bastionów na południowo wschodnich kresach Rzeczypospolitej. Co prawda w 1672 r., kiedy fortyfikacje miejskie nie były jeszcze ukończone, Stanisławów został na krótko zajęty przez Turków i Kozaków Doroszenki, ale już w 1676 r. umocnienia stanisławowskiej twierdzy pozwoliły załodze pod dowództwem płk. Dennemarka wytrzymać 10-dniowe oblężenie tureckiej armii Ibrahima Szejtana.
Około 1678 r. rozpoczęto rozbudowę twierdzy prowadzoną przez francuskiego inżyniera wojskowego kpt. Charlesa Benoit (Benoe). W jej wyniku od północnego wschodu dodano do istniejących obwarowań nową część na planie trapezu, mieszczącą wzniesiony wówczas nowy murowany zamek Potockich, który zastąpił pierwotny drewniany zamek Andrzeja Potockiego, znajdujący się w pobliżu rynku, tam, gdzie później wzniesiono kościół jezuitów. Nowa część fortecy osłonięta była przez dwa dodatkowe bastiony, a znajdujące się w miejscu jej połączenia z dotychczasowymi fortyfikacjami dwa starsze bastiony zamieniono w półbastiony. W ten sposób twierdza stanisławowska uzyskała charakterystyczny plan nieregularnego ośmioboku, nawiązujący do idei „miasta idealnego”, którego „głowę” stanowił wysunięty ufortyfikowany zamek. W l. 30-tych XVIII w. forteca została rozbudowana i umocniona wg planów inż. Chrystiana Dahlke. W tym czasie też rozpoczęto przebudowę zamku Potockich na okazałą barokową rezydencję, zgodnie z koncepcją „palazzo in fortezza”, jednak jak się wydaje, przebudowa ta nigdy nie została ukończona. Na stanisławowskim zamku rezydowali dwaj wieloletni właściciele i dobrodzieje miasta: Andrzej Potocki, a następnie jego syn hetman wielki koronny i kasztelan krakowski Józef Potocki (1673–1751).
Niezależnie od rozbudowy fortyfikacji, w ich obrębie wznoszono liczne domy mieszkalne, budynki użyteczności publicznej oraz świątynie. Pierwsze stanisławowskie świątynie były drewniane. Już w roku lokacji miasta Andrzej Potocki ufundował tu kościół rzymskokatolicki, który w 1669 r. otrzymał tytuł kolegiaty, zaś w 1672 r., również kosztem założyciela miasta, rozpoczęto trwającą kilkanaście lat budowę świątyni murowanej, konsekrowanej w 1703 r. Andrzej Potocki ufundował też drewniany kościół ormiański (1664) i takąż cerkiew p.w. św. Mikołaja, oraz drewniany klasztor i kościół trynitarzy, których sprowadził do miasta w 1690 r., a także budowle użyteczności publicznej, m.in. drewniany ratusz oraz murowany szpital. Staraniem Potockiego w 1669 r. w Stanisławowie powstała, średnia szkoła kościelna, zwana Akademią, nad którą opiekę sprawowała kapituła kolegiacka. Był to w tym czasie, poza Lwowem, jedyny na terenie całej archidiecezji lwowskiej zakład edukacyjny o wyższym poziomie nauczania. Syn i spadkobierca Andrzeja, hetman Józef Potocki w 1695 r. ufundował ratusz na oryginalnym planie krzyża, który na stanisławowskim rynku wzniósł wymieniany już Charles Benoit. Staraniem Józefa Potockiego w 1715 r. do Stanisławowa sprowadzeni zostali jezuici. W 1718 r. objęli oni opieką stanisławowską Akademię, której funkcję 1723 r. przejęło kolegium jezuickie. Był to jeden z najważniejszych zakładów oświatowych na Rusi Czerwonej. Uczniem stanisławowskiego kolegium jezuitów, do którego w połowie XVIII w. uczęszczało ok. 400 uczniów, był m.in. poeta Franciszek Karpiński, który okres ten opisał w swoich pamiętnikach. W 1729 r. przy kolegium zakończono prowadzoną przez kilkanaście lat budowę kościoła jezuitów. W 1732 r. drewniane budowle trynitarskie zastąpiły budynki murowane, zaś w l. 1743–1762 na miejscu drewnianej świątyni ormiańskiej wzniesiono kościół murowany, którego budowę współfinansował Józef Potocki, podobnie jak przeprowadzoną w 1837 r. rozbudowę kolegiaty. W 1729 r. Józef Potocki odnowił też i rozszerzył przywileje dla cechów, z których najbardziej znane były ormiańskie cechy złotników i safianistów. W tym czasie Ormianie założyli też w Stanisławowie wytwórnię pasów przetykanych złotymi nićmi.
W l. 1702–1703 Józef Potocki kilkakrotnie gościł w Stanisławowie pretendenta do tronu węgierskiego Franciszka II Rakoczego. Podczas wojny północnej, jako zwolennik Stanisława Leszczyńskiego i szwedzkiego króla Karola XII, Józef Potocki zmuszony został do opuszczenia Stanisławowa, który w l. 1706–1707 zajmowały wojska rosyjskie, zawieszając w tym czasie wszelkie uprawnienia władz miejskich. Gdy po przegranej bitwie pod Połtawą Karol XII, wraz z kozackim hetmanem Mazepą, udał się do Bender w Besarabii, znajdującej się wówczas we władaniu Turcji, pojechał tam za nim również Józef Potocki, który podejmował stamtąd zbrojne wypady na Ukrainę, atakując głównie dobra stronników króla Augusta II. To spowodowało odwetową wyprawę jednego z nich – Adama Sieniawskiego, który w 1708 r. zajął Stanisławów i ściągnął z miasta wysoką kontrybucję. dopiero w 1713 r. Józef Potocki pogodził się z Augustem II i mógł powrócić do Stanisławowa. Podczas wojny rosyjsko-tureckiej w l. 1737–1739 Józef Potocki był zwolennikiem Turcji, z którą prowadził tajne układy. W odwecie oddział rosyjskich kozaków w 1739 r. zaatakował Stanisławów, jednak załoga twierdzy pod dowództwem gen. Hundorfa dała im skuteczny odpór.
Spektakularnym wydarzeniem był wyprawiony w 1751 r. wystawny i pełen barokowego przepychu pogrzeb wielce zasłużonego dla Stanisławowa hetmana Józefa Potockiego, jeden z najpotężniejszych magnatów w ówczesnej Rzeczypospolitej, który spoczął w podziemiach tutejszej kolegiaty. Po śmierci hetmana Stanisławów przeszedł na jego syna Stanisława, wojewodę poznańskiego, a następnie na syna Stanisława – Józefa Potockiego, krajczego koronnego. Żaden z nich nie rezydował jednak w Stanisławowie na stałe. Zamieszkała tu dopiero kolejna właścicielka, znana w tamtym okresie z ożywionej działalności publicznej kasztelanowa kamieńska Katarzyna z Potockich Kossakowska (1722–1803), która najpierw wydzierżawiła, a w 1771 r. kupiła mocno zadłużony wówczas Stanisławów od Józefa Potockiego.
Za jej czasów nastąpiły kolejne dramatyczne wydarzenia w dziejach miasta. Zarówno ona sama jak i Potoccy byli zdecydowanym przeciwnikami „Familii” Czartoryskich i w spieranej przez Rosję kandydatury Stanisława Augusta Poniatowskiego na tron Polski. Potoccy, pod egidą Kossakowskiej, w lipcu 1764 r. zawiązali w Haliczu zbrojną konfederację, a swoje siły skoncentrowali w Stanisławowie. W sierpniu tego roku wspierające kandydaturę Poniatowskiego wojska rosyjskie podeszły do Stanisławowa i rozpoczęły oblężenie miasta, a następnie wzięły je szturmem. Oblężenie spowodowało spore zniszczenia w mieście – uszkodzeniu uległa m.in. jedna z wież kościoła jezuickiego. Rosjanie nałożyli na mieszkańców Stanisławowa kontrybucję, zaś czterech Potockich ­– przywódców konfederacji wzięli do niewoli, z której zresztą ich niebawem uwolnili. Kasztelanowa Kossakowska zdołała uciec na Wołoszczyznę.
Nie zakończyło to jednak antyrosyjskich akcji patriotycznej magnatki. W 1768 r., w dobie konfederacji barskiej, z inicjatywy Kossakowskiej i Potockich zawiązano wspierająca konfederatów barskich antyrosyjską konfederację ziemi halickiej w Podhajcach, której marszałkiem został Marian Potocki. Na potrzeby konfederatów zabrano ze stanisławowskiego zamku pięć armat oraz bomby proch i kartacze. Spowodowało to kolejną interwencję wojsk rosyjskich, które w 1770 r. dwukrotnie zajmowały Stanisławów. W tym samym roku miasto i okolice wyludniła zaraza morowa.
W wyniku I rozbioru Rzeczypospolitej 1772 r. Stanisławów znalazł się pod panowaniem Austrii, w granicach prowincji nazwanej Galicją i Lodomerią. W 1783 r. miasto odwiedził cesarz austriacki Józef II, wystawnie podejmowany na stanisławowskim zamku. W 1784 r. Kossakowska przeniosła swą stałą siedzibę do Lwowa, a w 1792 r. sprzedała Stanisławów swemu bratu Protowi Potockiemu. Gdy ten w 1801 r. zbankrutował, dobra stanisławowskie wraz z miastem przejęły władze austriackie.
Rządy austriackie w Stanisławowie zaznaczyły się w pierwszym rzędzie represjami w stosunku do kościoła rzymskokatolickiego. Po kasacie zakonu jezuitów w 1773 r. zamknięto kolegium zamieniając je na świecką szkołę, a kościół jezuicki przeznaczono dla młodzieży szkolnej, zaś w 1847 r. przekazano go grekokatolikom; później świątynia stała się katedrą greckokatolicką. Skasowany został także klasztor trynitarzy, którego zabudowania przeznaczono na więzienie. W 1797 r. zamknięto drewniany kościół św. Józefa na przedmieściach Stanisławowa (rozebrano go w 1805 r.), zaś w 1799 r. kolegiata stanisławowska straciła swój status stając się kościołem farnym. Jednocześnie Stanisławów od 1782 r. stał się ośrodkiem administracyjnym, bowiem w 1782 r. umieszczono tu stolicę austriackiego cyrkułu (uprzednio miasto należało do cyrkułu tyśmienickiego). W konsekwencji w 1784 w mieście umieszczono gimnazjum państwowe, w 1785 r. sąd szlachecki, a w 1797 r. sąd karny. W 1797 r. postała tu również żeńska szkoła żydowska. Na zewnętrzny wygląd miasta największy wpływ miało rozebranie i splantowanie przez Austriaków fortyfikacji stanisławowskiej twierdzy, wraz z wałami, murami, bastionami, bramami i fosą, co nastąpiło w l. 1810–1820. Z rozbiórki częściowo ocalały jedynie fragmenty dwu bastionów przy dawnym zamku Potockich, który został gruntownie przebudowany na austriacki szpital wojskowy, i część murów kurtynowych w innych rejonach miasta. Według miejscowej tradycji rozbiórka murów stanisławowskiej fortecy przez Austriaków nastąpiła w odwecie za zajęcie Stanisławowa przez szczupły oddział wojsk Księstwa Warszawskiego, co nastąpiło podczas wojny polsko-austriackiej w dniu 6 czerwca 1809 r., skąd zresztą już 27 czerwca wyparły je austriackie wojska feldmarszałka von Hohenlohe.
W 1831 r. miasto nawiedziła epidemia cholery przywleczona przez rosyjskie wojska walczące z polskimi powstańcami w pobliżu granicy galicyjskiej. W 1834 r. w stanisławowskim więzieniu zmarł na tyfus znany poeta Maurycy Gosławski, uczestnik powstania listopadowego oraz popowstaniowej konspiracji Józefa Zaliwskiego, który schronił się w Galicji, gdzie został schwytany i uwięziony przez władze austriackie. W 1847 r., w przededniu Wiosny Ludów, w mieście odbyły się duże demonstracje patriotyczne, brutalnie stłumione przez austriackie władze, w wyniku czego zginęła jedna osoba. Podczas powstania styczniowego w Stanisławowie powstał obwód powstańczy, a w walkach na terenie zaboru rosyjskiego wzięli udział mieszkańcy miasta, m.in. poeta Mieczysław Romanowski i pisarz Jan Lam.
Pomimo ucisku władz zaborczych w Stanisławowie rozwijało się życie kulturalne. W 1834 r. założono tu polskie Towarzystwo Muzyczne, 1851 r. w mieście powstał teatr amatorski, odwiedzały je także objazdowe trupy teatralne. W połowie stulecia ukazywało się tu ok. 10 polskich czasopism i kilka pism w języku ruskim. Wysokim poziomem nauczania wyróżniało się stanisławowskie gimnazjum, którego uczniami byli m.in. historyk Sadok Barącz, pisarz August Bielowski, poeci Stanisław Jachowicz i Mieczysław Romanowski oraz Rusini: poeta Iwan Wahyłewycz i działacz polityczny Kost’ Łewyćkyj.
W 1867 r., po reformie administracyjnej, miasto stało się siedzibą powiatu, zaś w 1885 r. – siedzibą diecezji greckokatolickiej (istniejącej tu nieformalnie już od 1850 r.). Okres galicyjskiej autonomii przyniósł szybki rozwój zarówno gospodarczy, jak i kulturalny Stanisławowa oraz jego znaczną rozbudowę, która rozpoczęła się po ogromnym pożarze w 1868 r., który zniszczył wiele budynków w centrum. W 1866 r. miasto uzyskało połączenie kolejowe ze Lwowem i Czerniowcami i wkrótce stało się ważnym węzłem kolejowym, a od 1893 r. siedzibą regionalnej dyrekcji kolei państwowych. W 1876 r. w Stanisławowie wprowadzono oświetlenie gazowe. Rozwijał się również przemysł. W mieście powstały duże warsztaty kolejowe, fabryka koronek i haftów, fabryka papieru i dwie drukarnie, zaś na jego o brzeżach: destylarnia ropy naftowej w Mykietyńcach i fabryka nawozów sztucznych w Knihininie. Stanisławów pozostał także ważnym ośrodkiem handlowym. Odbywały się tu trzy wielkie doroczne jarmarki, słynny był także jarmark pod sąsiednią wsią Mykietyńce, gdzie handlowano wołami spędzanymi tu z Pokucia i Bukowiny.
W 2 poł. XIX i na początku XX w. w mieście wychodziło kilka gazet, działały też liczne polskie i ukraińskie organizacje społeczne i kulturalne, a także partie polityczne. Dużą rolę w życiu Stanisławowa odgrywały również liczna społeczność żydowska oraz Ormianie, dla których Stanisławów był, poza Lwowem, najważniejszym ośrodkiem w Galicji. Przybywało nowych placówek oświatowych. Obok istniejącego gimnazjum, w 1874 r. w Stanisławowie powstała wyższa szkoła realna i seminarium nauczycielskie, w 1900 r. – szkoła dramatyczna, w 1902 r. – ukraińska szkoła muzyczna, w 1905 r. – gimnazjum ukraińskie, w 1906 r. – greckokatolickie seminarium duchowne, w 1910 r. – szkoła wydziałowa dla kobiet; istniały także szkoły żydowskie różnego szczebla. W końcu XIX w. w mieście założono Muzeum Polskie. W budynku stanisławowskiego Towarzystwa Muzycznego powstała opera i stały teatr polski, a od 1911 r. działał w mieście teatr ukraiński. Rozwijało się także życie religijne i działalność charytatywna. W 1883 r. w mieście powstała misja jezuicka, w 1885 r. założono tu zbór ewangelicki, powstał także klasztor bazylianek, które od 1900 r. prowadziły w mieście zakład wychowawczy dla dziewcząt, przed I wojną światową działały tu także zakłady charytatywne sióstr urszulanek i albertynek.
Liczba ludności Stanisławowa, która na początku XIX w. ledwo przekraczała 5 tys. podwoiła się w połowie stulecia, a w jego końcu wyniosła już ponad 30 tys. Na przełomie XIX i XX w. w mieście powstało wiele okazałych kamienic i budowli mieszczących urzędy oraz instytucje publiczne. Przed I wojną światową Stanisławów był silnym garnizonem wojskowym, w którym stacjonowały cztery pułki różnego rodzaju wojsk.
W stanisławowskim więzieniu odbywał karę 20 lat pozbawienia wolności ukraiński zamachowiec Myrosław Siczynśkyj, skazany za zabójstwo namiestnika Galicji Andrzeja Potockiego w 1908 r., jednak już w 1911 r. udało mu się zbiec z więzienia przy pomocy miejscowych nacjonalistów ukraińskich.
Od 1908 r. w Stanisławowie zaczęły powstawać polskie organizacje paramilitarne, które w 1911 r. przekształciły się w drużyny Związku Strzeleckiego; ich uczestnikiem był. m.in. późniejszy generał, bohater II wojny światowej Stanisław Sosabowski. Działały tu także tajne polskie organizacje wojskowe: Związek Walki Czynnej i Stowarzyszenie Armii Polskiej. W l. 1911–1914 wizytując polskie organizacje niepodległościowe kilkakrotnie przebywał w mieście Józef Piłsudski. W 1912 r. w Stanisławowie powstał również ukraiński legion Strzelców Siczowych.
Po wybuchu I wojny światowej polskie drużyny strzeleckie, liczące wówczas w Stanisławowie blisko 200 osób, przekształciły się w oddział Legionów Polskich, które rozpoczęły walkę z Rosjanami u boku armii austriackiej, podobnie jak Ukraińscy Strzelcy Siczowi.
Podczas I wojny światowej miasto kilkakrotnie przechodziło z rąk do rąk, jednak w samymi mieście i jego okolicy nie było poważniejszych walk, które toczyły się na północ od Dniestru i w Karpatach. Po rozpoczęciu działań wojennych w Galicji zaatakowanej przez armię rosyjska i przegraniu dwu kolejnych zaciętych bitew pod Lwowem w końcu sierpnia i na początku września 1914 r. Austriacy, już bez stawiania poważniejszego oporu całkowicie wycofali się z Galicji Wschodniej za San i za linię Karpat. W ten sposób Stanisławów bez walki opanowany został przez wojska rosyjskie, które do końca września 1914 r. na odcinku karpackim podeszły do granicy galicyjsko-węgierskiej, w kilku miejscach ją nawet przekraczając. Jesienią 1914 i zimą 1915 r. w Karpatach na południe od Stanisławowa toczyły się austriacko-rosyjskie walki pozycyjne. Znaczny udział miały w nich dzielnie bijące się u boku Austriaków Legiony Polskie. Austriaków wspierały także oddziały niemieckie, które w dniu 20 lutego 1915 r. zajęły Stanisławów. Rezultatem tych walk było wycofanie się Rosjan na północ, za linię Dniestru, jednak już w połowie marca, w wyniku kontrofensywy, ponownie opanowali oni miasto, skąd ostatecznie wyparli ich Austriacy na początku kwietnia. Przełom w sytuacji militarnej nastąpił jednak dopiero po bitwie pod Gorlicami w maju 1915 r. i letniej ofensywie austriacko-niemieckiej, podczas której zdobyto Przemyśl i Lwów. Rosjanie wycofali się wówczas na wschód oddając większość terytorium Galicji Wschodniej. Ponownie, w sierpniu 1916 r. Stanisławów zajęty został przez Rosjan podczas tzw. ofensywy Brusiłowa i pozostał w ich ręku przez blisko rok, znajdując się blisko linii frontu. Na przełomie czerwca i lipca 1917 r. Rosjanie rozpoczęli w Galicji Wschodniej tzw. ofensywę Kierenskiego. W lipcowych walkach toczonych pod Stanisławowem początkowo zdołali oni odnieść sukces i odepchnęli Austriaków pod Kałusz. Wkrótce jednak rosyjska ofensywa się załamała, a do kontrnatarcia przystąpiły wojska austriackie i niemieckie, które ponownie podeszły pod Stanisławów.
W składzie armii rosyjskiej w rejonie Stanisławowa znajdował się wówczas I pułk ułanów polskich dowodzony przez płk. Bolesława Mościckiego. Na wieść o rabunkach i mordach dokonywanych na ludności Stanisławowa przez zdemoralizowanych i zrewoltowanych żołnierzy rosyjskich polscy ułani przybyli do miasta i w dniach 22 i 23 lipca 1917 r. toczyli tu walki w obronie ludności ze swymi formalnymi sojusznikami. W dniu 24 lipca natomiast ułani płk Mościckiego stoczyli zacięty bój z atakującymi wojskami niemieckimi i austriackimi pod leżącą na obrzeżach Stanisławowa wsią Krechowce, powstrzymując i rozbijając przeciwnika dzięki brawurowym szarżom kawaleryjskim. Dopiero wieczorem polscy ułani wycofali się do Tyśmienicy. Bitwa nie zmieniła losów kampanii, jednak umożliwiła wycofanie zagrożonych okrążeniem sił rosyjskich ze Stanisławowa, który następnego dnia został zajęty przez wojska austriacko-niemieckie i pozostał w ich ręku już do końca wojny. Bitwa pod Krechowcami przeszła do najświetniejszych tradycji polskich walk niepodległościowych, bowiem ułani płk Mościckiego stoczyli tu boje ze wszystkimi trzema zaborcami – najpierw z Rosjanami w Stanisławowie, a następnie z Niemcami i Austriakami. W niepodległej Polsce pułk otrzymał zaszczytne miano Pułku Ułanów Krechowieckich.
W listopadzie 1918 r. władzę w Stanisławowie przejęli Ukraińcy włączając miasto w granice proklamowanej we Lwowie Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej (ZURL). Po wybuchu wojny polsko-ukraińskiej Ukraińska Rada Narodowa (URN), pełniąca funkcję rządu ZURL przeniosła się ze Lwowa najpierw do Tarnopola, a następnie – do Stanisławowa, gdzie w dniu 3 stycznia ogłosiła akt połączenia ZURL z nadnieprzańską Ukraińską Republiką Ludową (URL). Odtąd dawna ZURL występowała pod oficjalną nazwą Zachodni Okręg URL (ZO URL), zaś URN w dalszym ciągu pełniła funkcję zachodnioukraińskiego rządu i rezydowała w Stanisławowie, który pełnił rolę tymczasowej stolicy państwa galicyjskich Ukraińców. W tym czasie w Stanisławowie działała także ukraińska Szkoła Oficerska Artylerii oraz fabryka amunicji. W dniach 30-31 marca 1919 r. w Stanisławowie obradował I zjazd nastawionego krytycznie do URN ukraińskiego Robotniczo-Chłopskiego Związku, znajdującego się pod wyraźnym wpływem ukraińskich komunistów, co miało przygotować grunt pod planowane zainstalowanie się władzy radzieckiej w Galicji Wschodniej. W wyniku rozpoczętej w maju 1919 r. ofensywy polskiej URN i wojsko ukraińskie wycofały się ze Stanisławowa na wschód, a miasto zostało opanowane przez Polaków w wyniku lokalnego powstania zorganizowanego przez miejscową placówkę Polskiej Organizacji Wojskowej jeszcze przed wkroczeniem polskich wojsk, co nastąpiło w dniu 27 maja.
W niepodległej Polsce Stanisławów został stolicą jednego z trzech województw, na jakie podzielono Galicję Wschodnią. Miasto odbudowało się po zniszczeniach wojennych, a także, w związku z nową ważną funkcją administracyjną, znacznie rozbudowało się. Powstawały nowe okazałe gmachy urzędowe i dzielnice mieszkaniowe. W 1924 r. terytorium miasta pięciokrotnie powiększono o obszar sąsiednich wsi tworząc tzw. Wielki Stanisławów. Wszystko to sprawiło, że szybko rosła liczba jego mieszkańców, która w 1921 r. wynosiła ponad 50 tys., a w 1939 r. już ponad 70 tys., z czego ok. 46% stanowili Żydzi, ok. 36% – Polacy, ok. 16% – Ukraińcy, zaś 2% przypadało na inne narodowości (głównie Niemców) W okresie międzywojennym w Stanisławowie istniało 11 państwowych i prywatnych szkół średnich – gimnazjów i liceów (w tym również szkoły z ukraińskim, niemieckim i żydowskim językiem nauczania), trzy seminaria nauczycielskie i greckokatolickie seminarium duchowne. W dalszym ciągu działały opera i teatr polski oraz ukraiński wyższy Instytut Muzyczny i istniejąca przy nim szkoła muzyczna. W 1923 r. założono Narodowy Teatr Ukraiński, działały także żydowski Teatr Muzyczno-Dramatyczny oraz Operetka Żydowska. W ówczesnym Stanisławowie istniały również liczne polskie, ukraińskie i żydowskie organizacje społeczne, charytatywne, kulturalne i polityczne, wychodziło tu także kilka gazet w językach polskim, ukraińskim, jidysz i niemieckim. W mieście znajdował ważny węzeł kolejowy, lotnisko i kilka dużych zakładów przemysłowych, była tu również siedziba dowództwa dywizji Wojska Polskiego.
Po wybuchu wojny we wrześniu 1939 r., wobec szybkich postępów armii niemieckiej w południowej Polsce, która już 12 września znalazła się na przedpolach Lwowa, województwo stanisławowskie, jako tzw. przedmoście rumuńskie, według koncepcji opracowanej przez Naczelnego Wodza, miało pełnić rolę ostatniego bastionu oporu przed agresją niemiecką, obszaru koncentracji wycofujących się pod naporem wroga polskich armii „Kraków” i „Karpaty”, nad którymi dowództwo miał objąć gen. Kazimierz Sosnkowski, a następnie rejonem ewentualnego wyprowadzenia kontrataku. W połowie września w Stanisławowie, kilkakrotnie bombardowanemu przez samoloty niemieckie, co spowodowało zniszczenie wielu budynków, stacjonowała artyleria przeciwlotnicza oraz sztaby kilku formacji wojskowych. Dalej na wschodzie, w rejonie Kołomyi, Kosowa i Kut kwaterowały już wówczas ewakuowane tu najwyższe polskie władze: prezydent, rząd i Wódz Naczelny.
Plan wykorzystania przedmościa rumuńskiego jako bastionu obronnego załamał się po niespodziewanym ataku ZSRR w dniu 17 września. Wojska radzieckie przekroczyły polską granicę na Zbruczu i nie napotykając prawie nigdzie poważniejszego oporu szybko posuwały się w głąb Galicji, w kierunku Lwowa. Próba zorganizowania polskiej obrony na linii Dniestru nie udała się, bowiem już pierwszego dnia agresji oddziały radzieckie przekroczyły tę rzekę i zajęły Horodenkę i Śniatyń. Nocą z 17 na 18 września dnia przez granicę w Kutach ewakuowali się do Rumunii prezydent, członkowie rządu i Wódz Naczelny; wszyscy oni już następnego dnia zostali internowani przez Rumunów. Tymczasem 18 września Sowieci bez większego wysiłku zajęli Kołomyję, a następnego dnia – Stanisławów, skąd uprzednio skoncentrowane tu polskie oddziały wojskowe ewakuowały się do Rumunii nie podejmując prób walki, natomiast cywilne władze województwa i starostwa stanisławowskiego wyjechały na Węgry. Również na Węgry przedostała się wycofująca się spod Lwowa brygada pancerna płk Stanisława Maczka, której oddziały przejechały przez Stanisławów w przeddzień zajęcia miasta przez Sowietów. Wraz z całą Galicją Wschodnią Stanisławów został włączony przez Sowietów do Ukraińskiej SSSR i stał się stolicą obwodu. Oficjalną nazwę zmieniono na Stanisław.
Już na początku sowieckiej okupacji rozpoczęły się represje w stosunku do ludności polskiej. W końcu września i w październiku 1939 r. NKWD wywiozło w głąb ZSRR polskich oficerów wziętych do niewoli oraz aresztowanych w mieście i w okolicy, którzy trafili później do obozów jenieckich w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Później aresztowano i osadzono w stanisławowskim więzieniu polskich urzędników, policjantów, działaczy społecznych i politycznych. W lutym 1940 r. rozpoczęły się masowe wywózki Polaków ze Stanisławowa i okolic do łagrów w głębi ZSRR.
Już na przełomie września i października 1939 r. w Stanisławowie zaczęła działać siatka konspiracyjna pod nazwą Związek Ziem Wschodnich „Pogotowie Wojskowe” oraz kilka innych, drobniejszych grup konspiracyjnych, które w grudniu 1939 r. zostały scalone w ramach ZWZ, zaś w końcu tego miesiąca utworzono sztab Okręgu ZWZ Stanisławów, na którego czele stanął ppłk Władysław Smreczyński ps. „Hucuł’, „Romek”. Stanisławowska konspiracja przygotowywała się do powstania zbrojnego, którego wybuch przewidywano na wiosnę 1940 r. Organizacja liczyła wówczas ponad 500 członków w samym Stanisławowie, dysponowała jednak bardzo słabym uzbrojeniem. Stanisławowskim ZWZ poważnie zachwiały liczne aresztowania członków organizacji dokonane przez NKWD w marcu i kwietniu, choć zdołali ich uniknąć członkowie najwyższego dowództwa, to jednak organizacja została zmuszona do głębszej konspiracji i ograniczenia działalności. Próba wznowienia działalności w maju 1940 r. zakończyła się kolejną falą aresztowań, która trwała od czerwca do sierpnia, po której organizacja nie podniosła się już do końca okupacji sowieckiej.
Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej 22 czerwca 1941 r. Stanisławów został zbombardowany przez niemieckie lotnictwo. Pod koniec tego miesiąca NKWD, przed wycofaniem się na wschód, rozpoczęło egzekucje w stanisławowskim więzieniu. Zamordowanych zostało tu, wg różnych źródeł, od kilkuset do 2500 więźniów: Ukraińców i Polaków. W dniu 2 lipca 1941 r., po wycofaniu się Sowietów, Stanisławów został zajęty przez wojska węgierskie, które przebywały tu do 7 sierpnia. Niemcy wkroczyli do miasta dopiero 26 lipca 1941 r. 1 sierpnia 1941 r., w myśl rozporządzenia władz niemieckich, Stanisławów, podobnie jak cała Galicja Wschodnia, został włączony do Generalnej Guberni jako tzw. Distikt Galizien. Już następnego dnia po wycofaniu Węgrów z miasta gestapo, przy pomocy ukraińskiej policji pomocniczej, rozpoczęło w Stanisławowie masowe aresztowania przedstawicieli polskiej inteligencji (głównie nauczycieli), a także niektórych Ukraińców. Aresztowanych, w liczbie ok. 300 osób, rozstrzelano w połowie sierpnia 1941 r. w Czarnym Lesie o kilka kilometrów na zachód od Stanisławowa. Odpowiedzialnym za tę egzekucję był szef SS i gestapo w Stanisławowie SS-Hauptsturmführer Hans Krüger, z którego rozkazu ponad miesiąc wcześniej dokonano mordu na profesorach lwowskich. Plutonem egzekucyjnym bezpośrednio dowodzili odznaczający się szczególnym okrucieństwem volksdojcze – bracia Johann i Wilhelm Mauerowie, przed wojną obywatele polscy i oficerowie WP. Kolejną zbrodnią hitlerowców na Polakach w Stanisławowie było aresztowanie ok. 100 osób w odwecie za wywieszenie przez grupkę młodzieży biało-czerwonej flagi w dniu 11 listopada 1941 r. na mogile legionistów znajdującej się na stanisławowskim cmentarzu. Znaczna część z tych osób została rozstrzelana. Także w późniejszym okresie, choć już na mniejszą skalę, hitlerowcy dokonywali w Stanisławowie zbiorowych egzekucji na Polakach i Ukraińcach. W l. 1941–1944 blisko 6 tys. Polaków ze Stanisławowa wywieziono na przymusowe roboty do Niemiec.
Od samego początku okupacji hitlerowcy realizowali plan eksterminacji ludności żydowskiej. Już 4 sierpnia 1941 r. rozstrzelano pod miastem ok. 1000 przedstawicieli żydowskiej inteligencji. W dniu 12 października 1941 r., na rozkaz Krügera, na miejscowym cmentarzu żydowskim rozstrzelano ponad 10 tys. stanisławowskich Żydów. Dla pozostałej w mieście ludności żydowskiej w tym samym miesiącu zorganizowano getto, do którego przewieziono również Żydów z okolicznych miast i miasteczek, a także z Węgier. W marcu i wrześniu 1942 r. łącznie ok. 11 tys. Żydów ze stanisławowskiego getta wywieziono do obozu zagłady w Bełżcu. Pozostałych Żydów mordowano w masowych egzekucjach na miejscu. Ostateczna likwidacja getta nastąpiła w dniu 22 lutego 1943 r., kiedy to podczas egzekucji na cmentarzu żydowskim zamordowano ok. 10 tys. więźniów.
Przed likwidacją stanisławowskiego getta zdołała z niego uciec grupa Żydów, która utworzyła grupę partyzancką pod nazwą „Pantelaria”, działająca w okolicach miasta. Grupą tą dowodzili pochodzący ze Stanisławowa Anda Luft i Oskar Friedlender. Jednym z jej największych sukcesów była egzekucja dokonana na szefie niemieckiej policji w Stanisławowie Tauschu. Grupa ta została rozbita przez Niemców w końcu 1943 lub na początku 1944 r., a większość jej członków, łącznie z dowódcą Andą Luft zginęła w walce.
Warto dodać, że w ratowaniu stanisławowskich Żydów przed zagładą zasłużył się ówczesny proboszcz parafii ormiańskiej Leon Isakowicz, który wystawiał im ormiańskie dokumenty kościelne.
Wraz z początkiem okupacji niemieckiej polską konspirację w Stanisławowie zaczęto tworzyć od podstaw. W strukturze ZWZ, przekształconym w lutym 1942 r. w AK, miasto było ośrodkiem okręgu Stanisławów, obejmującego w przybliżeniu obszar przedwojennego województwa stanisławowskiego, wchodzącego w skład Obszaru Lwów. Niestety, w listopadzie 1942 r., na skutek rozpracowania organizacji prze agenta gestapo Adamskiego, niemal cała komenda Okręgu Stanisławów, na czele z komendantem ppłk. Janem Rogowskim ps. „Włodzimierz”, została aresztowana przez hitlerowców. W styczniu 1943 r. rozpoczęto odtwarzanie stanisławowskiej organizacji AK pod kierunkiem nowego komendanta okręgu – kpt. Władysława Hermana ps. „Adam”. Dla większego bezpieczeństwa siedzibę komendy Okręgu Stanisławów przeniesiono do Lwowa, a w październiku 1943 r. – do Stryja. W końcu 1943 r. Okręg AK Stanisławów liczył blisko 4 tys. żołnierzy, problemem było jednak bardzo słabe ich uzbrojenie. W marcu 1944 r. w Okręgu Stanisławów przystąpiono do realizacji akcji „Burza”. Ze względu na stosunkowo niewielką liczebność rodzimej ludności polskiej na tym obszarze i znaczną aktywność licznych tu oddziałów UPA, działania stanisławowskiej AK były ograniczone i polegały głównie na akcjach na linie kolejowe. W marcu 1944 r. takich akcji na terenie okręgu przeprowadzono co najmniej siedem, w wyniku czego udało się wykoleić pięć niemieckich pociągów.
Od końca 1943 r., aż do końca 1944 r. do miasta przybywało wielu Polaków z okolicznych miejscowości, chroniąc się przed szalejącym terrorem nacjonalistów ukraińskich, bowiem okolice Stanisławowa były jednym z najsilniejszych w całej Galicji Wschodniej bastionów UPA, która w tym czasie przeżywała apogeum swego rozwoju. W samym mieście jednak, w którym stale przebywało wiele wojska i policji, zbrojnych napadów Ukraińców na Polaków zasadniczo nie było. Opiekę nad uciekinierami sprawował utworzony w mieście polski Społeczny Komitet Opieki, którego przewodniczącym był Józef Krzywiecki.
Na początku 1944 r. wojska radzieckie rozpoczęły ofensywę i przekroczyły przedwojenną granicę polską. W końcu marca tego roku Armia Radziecka zajęła m.in. Kołomyję i Horodenkę. Na linii położonej na wschód o tych miast front zatrzymał się na ponad trzy miesiące Nowa ofensywa radziecka ruszyła w połowie lipca 1944 r. i w jej wyniku w dniu 27 lipca zajęty został Stanisławów. Zaraz po zajęciu miasta władze radzieckie przeprowadziły wśród miejscowych Polaków powszechną mobilizację do Wojska Polskiego. Z miejscowych Polaków utworzono też dwa działające w mieście istrebitielne batalionypozostające pod dowództwem radzieckim, których głównym zadaniem było ochranianie przebywających w mieście polskich uciekinierów przed atakami ukraińskich nacjonalistów. W końcu 1944 r. liczba takich uciekinierów w Stanisławowie wynosiła ok. 12 tys. Rozpoczęły się także aresztowania wśród Polaków podejrzanych o działalność konspiracyjną. Jednym z aresztowanych był komendant stanisławowskiego okręgu AK Wladysław Herman „Adam”, którego ze stanisławowskiego więzienia przewieziono do Moskwy, gdzie zeznawał następnie w słynnym procesie 16, a następnie został skazany na kilka lat łagru.
Po konferencji jałtańskiej w lutym 1945 r. i przyznaniu ZSRR całej Galicji Wschodniej, Stanisławów ponownie stał się stolicą obwodu. W l. 1945–1946 za San wyjechała większość Polaków z miasta i okolic. Nieliczni pozostali byli poddawani sowieckim represjom, które dotykały jednak głównie Ukraińców o nastawieniu patriotycznym i nacjonalistycznym, których masowo aresztowano i zsyłano do łagrów. Niezależnie od represji w stosunku do patriotycznie nastawionych Polaków i Ukraińców sowieckie władze w Stanisławowie, podobnie jak na innych zaanektowanych przez siebie terenach, systematycznie zacierały ślady polskości likwidując polskie szkoły i inne instytucje, niszcząc pomniki i krzyże. Represjom poddano kościoły rzymsko- i greckokatolicki. Stanisławowska kolegiata zamieniona została w muzeum, kościół ormiański zamieniono w cerkiew, inne kościoły w mieście służyły jako magazyny. Przez 45 lat po wojnie w Stanisławowie nie była czynna ani jedna świątynia katolicka. Po likwidacji w 1946 r. kościoła greckokatolickiego przez władze sowieckie greckokatolicką katedrę (dawny kościół jezuitów) zamknięto i zmieniono w magazyn, a inne cerkwie w mieście w mieście przemocą zmieniano w prawosławne, zaś opierające się temu duchowieństwo poddawano represjom. Aresztowany w 1946 r. stanisławowski biskup greckokatolicki Hryhoryj Chomyszyn w rok później umarł w kijowskim więzieniu. W 2001 r. biskup został beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II wraz z innymi męczennikami za wiarę.
Po wojnie miasto, które w wyniku eksterminacji ludności żydowskiej i wyjazdu Polaków straciło większą część rodzimej ludności, bardzo powoli dźwigało się z upadku, a przedwojenną liczbę mieszkańców osiągnęło dopiero na początku l. 60-tych XX w. W 1962 r. oficjalną radziecką nazwę miasta: Stanisław zmieniono na Iwano-Frankowsk (Iwano-Frankiwśk), na cześć klasyka literatury ukraińskiej, pisarza-demokraty Iwana Franki. Dopiero w l. 60-tych i 70-tych nastąpiła znaczna rozbudowa miasta, w którym powstały nowe osiedla mieszkaniowe, a także kilka dużych zakładów przemysłowych, znacznie powiększono także jego obszar. W rezultacie znacznie wzrosła liczba mieszkańców miasta, która na początku l. 80-tych miasta osiągnęła 150 tys., zaś w końcu tej dekady przekroczyła 200 tys.
Jednym z ostatnich etapów zacierania przez władze sowieckie polskiej historii miasta była przeprowadzona w 1980 r. z użyciem spychaczy i innego ciężkiego sprzętu likwidacja rozległego, jednego z najstarszych i najcenniejszych w Galicji Wschodniej cmentarza polskiego w Stanisławowie, na którego miejscu założono park miejski.
W 1991 r. Stanisławów/Iwano-Frankowsk znalazł się w granicach niepodległej Ukrainy. Nastąpiło odrodzenie i rozwój ukraińskiego, ale także polskiego życia narodowego, kulturalnego i religijnego. Jeszcze w 1989 r. przywrócono stanisławowską parafię rzymskokatolicką, na której potrzeby wyremontowano kościół Chrystusa Króla. Przy parafii powstało Towarzystwo Kultury Polskiej im. Franciszka Karpińskiego. W 1990 r. reaktywowano struktury kościoła greckokatolickiego, który odzyskał swoją katedrę, a w l. 1991­–1992 monopolistyczna dotąd Cerkiew Prawosławna rozpadła się na trzy odłamy, z których każdy ma w mieście swoje świątynie.
Dzisiejszy Iwano-Frankowsk liczy ok. 240 tys. mieszkańców i jest miastem wydzielonym (tj. nie stanowi ośrodka odrębnego rejonu), a zarazem stolicą obwodu iwanofrankowskiego. Miasto jest ośrodkiem przemysłu maszynowego, metalowego, drzewnego, lekkiego i spożywczego, a także ważnym węzłem komunikacyjnym z portem lotniczym. Jest to również jedno z najważniejszych centrów kulturalnych, naukowych i religijnych w Galicji Wschodniej. Działa tu pięć dużych wyższych uczelni i kilka koledżów, teatr i filharmonia. Miasto jest siedzibą czterech diecezji: Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej (UCG), Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej (UPC) patriarchatu moskiewskiego (diecezja iwano-frankowska i kołomyjska), Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej patriarchatu kijowskiego (UPC PK; diecezja iwano-frankowska i halicka) i Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej (UACP) oraz dekanatu rzymskokatolickiej archidiecezji lwowskiej. Ponadto w Stanisławowie znajdują się trzy seminaria duchowne (UCG, UPC PK i UACP) oraz kilka greckokatolickich monasterów i domów zakonnych. Ze względu na swe cenne zabytki miasto jest także centrum turystycznym oraz ośrodkiem skupiającym rosnący z roku na rok tranzytowy ruch turystyczny kierujący się na Huculszczyznę oraz w górskie masywy Czarnohory i Gorganów.
Ze Stanisławowem związanych było wiele znanych postaci historii i kultury, które pokrótce przypomnimy poniżej.
Andrzej (Jędrzej) Potocki(zm. 1691), wojewoda kijowski, kasztelan krakowski i hetman polny koronny, był założycielem Stanisławowa oraz budowniczym zamku, fortyfikacji miejskich, kościoła farnego (później kolegiackiego) oraz innych świątyń i budowli publicznych w mieście, a także fundatorem stanisławowskiej Akademii oraz licznych kościołów i klasztorów w innych miejscowościach swych rozległych dóbr. Brał udział w licznych wyprawach wojennych u boku swego ojca, a później Jana Sobieskiego, walczył m.in. pod Zborowem, Beresteczkiem, Cudnowem, Chocimiem i Kałuszem. Pochowano go w podziemiach stanisławowskiej kolegiaty. Wcześniej spoczął tam jego najstarszy syn, starosta halicki i kołomyjski Stanisław Potocki(ok. 1660–1683), rotmistrz wojsk koronnych, bohatersko poległy w bitwie pod Wiedniem.
W podziemiach kolegiaty spoczął także młodszy syn Andrzeja, absolwent stanisławowskiej Akademii, wojewoda kijowski, hetman wielki koronny i kasztelan krakowski Józef Potocki(1673–1751), przywódca rodu Potockich i jeden z najbogatszych magnatów ówczesnej Rzeczypospolitej, którego główną rezydencją (podobnie jak jego ojca) przez kilkadziesiąt lat był stanisławowski zamek. Dla Stanisławowa zasłużył się licznymi fundacjami, rozbudową miasta, wzmocnieniem jego fortyfikacji i sprowadzeniem zakonu jezuitów. W polityce był zwolennikiem Stanisława Leszczyńskiego i podczas wojny północnej zmuszony był opuścić swe stanisławowskie włości. Później snuł liczne intrygi przeciwko panującym Sasom, m.in. zrywając kilka sejmów, a swe najwyższe godności uzyskał dopiero po pojednaniu się z królem Augustem III po elekcji w 1733 r. Czterodniowe uroczystości pogrzebowe Józefa Potockiego w Stanisławowie, z udziałem licznych dostojników, należały do najbardziej wystawnych uroczystości funeralnych w I Rzeczypospolitej.
Jedną z kolejnych dziedziczek stanisławowskiej fortuny Potockich była kasztelanowa kamieńska Katarzyna z Potockich Kossakowska (1722–1803), która na stanisławowskim zamku rezydowała przez kilkanaście lat, od 1871 do 1784 r. Była jedną z najbardziej wpływowych i zaanagażowanych w politykę kobiet swoich czasów. Była przeciwniczką króla Stanisława Augusta i wspierała antykrólewskie intrygi oraz konfederację barską. Po rozbiorach zbliżyła się do dworu austriackiego. W 1783 r. gościła cesarza Józefa II na zamku w Stanisławowie, a w 1787 r. – we Lwowie. Po sprzedaży dóbr stanisławowskich rezydowała głównie we Lwowie i w Krystynopolu, bywała także w Warszawie, gdzie w 1792 r. publicznie pojednała się ze Stanisławem Augustem. Była zwolenniczką Konstytucji 3 Maja i przeciwniczką konfederacji targowickiej i do końca życia zajmowała stanowisko antyrosyjskie. Zmarła w Krystynopolu.
Blisko dziewięć lat jako uczeń kolegium jezuickiego spędził w Stanisławowie urodzony w niedalekim Hołoskowie Franciszek Karpiński(1741–1825), poeta epoki Oświecenia, najwybitniejszy przedstawiciel polskiego sentymentalizmu. Był on także znakomitym pamiętnikarzem, opis jego pobytu w Stanisławowie znalazł się w jego spisanych pod koniec życia wspomnieniach Historia mego wieku.
Tradycje dawnej Akademii i kolegium jezuickiego kontynuowało stanisławowskie gimnazjum w którego murach pobierało nauki kilka innych znanych osób. Jedną z nich był urodzony w Stanisławowie dominikanin i wybitny historyk pochodzenia ormiańskiego, Sadok Barącz(1814–1892). Po ukończeniu gimnazjum studiował filozofię i teologię na Uniwersytecie Lwowskim. W 1835 r. wstąpił do zakonu dominikanów i odbył nowicjat w Podkamieniu. Przebywał następnie w konwentach dominikańskich we Lwowie, Żółkwi, Borkach Dominikańskich, Tyśmienicy i ponownie we Lwowie, pełniąc różne funkcje zakonne. W 1855 r. wyjechał do klasztoru w Podkamieniu i tu przebywał do końca życia, prowadząc ascetyczny żywot i całkowicie oddając się pracy naukowej. Był autorem licznych publikacji, m.in. dotyczących historii i zabytków kilku miast w Galicji, w tym m.in. dzieła Pamiątki miasta Stanisławowa, a także historii zakonów dominikanów i bernardynów oraz historii Ormian w Rzeczypospolitej.
Absolwentem stanisławowskiego gimnazjum był również poeta, pedagog i filantrop Stanisław Jachowicz(1796–1857), urodzony w Dzikowie k. Tarnobrzega, najbardziej znany jako autor umoralniających wierszyków dla dzieci. po ukończeniu gimnazjum przeniósł się do Lwowa, a w 1818 r. – do Warszawy, gdzie mieszkał i pracował do końca życia. Jego utwory, ze słynnym wierszykiem Chory kotekna czele, zostały wydane w kilku wielokrotnie wznawianych zbiorach i zdobyły ogromną popularność. Uczniami stanisławowskiego gimnazjum byli także dwaj inni znani poeci: Ukrainiec Iwan Wahyłewycz(1811–1866), urodzony w Jasieniu koło Rożniatyna, jeden z współtwórców słynnej lwowskiej grupy poetyckiej „Ruska Trójca” i współredaktor głośnego poetyckiego almanachu Rusałka Dniestrowaoraz Polak Mieczysław Romanowski(1834–1863), urodzony w Żukowie na Pokuciu, i poległy w powstaniu styczniowym w bitwie pod Józefowem na Roztoczu, który pierwsze wiersze zaczął pisać właśnie podczas nauki w Stanisławowie.
W Stanisławowie umarł inny poeta-żołnierz, Maurycy Gosławski(1805–1834), urodzony we Franpolu na Podolu, absolwent Liceum Krzemienieckiego. W 1828 r. zaciągnął się do wojska rosyjskiego i brał udział w wojnie z Turcją. Po powrocie do kraju i wybuchu powstania listopadowego zbiegł z armii do powstańczego oddziału ułanów podolskich. Po klęsce powstania ukrywał się w Galicji, a następnie przedostał się do Francji. Powrócił do Galicji w 1833 r. jako członek prowadzącej przygotowania do nowego powstania konspiracji Józefa Zaliwskiego. Aresztowany pod Zaleszczykami został osadzony w więzieniu w Stanisławowie, gdzie zmarł na tyfus. Pochowano go na miejscowym cmentarzu. Był autorem licznych wierszy lirycznych i patriotycznych oraz kilku poematów, z których najbardziej znany jest poemat Podole.
Na tym samym cmentarzu spoczął także zmarły w Stanisławowie znany działacz polityczny niepodległościowy i publicysta Agaton Giller(1831–1887). Urodzony w Opatówku koło Kalisza, uczył się w Kaliszu, Warszawie i Łomży. Za działalność niepodległościową w l. 1853–1860 był więziony przez władze carskie i wcielony do karnych batalionów na Syberii. Po ułaskawieniu wrócił do Warszawy i włączył się przygotowania do powstania styczniowego, choć sam był jego przeciwnikiem. Po wybuchu walk, w lutym 1863 r. został członkiem powstańczego Rządu Narodowego, w którym odgrywał jedną z głównych ról. Po upadku powstania przebywał na emigracji w Prusach, Szwajcarii, Francji, w Galicji i ponownie w Szwajcarii. Wszędzie tam angażował się w polską działalność niepodległościową i publicystyczną. W szwajcarskim Raperswilu był m.in. współorganizatorem istniejącego do dziś Muzeum Polskiego. W 1884 r. osiadł w Stanisławowie, gdzie mieszkał do śmierci. Był autorem licznych książek i innych publikacji historycznych i niepodległościowych oraz obszernej, niedokończonej historii powstania styczniowego.
Uczestnikiem powstania styczniowego był także urodzony w Stanisławowie jako syn spolszczonego niemieckiego urzędnika Jan Lam(1838–1886), publicysta, powieściopisarz i satyryk. Był absolwentem Uniwersytetu Lwowskiego. Podczas służby w wojsku austriackim brał udział w kampanii włoskiej. Pracował jako nauczyciel w dworach magnackich i ziemiańskich, a następnie osiadł we Lwowie, gdzie publikował pierwsze poezje i wydawał pisma satyryczne. W postaniu styczniowym wziął udział jako dowódca kompanii w sformowanym we Lwowie galicyjskim oddziale dowodzonym przez Jana Czarneckiego, który przedostał się na teren Królestwa Polskiego. Po powstaniu został aresztowany osadzony przez władze austriackie w więzieniu w Złoczowie. Do Lwowa powrócił w 1866 r., gdzie mieszkał do końca życia, oddając się pracy dziennikarskiej i pisarskiej. Współpracował z „Gazetą Narodową”, a następnie z „Dziennikiem Polskim” i z „Gazetą Lwowską”. Wielki rozgłos zdobyły jego publikowane w prasie lwowskiej satyryczne cotygodniowe Kroniki lwowskie, pisane przez blisko 20 lat. Do jego najbardziej znanych powieści satyrycznych należą: Koroniarz w Galicjii Wielki świat Capowic.
W podstanisławowskich Krechowcach urodził się pisarz, historyk, wydawca i tłumacz August Bielowski(1806–1876). Był studentem Uniwersytetu Lwowskiego, lecz przerwał naukę, by wziąć udział w powstaniu listopadowym. Po powstaniu był członkiem galicyjskich poziemnych organizacji patriotycznych, m.in. w 1833 r. zaangażował się w nieudaną wyprawę partyzantki Józefa Zaliwskiego z Galicji na Podole. Studia dokończył w 1841 r. i do końca życia mieszkał we Lwowie. Był zaangażowany w polskie życie patriotyczne i kulturalne we Lwowie, współpracował z kilkoma czasopismami. Od 1845 r. pracował w Ossolineum od 1869 r. jako dyrektor), gdzie m.in. redagował i wydawał „Bibliotekę Ossolińskich”. Był autorem zbioru poezji i Wstępu krytycznego do dziejów Polski. Jako wydawca zainicjował serię Monumenta Poloniae Historica, w której ogłosił wiele tekstów staropolskich.
W Stanisławowie przyszli na świat dwaj bracia Dunajewscy. Albin Dunajewski(1817–1894), przyszły biskup krakowski i kardynał, był absolwentem Uniwersytetu Lwowskiego. Zaangażowany w działalność spiskowych organizacji w Galicji został aresztowany w 1841 r. i skazany na karę śmierci, którą zamieniono na więzienie. Zwolniony w 1848 r. po wybuchu Wiosny Ludów. W 1859 wstąpił do seminarium duchownego w Krakowie, w 1861 otrzymał święcenia, w 1879 r. nominację na biskupa krakowskiego, a w 1890 r. – kapelusz kardynalski. Biskup Dunajewski przyczynił się do restauracji katedry i innych kościołów krakowskich, był też patronem licznych akcji dobroczynnych. Zmarł w Krakowie.
Jego młodszy brat prof. Julian Antoni Dunajewski(1824–1907), był ekonomistą i konserwatywnym politykiem galicyjskim. Był absolwentem wydziału prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie się również doktoryzował, a następnie profesorem uniwersytetu w Bratysławie. W 1859 r. objął tekę ministra spraw wewnętrznych w austriackim rządzie Agenora Gołuchowskiego. Jako profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego trzykrotnie był wybierany na rektora tej uczelni. Był także członkiem Akademii Umiejętności. W 1871 r. został posłem galicyjskiego Sejmu Krajowego, a w 1873 r. członkiem parlamentu wiedeńskiego. W l. 1880–1891 był ministrem skarbu Austrii. Zmarł w Krakowie.
W 2 poł. XIX i na pocz. XX w. uczniami stanisławowskiego gimnazjum byli m.in. urodzony w niedalekiej Tyśmienicy ukraiński działacz polityczny i publicysta Kost’ Łewyćkyj(1859–­1941), urodzony w Żydaczowie ormiański arcybiskup lwowski Józef Teodorowicz(1864–1938) – wybitny reformator życia religijnego polskich Ormian, a także działacz polityczny i członek parlamentów Austro-Węgier oraz II Rzeczypospolitej, urodzony w Zbarażu polski działacz socjalistyczny i parlamentarzysta Ignacy Daszyński(1866–1936), który w 1882 r. został z tegoż gimnazjum usunięty za działalność patriotyczną, Bolesław Zajączkowski (–1920), bohatersko poległy dowódca oddziału, który stoczył nierówną walkę z przeważającymi siłami bolszewików w Zadwórzu na przedpolach Lwowa, oraz urodzony w Medusze koło Halicza pułkownik Ukraińskiej Armii Galicyjskiej i ukraiński działacz państwowy Dmytro Witowśkyj(1887–1919).
Przez ponad 40 lat greckokatolickim biskupem w Stanisławowie był bł. Hryhoryj Chomyszyn(1867–1947), urodzony w Hadyńkowcach koło Kopyczyniec. Studiował w seminariach we Lwowie i Wiedniu, w 1899 r. otrzymał tytuł doktora teologii. W l. 1902–1904 był rektorem lwowskiego greckokatolickiego seminarium duchownego. W 1904 r. został mianowany biskupem stanisławowskim. W trzy lata później założył w Stanisławowie diecezjalne seminarium duchowne. Angażował się w liczne akcje charytatywne. W okresie międzywojennym był zwolennikiem normalizacji stosunków pomiędzy Ukraińcami i polskimi władzami. W 1946 r., po likwidacji kościoła greckokatolickiego przez władze sowieckie został aresztowany i osadzony w kijowskim więzieniu, gdzie w rok później zmarł. W 2001 r., podczas swej wizyty na Ukrainie, papież Jan Paweł II beatyfikował go wraz z innymi ukraińskimi męczennikami za wiarę.
W Stanisławowie przyszedł na świat bohater II wojny światowej, generał Stanisław Sosabowski(1892–1967). Uczył się w stanisławowskim gimnazjum, później studiował na Akademii Handlowej w Krakowie. Po powrocie do Stanisławowa był tu komendantem drużyny strzeleckiej i członkiem Związku Walki Czynnej. Od 1913 r. służył w armii austriackiej. W 1918 r. działał w POW w Lublinie, a następnie wstąpił do Wojska Polskiego. W okresie międzywojennym pracował w Sztabie Generalnym WP. We wrześniu 1939 r. jako dowódca pułku brał udział w obronie Warszawy. Po zakończeniu wojny obronnej włączył się w działalność konspiracyjną. W 1940 r. został wysłany jako emisariusz do Francji, gdzie był dowódcą polskiej dywizji piechoty. Po ewakuacji do Anglii był dowódca kadrowej Brygady Strzelców, na której bazie stworzył Samodzielną Brygadę Spadochronową. Na jej czele we wrześniu 1944 r. bohatersko walczył w bitwie pod Arnhem w Holandii. Był kawalerem orderu Virtuti Militari i innych wysokich polskich odznaczeń. Po II wojnie światowej osiadł pod Londynem, gdzie mieszkał do końca życia.
Innym generałem, który urodził się w Stanisławowie, był Bernard Mond, oficer Legionów Polskich, obrońca Lwowa, dowódca 6. Dywizji Piechoty podczas II wojny światowej.
Jedną z najbardziej znanych postaci urodzonych w Stanisławowie był Stanisław Wasylewski(1885–1953), popularny pisarz, eseista, krytyk literacki i wydawca. Jeszcze w dzieciństwie wraz z rodzicami przeniósł się do Stryja, gdzie uczęszczał do szkoły, a następnie do Lwowa. Studiował polonistykę i historię na Uniwersytecie Lwowskim, pracując jednocześnie jako bibliotekarz w Ossolineum. Pisał artykuły do licznych gazet lwowskich, redagował też wydawane w Lwowie serie wydawnicze „Gawędy o dawnym obyczaju” i „Wielcy pisarze”. Od 1927 r. był kierownikiem literackim Wydawnictwa Polskiego w Poznaniu. Pracował także w rozgłośniach radiowych w Poznaniu i Warszawie. Podczas II wojny światowej przebywał we Lwowie. Po wojnie osiadł w Polsce, umarł w Opolu. Największą popularność przyniosły mu utrzymane w charakterze gawęd książki poświęcone polskiej historii, obyczajowości i kulturze w XVIII i XIX w., m.in.: U księżnej pani(1917), Na dworze króla Stasia(1919), Romans prababki, Sprawy ponure(1922), Pod urokiem zaświatów(1923), Portrety pań wytwornych(1924) i in. Pośmiertnie wydano jego obszerne dzieło Życie polskie w XIX wieku(1962). Również pośmiertnie ukazały pamiętniki Wasylewskiego Czterdzieści lat powodzenia(1959), w których opisuje swoje dzieciństwo spędzone w Stanisławowie.
Przez wiele lat mieszkał w Stanisławowie urodzony w Monasterzyskach Horacy Safrin(1899–1980), poeta, pisarz, tłumacz, aktor i reżyser teatralny. Debiutował tomikiem poetyckim w 1913 r. Jako żołnierz armii austriackiej wziął udział w I wojnie światowej walcząc na froncie włoskim. Po wojnie studiował anglistykę i germanistykę w Wiedniu, następnie osiadł w Stanisławowie. Tu współpracował z czasopismami żydowskim, a od 1920 r. związał się z Towarzystwem Muzyczno-Dramatycznym im. Goldfadena, jako kierownik artystyczny, aktor i reżyser stanisławowskiego teatru żydowskiego. Sam przetłumaczył wiele polskich sztuk na jidysz. Przed 1939 r. wydal także kilka tomów poezji i humoresek w jidysz. W 1941 r. wyjechał w głąb ZSRR, a w 1946 r. osiadł w Łodzi, publikował w prasie polskiej i żydowskiej. Najbardziej znany jest jako autor wielokrotnie wznawianego dwutomowego zbioru anegdot żydowskich Przy szabasowych świecach(1963). W 1970 r. opublikował wspomnieniową książkę Ucieszne i osobliwe historie życia mego, w której wraca m.in. do lat spędzonych w Stanisławowie.
W Stanisławowie urodził się prof. Julian Tokarski (1883–1961), geolog, mineralog i gleboznawca. Studiował i doktoryzował się na Uniwersytecie Lwowskim, później studiował także w Wiedniu. Od 1919 r. był profesorem Uniwersytetu Lwowskiego, przez pewien czas pracował też na Politechnice Lwowskiej. Odbył kilka wypraw naukowych, m.in. do Azji i Afryki Północnej. Podczas okupacji we Lwowie uczestniczył w tajnym nauczaniu. Po wojnie osiadł w Krakowie i mieszkał tam do śmierci. Był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, a także członkiem PAU i PAN, a w l. 1957–1960 prezesem PAN.
Innym uczonym-geologiem urodzonym w Stanisławowie był prof. Mieczysław Klimaszewski(1908–1995), wybitny geomorfolog. Był absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie uzyskał też doktorat. Specjalizował się w geomorfologicznych badaniach Karpat. Podczas okupacji współpracował z AK. Po II wojnie światowej habilitował się i uzyskał profesurę na Uniwersytecie Wrocławskim, od 1949 r. był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, a przez kilka lat również rektorem tej uczelni. Był członkiem PAN i licznych międzynarodowych towarzystw naukowych. Opublikował bardzo liczne prace naukowe oraz kilka podręczników, w tym m.in. Geomorfologię ogólną – pierwszy polski podręcznik z tej dziedziny. Zmarł w Krakowie.
Kolejnym uczonym urodzonym w Stanisławowie był prof.Manfred Lachs(1914–1993), prawnik i dyplomata. Ukończył Uniwersytet Jagielloński, gdzie się również doktoryzował. Studiował także w Wiedniu i Londynie, gdzie zastała go wojna. Po wojnie wrócił do kraju i rozpoczął pracę w MSZ. Wielokrotnie reprezentował Polskę na sesjach Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Przez wiele lat uczestniczył w pracach Komitetu Prawnego ONZ. Był członkiem PAN, a od 1967 r. do końca życia – sędzią Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Zmarł w Hadze.
W Stanisławowie urodziło się także kilka osób znanych w powojennej Polsce. Należy do nich popularna aktorka teatralna i filmowa Barbara Ludwiżanka(1908–1990). Swą karierę aktorską rozpoczęła w okresie międzywojennym w wieku 16 lat, występując w teatrach w Poznaniu i Krakowie. W 1930 r. zadebiutowała w filmie. Po II wojnie światowej mieszkała w Warszawie, gdzie była związana z teatrami Polskim i Współczesnym. Była mistrzynią drugiego planu. Na jej dorobek skład się kilkadziesiąt ról filmowych i teatralnych, w tym również w teatrze telewizyjnym i w słuchowiskach radiowych. Inną wybitną aktorką, która urodziła się w Stanisławowie jest Anna Seniuk(ur. 1942).
W Stanisławowie urodził się Ireneusz Iredyński(1939–1985), znany pisarz, poeta i dramaturg. Po wojnie mieszkał w Bochni, później w Krakowie, a od 1958 r. w Warszawie. Swoje utwory publikował w krakowskich i warszawskich czasopismach literackich. Wydał kilka tomów poezji i prozy. Największy rozgłos przyniosły mu jednak sztuki teatralne, wydane w kilku zbiorach, oraz słuchowiska radiowe, których napisał kilkadziesiąt.
W Stanisławowie urodził się także popularny felietonista, od kilkudziesięciu lat związany w tygodnikiem „Polityka” Daniel Passent(ur. ). W l. 90-tych XX w. był polskim ambasadorem w Chile.
Jednym z najbardziej znanych współczesnych mieszkańców miasta jest urodzony tu, dobrze znany także w Polsce, wybitny pisarz ukraiński Jurij Andruchowycz(ur. 1960), autor kilkunastu książek: powieści, zbiorów opowiadań, poezji i esejów, które wszystkie ukazały się w polskim tłumaczeniu, ciesząc się znacznym powodzeniem.
Stanisławów jest trzecim co do wielkości (po Lwowie i Tarnopolu) i zarazem jednym z najciekawszych miast Galicji Wschodniej. Większość zabytków i innych atrakcji znajduje się w jego stosunkowo niedużym centrum, które otaczają rozległe nieciekawe tereny dzielnic mieszkaniowych z blokowiskami, tereny industrialne oraz obszary zielone i doliny obu opływających miasto rzek. Prowadzone w ostatnich latach prace restauracyjne doprowadziły do wyremontowania wielu starych i zabytkowych budowli w centrum, dzięki czemu sprawia ono korzystne wrażenie, pomimo iż między dawną zabudowę wciśnięto wiele nieestetycznych powojennych budynków.
Śródmieście Stanisławowa obejmuje obszar dawnego Starego Miasta, wpisanego niegdyś w ośmiobok otaczających go regularnych fortyfikacji bastionowych, które zostały rozebrane przez Austriaków w l. 1810–1820. Pozostałości tych fortyfikacji widoczne są jedynie w kilku punktach miasta, m.in. koło zamku (patrz niżej) i koło kolegiaty, na części dawnych wałów miejskich założono istniejące do dziś parki.
Pomimo iż było wpisane w wielobok regularnych fortyfikacji stanisławowskie Stare Miasto nie zachowało pierwotnego, regularnego układu urbanistycznego, który w znacznej mierze uległ zatarciu w wyniku częściowego zniszczenia starej zabudowy przez wielki pożar w 1868 r. i obie wojny światowe oraz przebudowy i rozbudowy miasta w 2 poł. XIX i na pocz. XX w., w okresie międzywojennym i po II wojnie światowej. Ośrodkiem układu jest jednak, jak dawniej, obszerny kwadratowy Rynek, na którym niegdyś odbywały się trzy doroczne wielkie jarmarki.
Pośrodku rynku środku stoi oryginalny *ratuszna planie krzyża greckiego. Jest to już czwarta z kolei budowla stojąca na tym miejscu. Pierwszy tymczasowy drewniany ratusz zbudowany w 1666 r. w 1695 r. został zastąpiony okazałą budowlą na planie krzyża, wzniesioną wg planu francuskiego inżyniera wojskowego Charlesa Benoit (Benoe). Ratusz padł ofiarą pożaru w 1868 r. i w dwa lata później został zastąpiony nową budowlą na planie prostokąta, która z kolei została zniszczona podczas I wojny światowej. Obecna budowla, nawiązująca swym planem i sylwetką do ratusza z końca XVII w., została wzniesiona w l. 1929–1932 wg projektu miejskiego architekta inż. Stanisława Treli, i stanowi jeden z ciekawszych przykładów konstruktywizmu w Galicji Wschodniej. Jest to budowla na planie ściśle symetrycznym, o prostych, geometrycznych formach oraz prostokątnych oknach. Jej podstawę stanowią ułożone na kształt krzyża cztery dwukondygnacyjne skrzydła. W narożach pomiędzy ramionami krzyża znajdują się ćwierćkoliste parterowe aneksy. Centralną część budowli zajmuje znacznie wyższy korpus główny, mający formę kilku wzajemnie przenikających się prostopadłościennych brył, powtarzających formę krzyża. Nad korpusem wznosi się wysoka dwukondygnacyjna ośmioboczna wieża na kwadratowej podstawie, zwieńczona niewielką kopułką. Pomiędzy obu kondygnacjami wieży znajduje się galeryjka z balkonem. Wysokość budowli od podstawy do szczytu wieży wynosi 47 m. Skromnym elementem urozmaicającym elewacje jest ciemne oblicowanie parteru, kontrastujące z bielą pozostałych części budowli. Parter zdobią pionowe pasy jasnych geometrycznych elementów dekoracyjnych. Dekoracyjne płaskorzeźby zdobią też naroża podstawy wieży.
Ratusz mieści dziś obwodowe *muzeum krajoznawcze, jedno z najciekawszych i największych w Galicji Wschodniej. Jego poprzednikiem było Muzeum Pokuckie, istniejące w Stanisławowie od 1928 r. Na jego bazie, z wykorzystywaniem innych zbiorów muzealnych (m.in. Muzeum Huculszczyzny z Żabiego i kolekcji prywatnych), władze radzieckie w 1940 r. zorganizowały muzeum krajoznawcze, które od 1957 r. mieści się w ratuszu. Obecne zbiory muzeum liczą ponad 120 tys. eksponatów i są podzielone na trzy główne działy: przyrody, historii i sztuki ludowej. Do najcenniejszych elementów ekspozycji muzealnej należą m.in.: XII-wieczny kamienny sarkofag kniazia Jarosława Osmomysła z Halicza, a także znalezione tam liczne eksponaty archeologiczne, kolekcja starej broni, kolekcja mebli z dawnego pałacu Jabłonowskich w Mariampolu i bogate zbiory sztuki huculskiej.
Warto dodać, że pod ratuszem, a także pod innymi budynkami na Starym Mieście znajdują się w większości obecnie zasypane bądź zamurowane podziemia, powstałe podczas budowy stanisławowskiej twierdzy, tworzące niegdyś prawdziwy labirynt komór i korytarzy wiodących do najważniejszych budowli w mieście. Obecnie niektóre z nich odsłaniają się przypadkiem podczas prac budowlanych i remontowych, czasami zawalające się lochy powodują też osunięcia gruntu w rejonie rynku. Istnieją plany restauracji części stanisławowskich podziemi i udostępnienia ich do zwiedzania.
Pomimo iż stara zwarta zabudowa tworząca pierzeje wokół rynku, została w dużej mierze zniszczona i dziś zastąpiły ją w znacznej części powojenne budowle, to jednak w pierzejach północnej i południowej zachowało się nieco kilkakrotnie przebudowanych starych domówz XVIII, XIX i początku XX w., z których część zachowała sklepione sienie i piwnice.
W najbliższym sąsiedztwie rynku skupiły się najstarsze i najcenniejsze zabytki Stanisławowa, jakimi są trzy wspaniale barokowe świątynie. Swego rodzaju „oazą” dawnej zabudowy i jednym z najbardziej uroczych zakątków Stanisławowa jest położony tuż na zachód od rynku wydłużony, prostokątny *plac Andreja Szeptyckiego(przed wojną pl. Paderewskiego, a jeszcze dawniej – pl. Franciszka), otoczony starą, odrestaurowaną zabudową i starannie uporządkowany.
Przy nim właśnie wznosi się najstarszy i najcenniejszy zabytek Stanisławowa – dawna **kolegiata p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP, która pełniła także rolę rodzinnego mauzoleum dla kilku pokoleń władających miastem Potockich. Warto przypomnieć, że to właśnie w stanisławowskiej kolegiacie Henryk Sienkiewicz umieścił pamiętną scenę pogrzebu „Hektora kamienieckiego” z Pana Wołodyjowskiego, choć w opisywanym przez niego okresie (rok 1672) budowę obecnej kolegiaty dopiero rozpoczynano.
Parafia rzymskokatolicka w Stanisławowie została erygowana wraz lokacją miasta w 1662 r. Jeszcze w tym samym roku wzniesiono tu pierwszą drewnianą świątynię, ufundowaną przez założyciela miasta, ówczesnego starostę halickiego Andrzeja Potockiego. Przy świątyni założono cmentarz. Założyciel miasta ufundował przy kościele kapitułę kolegiacką, którą oficjalnie erygował abp Jan Tarnowski w 1669 r., a sejm potwierdził ją w 1677 r. Odtąd stanisławowska świątynia nosiła tytuł kolegiaty. W 1672 r., również kosztem Potockiego, w sąsiedztwie drewnianego kościoła zaczęto wznosić nową świątynię murowaną, której budowa trwała zapewne przez kilkanaście lat, i która w swym zasadniczym kształcie dotrwała do naszych czasów. Za autorów projektu kolegiaty powszechnie uważa się dwu zaangażowanych przez Andrzeja Potockiego francuskich inżynierów wojskowych François Corrosiniego, autora projektu fortyfikacji miejskich Stanisławowa, i Charlesa Benoit (Benoe), projektanta kilku innych budowli w mieście.
Konsekracja nowego kościoła odbyła się w 1703 r. Wcześniej jednak w stanisławowskiej kolegiacie miały miejsce trzy ważne uroczystości. Pierwszym z nich było złożenie w 1679 r. relikwii św. Wincentego, które syn fundatora, Stanisław, otrzymał od papieża Innocentego XI. Od tego czasu kolegiata stała się miejscem kultu świętego męczennika oraz celem pielgrzymek wiernych. W 1684 r. w świątyni odbył się uroczysty pogrzeb tegoż Stanisława Potockiego, starosty halickiego, poległego bohatersko pod Wiedniem. W 1691 r. w podziemiach kolegiaty spoczął jego ojciec – założyciel Stanisławowa Andrzej Potocki. Następny dziedzic dóbr stanisławowskich, młodszy syn Andrzeja – Józef Potocki ufundował znaczną część bogatego wyposażenia wnętrza świątyni, w 1737 r. wzmocnił jej ściany zewnętrzne charakterystycznymi potężnymi szkarpami, a w 1743 r. wzniósł przy kościele dzwonnicę. W 1751 r. w kolegiacie z wielkim przepychem odbył się czterodniowy pogrzeb Józefa Potockiego, jednego z najbogatszych magnatów ówczesnej Rzeczpospolitej. Uroczystość zgromadziła licznych dostojników kościelnych i świeckich oraz tłumy wiernych. Niektóre z elementów wykonanej wówczas okazjonalnej dekoracji kościoła (głównie rzeźby) pozostały stałym elementem wyposażenia wnętrza. W 1787 r. zlikwidowano przykościelny cmentarz, a otoczenie kościoła z czasem wybrukowano. W tym samym roku Stanisławów stał się siedzibą dekanatu. Jednak już wkrótce, na skutek likwidacji w 1799 r. kapituły kolegiackiej przez władze austriackie, świątynia utraciła rangę kolegiaty i stała się kościołem parafialnym. Poza przeprowadzeniem prac remontowych oraz ozdobieniem wnętrza malowidłami wykonanymi przez Erazma Fabiańskiego w 1877 r. wiek XIX kościół przetrwał bez większych zmian. Wielką polska manifestacją patriotyczną stał się odprawiony w kolegiacie pogrzeb Agatona Gillera w 1887 r. Warto dodać, że przed I wojną światowa w stanisławowskiej kolegiacie odbył się ślub Władysława Sikorskiego, późniejszego generała i Naczelnego Wodza. Po uszkodzeniach doznanych w okresie I wojny światowej świątynię poddano gruntownej restauracji, które trwały niemal przez cały okres międzywojenny.
W l. 1945–1946, gdy większość polskich mieszkańców Stanisławowa opuściła miasto, proboszcz ks. Stanisław Bilczewski wraz z wikariuszami wywieźli do Polski część sprzętów liturgicznych i obrazów z ołtarzy. Kościół został zamknięty, a w 1962 r. przekazano go na potrzeby Muzeum Geologicznego, w związku z czym wyposażenie wnętrza zostało zdemontowane i częściowo zniszczone, a częściowo przewiezione do zamienionych w magazyny muzealne cerkwi w Kryłosie i Szewczenkowem koło Halicza (d. Św. Stanisław), malowidła zaś zamalowano lub skuto. W tym samym roku rozebrano też zrujnowaną dzwonnicę, a nieco później zniszczono stojące przed kościołem figury MB i Św. Józefa. W 1980 r. w kościele umieszczono muzeum sztuki, które mieści się tu do dziś. Podejmowane od końca l. 80-tych XX w. starania miejscowej społeczności polskiej o zwrot kościoła na razie nie przynoszą skutku. Stan świątyni jednak znacznie się poprawił: w l. 1979–1981, 1991–1993 oraz 2000–2001 poddano ją gruntownym remontom oraz odsłonięto i odnowiono zachowane malowidła, w l. 1985–1986 do muzeum sprowadzono ocalałe fragmenty oryginalnego wyposażenia kościoła, a w l. 1999–2001 zrekonstruowano dzwonnicę.
Stanisławowska kolegiata, barokowa świątynia o rozbudowanej, malowniczej bryle, jest trójnawową bazyliką, wzniesioną na planie prostokąta, w który wpisano układ krzyżowy. Ramiona krzyża tworzą nawa główna i znajdujące się na jej przedłużeniu prostokątnie zamknięte prezbiterium oraz równy im wysokością transept. Po bokach nawy głównej znajdują się znacznie niższe dwuprzęsłowe nawy boczne, zaś po bokach prezbiterium – dwie niskie zakrystie. Ściany boczne i prezbiterium świątyni wspierają masywne schodkowe szkarpy, szczególnie imponujące i przydające malowniczości jej bryle są przypory na szczytach ramion transeptu. Nad skrzyżowaniem naw wznosi się częściowo pogrążona w dachu ośmioboczna kopuła z lukarnami, zwieńczona wysoką, dwukondygnacyjną, ośmioboczną latarnia przeprutą półkolistymi arkadami. Wieże nakrywają stosunkowo niewielkie trójczłonowe hełmy. Centrum fasady, wysunięte płytkim dwukondygnacyjnym ryzalitem zwieńczonym półkolistym frontonem, flankują dwie trójkondygnacyjne wieże. Boki ryzalitu także wspierają schodkowe szkarpy. W jego środkowej części znajduje się portal zwieńczony gzymsem odcinkowym, nad którym umieszczono wykonaną w okresie międzywojennym kamienną płaskorzeźbę Chrystusa Ukrzyżowanego. W drugiej kondygnacji ryzalitu znajduje się arkadowa loggia. Ponadto fasadę, a także inne elewacje kolegiaty, dekorują pilastry oraz belkowanie z fryzem tryglifowym. Po bokach fasady znajdują się wejścia do naw bocznych z prostymi prostokątnym portalami. Na wschodniej elewacji znajduje się wmurowany kamienny herb Potockich – Pilawa oraz inicjały Józefa Potockiego. Na zewnętrznej ścianie wschodniego ramienia transeptu znajduje się marmurowa tablicaz 1883 r., upamiętniająca 200 rocznicę Wiktorii Wiedeńskiej i śmierć Stanisława Potockiego.
Starannie odnowione wnętrze świątyni, rozdzielone na trzy nawy za pomocą czterech filarów na rzucie krzyża, dekorują pojedyncze i zwielokrotnione pilastry, dźwigające belkowanie z fryzem tryglifowym i wydatnym gzymsem. Chór muzyczny wsparty na trzech arkadach. Wewnętrzne prostokątne otwory drzwiowe są ujęte w marmurowe portale. Zachowała się znajdująca się pierwotnie portalem do zakrystii (obecnie eksponowana w innym miejscu) drewnianatablicaupamiętniająca konsekrację kościoła w 1703 r.
Sklepienia naw, prezbiterium i zakrystii krzyżowe, nad skrzyżowaniem naw – sklepienie kopułowe. Wnętrze kopuły, sklepienia i częściowo ściany pokryte są odnowionymi malowidłami, wykonanymi w 1877 r. przez Erazma Fabiańskiego oraz w l. 1933–1935. Przeważają motywy geometryczne, roślinne i architektoniczne i heraldyczne, uzupełnione postaciami aniołów i puttami. We wnętrzu kopuły w medalionach i kartuszach przedstawiono postacie apostołów i ewangelistów, przedstawienia figuralne są jednak w większości zniszczone lub słabo czytelne.
Żaden z elementów pierwotnego, bardzo bogatego drewnianego barokowego wyposażenia świątyni, pochodzącego w większości z 1 poł. XVIII w., którego autorstwo niektórzy badacze przypisują wybitnym rzeźbiarzom Tomaszowi Hutterowi i Konradowi Kutschenreiterowi, twórcom wyposażenia lwowskiego kościoła bernardynów, nie zachował się na swym miejscu. Drewniane ołtarze, w liczbie 11, w większości zostały zniszczone, a w obecnych zbiorach mieszczącego się w kolegiacie muzeum sztuki znajdują się i częściowo są eksponowane jedynie ich ocalałe fragmenty, jak również fragmenty ambony, stall i prospektu organowego, oraz ok. 200 zdobiących je niegdyś rzeźb figuralnych i innych elementów dekoracyjnych. Warto wśród nich zwrócić uwagę na okazałe rzeźby świętych z ołtarza głównego i baldachimu ambony oraz pochodzącą pierwotnie z katafalku hetmana Józefa Potockiego rzeźbę hetmana z rodu Potockich w krótkiej zbroi. Autorstwo tej ostatniej rzeźby przypisuje się znakomitym rzeźbiarzom Sebastianowi Fesingerowi lub Maciejowi Polejowskiemu. Inne (tego samego dłuta) rzeźby hetmanów z katafalku hetmana Potockiego znajdują się w Lwowskim Muzeum Historycznym i w muzeum na zamku w Olesku. Niektóre rzeźby i obrazy ze stanisławowskiej kolegiaty trafiły do muzeów lwowskich, część obrazów z wyposażenia świątyni znajduje się natomiast w różnych kościołach i muzeach w Polsce; najwięcej w kościele MB Bolesnej w Opolu oraz w Muzeum w Lubaczowie, gdzie trafiły m.in. mające największą wartość artystyczną portret trumienny Józefa Potockiego oraz XVIII-wieczne portrety innych Potockich.
Pod podłogą, pokrytą posadzką z barwnych płytek ceramicznych ułożonych w geometryczne wzory, znajdują się trzy krypty: krypta grobowa Potockich pod prezbiterium i dwie inne (niedostępne) pod nawami bocznymi. Krypta Potockich, w której pochowano m.in. Andrzeja Potockiego (zm. 1691) i jego żonę Annę z Rysińskich (zm. 1697), jego dwu synów: Stanisława (zm. 1683) i Józefa (zw. 1751) z żoną Wiktorią z Leszczyńskich (zm. 1732), oraz wnuka hetmana Józefa – krajczego koronnego Józefa Potockiego (zm. 1802), została po II wojnie światowej zdewastowana. Obecnie, po restauracji, jest udostępniona do zwiedzania, Wejście do krypty nakrywają metalowe drzwi ozdobione ukośnym ornamentem w formie kratownicy, w której polach umieszczono herb Potockich –­ Pilawę. Kryptę nakrywa sklepienie krzyżowe, wsparte na masywnym pojedynczym filarze. W stosunkowo niezłym stanie zachował się jedynie marmurowy sarkofagWiktorii z Leszczyńskich Potockiej (pierwotnie była pochowana w podziemiach kościoła jezuickiego, do podziemi kolegiaty jej szczątki przeniesiono w 1889 r.) ozdobiony kartuszem herbowym z herbami Leszczyńskich i Potockich. Pozostałe kamienne sarkofagi Potockich zostały porozbijane i zachowały się jedynie we fragmentach.
Na tyłach kolegiaty widoczne są pozostałości dawnychobwarowań miejskichi jednego z bastionów stanisławowskiej twierdzy.
Warto jeszcze poświęcić chwilę uwagi mieszczącej się w świątyni ekspozycji *Muzeum Sztuki. Jej najcenniejszymi elementami są kolekcje ikon z XV–XIX w. i barokowej rzeźby ze zniszczonych kościołów. Ponadto na uwagę zasługują zbiór starodruków i szat liturgicznych oraz sztuki ludowej. Jako magazyn muzeum użytkowana jest obecnie stojąca przy placu w pobliżu kościoła odrestaurowana niedawno plebaniaz przeł. XVIII i XIX w. Jest to budowla dwukondygnacyjna, na planie prostokąta, nakryta czterospadowym dachem, o narożnikach ozdobionych pilastrami jońskimi.
Przed kościołem, nieco z boku, stoi dzwonnicaodtworzona w l. 1999–2001 na miejscu oryginalnej dzwonnicy z 1743 r., rozebranej w l. 60-tych XX w., i stanowiąca jej dokładną kopię. Jest to budowla dwukondygnacyjna, na planie prostokąta, o narożach wzmocnionych masywnymi schodkowymi szkarpami. Górna kondygnacja ma formę ażurowej, trójarkadowej loggii. Elewacje zdobią pilastry i belkowania. Budowlę nakrywa kopułowy dach z drewniana latarnią zwieńczoną krzyżem. Za dzwonnicą stoi oryginalna niewielka konstruktywistyczna nowa dzwonnica, wzniesiona jako tymczasowa w 1932 r. wg projektu inż. Stanisława Treli. Jest to ażurowa konstrukcja z żelazobetonu, z dwoma prostokątnymi otworami i asymetrycznie umieszczoną czworoboczną wieżyczką.
Przeciwległą do kolegiaty pierzeję wydłużonego placu A. Szeptyckiego zamyka boczna elewacja okazałego barokowego, dawnego **kościoła jezuitów, będącego obecnie greckokatolicką katedrą p.w. Zmartwychwstania Pańskiego. Fasada świątyni jest zwrócona na niewielki placyk w rozszerzeniu ul. Halickiej (Hałyćka), która zachowała swą przedwojenną nazwę.
Jezuici zostali sprowadzeni do Stanisławowa przez Józefa Potockiego w 1715 r., który ofiarował im pod świątynię plac na miejscu pierwotnego drewnianego zamku Andrzeja Potockiego oraz sąsiednią działkę przy murach miejskich pod budowę kolegium. Budowa kościoła, rozpoczęta w 1716 r. i finansowana głównie przez żonę fundatora Wiktorię z Leszczyńskich Potocką trwała przez kilkanaście lat. Zmarła w 1732 r. Wiktoria Potocka spoczęła w jej podziemiach. Wkrótce jednak uznano, że świątynia grozi zawaleniem i w 1752 r. rozebrano ją, a w rok później na jej miejscu rozpoczęto wznoszenie nowego kościoła. Autorstwo projektu świątyni przypisuje się znanemu architektowi jezuickiemu Pawłowi Giżyckiemu. Wcześniej za projektanta kościoła uważano ówczesnego właściciela Stanisławowa, syna Józefa i Wiktorii, wojewodę poznańskiego Stanisława Potockiego, który wsparł budowę bogatymi donacjami. Świątynia została konsekrowana w 1763 r. p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP i św. Alojzego Gonzagi. W 1764 r. jeden z ołtarzy w kościele ufundowała następna właścicielka Stanisławowa kasztelanowa kamieńska Katarzyna z Potockich Kossakowska. Po kasacie zakonu jezuitów w 1773 r. kościół, jako świątynia szkolna, jeszcze do 1815 r. pozostawał w posiadaniu byłych zakonników, którzy prowadzili gimnazjum w dawnych pomieszczeniach kolegium jezuickiego. Kościołem gimnazjalnym, a (później także garnizonowym) świątynia pozostała przez większą część XIX w., z przerwą na remont w l. 1828­–1835, kiedy to była zamknięta. Już jednak od 1839 r. mieli tu prawo odprawiać nabożeństwa również grekokatolicy, a po 1845 r. kościół formalnie stał się cerkwią p.w. Zmartwychwstania Pańskiego, choć łacinnicy pozostali jego współużytkownikami do 1886 r., gdy świątynia uzyskała rangę greckokatolickiej katedry. Podczas przeprowadzonego w tym samym roku remontu oraz przebudowy wnętrza z podziemi kościoła do kolegiaty przeniesiono trumnę ze szczątkami Wiktorii Potockiej. Greckokatolicką katedrą świątynia była do 1946 r., kiedy to po likwidacji struktur kościoła greckokatolickiego przez władze radzieckie przejęli ją prawosławni. Od 1991 r., po odzyskaniu przez grekokatolików, ponownie jest katedrą.
Pojezuicki kościół jest trójnawową bazyliką wzniesioną na planie prostokąta, z prostokątnie zamkniętym prezbiterium i dwiema zakrystiami. Dwukondygnacyjną *fasadę, o bogatej plastycznej fakturze, flankują dwie czterokondygnacyjne wieże, nakryte dwustrefowymi hełmami, zwieńczonymi krzyżami. Wieńczy ją rozpięta pomiędzy wieżami ścianka attykowa z frontonem na osi środkowej. Główne elementy dekoracyjne fasady stanowią zdwojone pilastry, łamane belkowania, wydatne gzymsy oraz listwowe uszakowe obramienia okien, nisz, płycin i portalu głównego. Znacznie skromniejszą dekorację elewacji bocznych tworzą lizeny i belkowania tworzące podziały ramowe.
Nawy i prezbiterium nakrywają sklepienia krzyżowe z gurtami, zakrystie zaś – sklepienia kolebkowe z lunetami. Arkady międzynawowe półkoliste, wsparte na filarach o przekroju prostokątnym. Ściany i filary zdobią pary szerokich pilastrów dźwigających łamane belkowanie i wydatne gzymsy. Chór muzyczny na rzucie wklęsłowypukłym, z wysuniętą częścią środkową, wysokim parapetem i wydatnymi gzymsami, wsparty na trzech arkadach o filarach opiętych zwielokrotnionymi pilastrami. Sklepienia i ściany pokrywa dekoracja malarskao motywach geometrycznych, roślinnych i ewangelicznych, wykonana w 1886 r. przez Juliusza Makarewicza i Modesta Sosenkę.
Najstarszym i najcenniejszym elementem wyposażenia wnętrza, a zarazem jedynym, jaki pozostał z dawnej świątyni jezuickiej, jest drewniany i polichromowany barokowy *ołtarz głównyz 3 ćw. XVIII w. Ma on rozbudowana wklęsłowypukłą strukturę, z wysokim podwójnym cokołem oraz sześcioma kolumnami o rozbudowanych kapitelach, wspierających łamane belkowanie i półkolisty przyczółek wcięty w części środkowej. Po bokach ołtarza, miedzy kolumnami, cztery rzeźby świętych. W tympanonie przyczółka – kartusz otoczony rzeźbami aniołków. W polu głównym ołtarza XX-wieczny obraz Chrystus Zmartychwstały. Ołtarz jest obecnie całkowicie zasłonięty wysokim pięciorzędowym ikonostasem, wykonanym w 1885 r., z *ikonamimalowanymi przez znanych artystów ukraińskich: Modesta Sosenkę i Antona Manastyrśkiego. Pozostałe drewniane elementy wyposażenia wnętrza – neobarokowe ołtarze boczne i ambonę – wykonano w l. 1885–1886.
Z prezbiterium kościoła łączy się zlokalizowany prostopadle do świątyni i zajmujący znaczną część zachodniej pierzei placu A. Szeptyckiego budynek dawnego kolegium jezuickiego. Jego budowa, z fundacji Heleny Bełżeckiej, trwała w l. 1716–1744, później budynek kilkakrotnie rozbudowywano i przebudowywano: w l. 1753–1755, 1765–1768, 1828, 1900 oraz 1923 (odbudowa po zniszczeniach wojennych). Po kasacie zakonu jezuitów w 1773 r. budynek mieścił szkołę prowadzoną przez byłych zakonników, zamienioną w 1784 r. w gimnazjum, które istniało do II wojny światowej. Od 1886 r. część pomieszczeń zajmowały biura diecezji greckokatolickiej, a od 1926 r. – także szkoła handlowa. Po II wojnie światowej w budynkach kolegium umieszczono szkołę medyczną istniejącą tu do dziś i mająca obecnie status wyższej uczelni. Po 1991 r. część pomieszczeń przyległych do świątyni odzyskała eparchia greckokatolicka.
Gmach dawnego kolegium jest budowlą wzniesioną na rzucie wydłużonego prostokąta, podpiwniczoną, w obecnej postaci trójkondygnacyjną. Część pomieszczeń nakrywają sklepienia kolebkowe i krzyżowe. Skromną dekorację elewacji stanowią wieńczący gzyms, portal główny w uszakowym obramieniu oraz listwowe obramienia okien. Jedynie okna na pierwszym piętrze uzyskały nieco bogatszą oprawę w postaci podokiennych płycin oraz listwowych nadokienników, nad którymi znajdują się trójkątne przyczółki (pierwotnie były nad wszystkimi oknami, obecnie zachowały się tylko nad niektórymi z nich). Na fasadzie budowli znajduje się tablicaz 1988 r. upamiętniająca dawnych uczniów mieszczących się tu szkół, m.in. poetów Franciszka Karpińskiego oraz Iwana Wahyłewycza (o innych znanych uczniach stanisławowskiego gimnazjum – patrz wyżej). Przed budynkiem znajduje się wzniesiona kilka lat temu kamienna kapliczka w kształcie rotundy, którą tworzą cztery kolumny dźwigające kopułę. Wewnątrz umieszczono dużą rzeźbę MB Niepokalanej.
Trzecią z najcenniejszych świątyń Stanisławowa jest dawny **kościół ormiański p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP, będący obecnie katedrąUkraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej p.w. Opieki MB(sobór Pokrowski)., stojący niedaleko rynku u zbiegu ulic Melnyczuka (dawnej ul. Ormiańskiej) i Wirmenśkiej (d. ul. Antoniewicza).
Ormianie zawsze odgrywali ważną rolę w historii Stanisławowa. Parafia ormiańska w powstała wraz z założeniem miasta w 1662 r., a pierwsi Ormianie przybyli tu z Mołdawii i Węgier. Pierwszy drewniany kościół ormiański, fundowany przez założyciela Stanisławowa Andrzeja Potockiego, powstał ok. 1663 r. w przydzielonej Ormianom wschodniej części miasta. Początkowo była to świątynia ortodoksyjnego obrządku ormiańskiego. W 1666 r., pomimo oporu części parafian, z inicjatywy nowego proboszcza, absolwenta lwowskiego kolegium teatynów Grzegorza Balsama, została przekształcona w kościół obrządku ormiańskokatolickiego. Świątynia ucierpiała podczas najazdów i wojskowych kontrybucji okresu wojny północnej. W 1742 r. znajdujący się w kościele obraz MB Łaskawej (będący kopią obrazu MB Częstochowskiej), za sprawą pojawiających się na nim łez, zasłynął jako cudowny i stał się przedmiotem szczególnego kultu oraz celem pielgrzymek wiernych. Stało się powodem rozpoczęcia w następnym roku budowy nowej, znacznie okazalszej świątyni, która finansowano z hojnej dotacji ówczesnego właściciela miasta hetmana Józefa Potockiego oraz ze składek wiernych. Kościół, którego budowę zakończono w 1762 r. i który konsekrowano w roku następnym, otrzymał bardzo bogate wyposażenie wnętrza. W 1800 r. jego wnętrze zostało ozdobione freskami wykonanymi przez Jana Soleckiego. W tym czasie w Stanisławowie mieszkało ok. 500 Ormian, którzy, podobnie jak w całej Galicji, ulegali szybkiej polonizacji. W l. 1811­–1826 świątynia ormiańska, ze względu na zniszczenie, czy też wady konstrukcyjne, była zamknięta, a w l. 1826–1833 poddano ją generalnemu remontowi. Kolejne remonty miały miejsce w 1869 r. po wielkim pożarze Stanisławowa (w którym ucierpiały m.in. freski na sklepieniach świątyni) oraz w 1927 r., kiedy to gruntownie odnowiono świątynie po zniszczeniach I wojny światowej pod kierunkiem miejskiego architekta inż. Stanislawa Treli. W okresie międzywojennym stanisławowska parafia ormiańskokatolicka liczyła niespełna 150 osób. W 1937 r. w świątyni miała miejsce podniosła uroczystość dekoracji cudownego obrazu MB koronami papieskimi dokonana przez prymasa Polski kard. Augusta Hlonda. Obraz był powszechnie czczony nie tylko prze Ormian lecz również przez wiernych obrządku rzymskiego i greckiego. Po II wojnie światowej kościół został zamknięty, a część elementów jego wyposażenia wywieziono do Polski. Elementy ołtarza głównego wraz z koronowanym wizerunkiem MB Łaskawej zostały przewiezione do zmienionego w kaplicę ormiańskokatolicką zakrystii kościoła p.w. śś. Piotra i Pawła w Gdańsku, gdzie znajdują się dotychczas. W 1946 r. świątynię ormiańską w Stanisławowie przekazano prawosławnym, jednak ze względu na brak wiernych tego wyznania w mieście po dwóch latach umieszczono tu pracownie artystów-plastyków, a w 1970 r., po gruntownym remoncie świątynia stała się siedzibą muzeum ateizmu i historii religii. W 1975 r. specjaliści ze Lwowa przeprowadzili konserwację fresków na sklepieniu. W 1990 r. kościół przejęła Ukraińska Autokefaliczna Cerkiew Prawosławna (UACP). Po gruntownym remoncie świątynię przystosowano do potrzeb kultu prawosławnego jako cerkiew p.w. Opieki MB, przy czym część zachowanego dotąd oryginalnego wyposażenia uległa rozproszeniu, a w 1992 r. podniesiono ją do rangi soboru katedralnego.
Jest to budowla o układzie pseudobazyliki na planie krzyża, z transeptem o krótkich ramionach i prostokątnie zamkniętym prezbiterium, po bokach którego znajdują się dwa prostokątne piętrowe aneksy, mieszczące w przyziemiu podzielone na dwie izby zakrystię i skarbiec. Od frontu nawę poprzedza półkolisty przedsionek, nad którym znajduje się chór muzyczny, wsparty na trzech arkadach. Za prezbiterium znajduje się łącząca aneksy sień z tylnym wejściem do kościoła. Pseudobazylikowy układ świątyni tworzą dwie pary kwadratowych bocznych kaplic otwierających się do nawy oraz połączonych wąskimi przejściami między sobą i z ramionami transeptu. Zwróconą w kierunku rynku wklęsłą dwukondygnacyjną fasadęświątyni, zwieńczoną trójkątnym, również wklęsłym przyczółkiem, flankują nakryte dzwonowatymi hełmami dwie cylindryczne trójkondygnacyjne wieże, co tworzy oryginalną wklęsłowypukłą kompozycję. Wszystkie zewnętrzne narożniki budowli są zaokrąglone. Podziały pionowe fasady i elewacji zewnętrznych przeprowadzono za pomocą lizen i pilastrów, podziały poziome tworzą zaś belkowania oraz proste i kostkowe gzymsy. Najbardziej ozdobnym elementem fasady jest *portalwejścia głównego, którego oprawę stanowią dwie kolumny na ustawionych ukośnie postumentach, dźwigające końcowe elementy belkowania i umieszczone nad nim elementy segmentowego naczółka oraz odpowiadające kolumnom zdwojone pilastry, pomiędzy którymi rozpięto środkową część belkowania ozdobionego gzymsem kostkowym.
Nawa i ramiona transeptu nakryte są wspartymi na gurtach sklepieniami kolebkowymi z lunetami, kaplice boczne – sklepieniami kolebkowymi, prezbiterium zaś – sklepieniem żaglastym. Oryginalne elementy interesującej aranżacji architektonicznej *wnętrza świątynitworzą w prezbiterium i transepcie uskokowo wysunięte filary przyścienne i stojące przy nich kolumny na wysokich cokołach, dźwigające wysunięte elementy łamanego belkowania o wydatnym gzymsie z ząbkowaniem, obiegającego całe wnętrze. W nawie belkowanie wspierają pary pilastrów. Wejście z prezbiterium do zakrystii zdobi oryginalny arkadowy *portalwykonany z alabastru. Architektoniczny ołtarz główny, obecnie częściowo przesłonięty niskim współczesnym ikonostasem, flankują cztery kolumny na cokołach. Najciekawszym elementem ołtarza jest misternie rzeźbione marmurowe *antepedium. Ruchome elementy ołtarza głównego, m.in. tabernakulum w otoczeniu zespołu rzeź i cudowny obraz MB Łaskwej znajdują się obecnie w kaplicy kościoła śś. Piotra i Pawła w Gdańsku. Nie zachowały się niestety mające dużą wartość artystyczną ołtarze boczne, których pierwotnie było 11, ocalała natomiast część *zespołu wysokiej klasy drewnianychrzeźb świętych z poł. XVIII w., wykonanych przez nieznanego artystę. Z pierwotnych 37 rzeźb ocalało 11 figur ustawionych nad gzymsem w prezbiterium i transepcie. Część pozostałych rzeźb trafiła do Muzeum Sztuki w stanisławowskiej kolegiacie i do magazynów Lwowskiej Galerii Sztuki w Olesku; pozostałe uległy rozproszeniu. Oryginalnym elementem wyposażenia jest również XVIII-wieczna rokokowa *ambona, z misternie kutą balustradą oraz bogato rzeźbionym baldachimem, do niedawna jeszcze zwieńczonym rzeźbą św. Ambrożego. Na uwagę zasługują także zachowane powyżej gzymsu na sklepieniach prezbiterium, nawy i transeptu oryginalne **freskiJana Soleckiego wykonane w 1800 r. i kilkakrotnie konserwowane. Kilka dużych kompozycji, m.in. Zwiastowanie, Wniebowzięcie NMP, Koronacja Matki Bożej,Król Dawid grający na harfie, Modlitwa w Ogrójcu, Pocałunek Judasza, Chrystus przed Piłatemi Niesienie krzyża, wzorowanych częściowo na dziełach włoskiego mistrza Andrei Pozzo, odznacza się precyzją rysunku i żywą kolorystyką. Motywy ormiańskie przedstawia fresk Chrzest króla Armenii Tirydatesa IIIna sklepieniu północnego ramienia transeptu.
Stojący w pobliżu kościoła sąsiedni budynek należał niegdyś do parafii ormiańskiej. Po II wojnie światowej mieścił szkołę muzyczną, obecnie zaś znajduje się tu diecezjalny konsystorz oraz seminarium duchowne UACP.
Na stanisławowskim Starym Mieście znajdowała się niegdyś jeszcze jedna świątynia katolicka. Był to kościół trynitarzy wraz z klasztorem. Trynitarzy sprowadził do miasta jego założyciel hetman Andrzej Potocki w roku 1690 i własnym sumptem wybudował dla nich drewniany kościół oraz zabudowania klasztorne. W l. 1719–1732, dzięki fundacjom Pawła Nitosławskiego i jego syna Franciszka Ksawerego, wybudowano nowy, murowany kościół trynitarzy, który otrzymał wezwanie śś Piotra i Pawła. W 1729 r. rozpoczęto budowę murowanego budynku klasztoru, którą zakończono zapewne ok. 1740 r. W 1785 r. władze austriackie skasowały stanisławowski klasztor trynitarzy i zamknęły ich kościół, który został rozebrany po pożarze miasta w 1868 r. W budynku klasztornym umieszczono natomiast więzienie, a potem sąd, zaś w 1883 r. dokonano jego gruntownej przebudowy.
Do naszych czasów zachowało się przebudowane północno-zachodnie skrzydło klasztoru trynitarzy, znajdujące się w pobliżu rynku, przy trójkątnym placu zwanym dawniej Trynitarskim (obecnie ul. Starozamkowa) i mieszczące obecnie głównie sklepy. W obecnej postaci jest to budowla dwukondygnacyjna, na planie wydłużonego prostokąta, która składa się połączonych w jednorodną całość oryginalnej XVIII-wiecznej części klasztoru (siedmioosiowa pn.-zach. część budynku) oraz nowszej części (sześciosioowej) wybudowanej na miejscu wyburzonego kościoła zapewne podczas przebudowy w 1883 r. Skromną ozdobę fasady budynku stanowią tworzące podziały ramowe lizeny i poziome listwy. W pomieszczeniach XVIII-wiecznej części budynku częściowo zachowały się sklepienia kolebkowo-krzyżowe.
Jako że Żydzi aż do II wojny światowej stanowili blisko 50% mieszkańców Stanisławowa, w obrębie stanisławowskiego Starego Miasta znajdowało się kiedyś kilka synagog. Do naszych czasów dotrwała jedynie monumentalna *synagoga reformowana, wznosząca się przy ul. Straczennych 7, na wschód od rynku, w pobliżu kościoła ormiańskiego. Zbudowano ją w l. 1895–1899 wg projektu wiedeńskiego architekta Wilhelma Stiasnego (wg innej wersji autorem jej projektu byli miejscowi architekci Georg i Maksymilian Schlossowie). Podczas II wojny światowej synagoga zostało zrujnowana. W 1950 r. odbudowano jaz przeznaczeniem na pomieszczenia instytutu medycznego oraz sali koncertowej. W 1990 r. świątynię zwrócono stosunkowo nielicznej społeczności żydowskiej w Stanisławowie, i odtąd, po stosownym remoncie jest ona czynna jako jedyna świątynia żydowska w mieście i jedna z nielicznych w całej Galicji Wschodniej.
Synagoga jest budowlą monumentalną, górującą nad stosunkowo niską zabudową stanisławowskiego Starego Miasta. Zbudowano ją w stylu eklektycznego historyzmu, z elementami mauretańskimi. Świątynia ma plan prostokąta, z czterema alkierzami w narożach, narteksem od frontu oraz półokrągłą apsydą od tyłu. Budynek, wzniesiony na wysokim cokole, jest zasadniczo dwukondygnacyjny, jednak druga kondygnacja jest bardzo wysoka, niemal dwukrotnie wyższa niż dolna. Główny korpus budowli nakrywa wielopłaszczyznowy dach konstrukcji drewnianej, alkierze mają własne dachy czterospadowe. Pierwotnie nad alkierzami wnosiły się cztery wieżyczki nakryte kopułami, stanowiące charakterystyczny element panoramy miasta, lecz po II wojnie światowej już ich nie odbudowano. Krawędź blaszanego dachu tworzy obiegający budynek oryginalny fryz tryglifowy. Elewacje budynku ujęte są w podziały ramowe, tworzone przez lizeny i szerokie poziome listwy. Okna pierwszej kondygnacji zamknięte półkoliście, z opaskowymi nadokiennikami wspartymi na parach kolumnienek. Okna drugiej kondygnacji, również flankowane kolumienkami, mają formę biforiów umieszczonych w wysokich arkadowych wnękach, jedynie w alkierzach wnęki są prostokątne. Dodatkowe elementy dekoracji elewacji stanowią boniowanie cokołu, gzymsy, oraz zdobiące ściany alkierzy: fryz arkadkowy i dekoracja w formie ukośnej kratki nad biforiami. Od frontu znajduje się pięć półkoliście zamkniętych otworów drzwiowych, trzy podobne wejścia znajdują się na tylnej elewacji. Większą część wnętrza budynku wypełnia sala główna, z masywnymi filarami, na których opierają się otaczające salę z trzech stron galerie babińca. Filary, opięte pilastrami i półkolumnami, są połączone ze sobą arkadami w formie tryforiów, opierającymi się na kanelowanych kolumnach.
W pobliżu synagogi znajdują się zachowane budynki kahałui dawnego gimnazjum żydowskiego, założonego w 1925 r. Niedaleko też, na południe od Rynku w sąsiedztwie placu Mickiewicza, znajduje się zadrzewiony obecnie plac nieregularnego kształtu. Jest to miejsce, gdzie do II wojny stały dwie znacznie starsze stanisławowskie synagogi, zniszczone przez hitlerowców.
W północno-wschodniej części stanisławowskiego Starego Miasta, która wg koncepcji ufortyfikowanego miasta idealnego stanowiła jego „głowę”, znajduje się teren dawnego *zamku Potockich. Pierwotna, drewniana siedziba założyciela miasta Andrzeja Potockiego znajdowała się w miejscu, gdzie powstał później kościół jezuitów. Nowy murowany zamek, już w obecnym miejscu, został wzniesiony w l. 80-tych XVII w., zapewne wg projektu wojskowego architekta Charlesa Benoit (Benoe), który projektował inne budowle w mieście i prowadził rozbudowę bastionowych fortyfikacje stanisławowskiej twierdzy, dodając dwa dodatkowe bastiony, które osłoniły nowowznoszony zamek. Długoletnimi rezydentami zamku w Stanisławowie byli właściciele i dobrodzieje miasta hetman Andrzej Potocki i jego syn Józef. Za czasów tego ostatniego zamek przebudowano w barokową rezydencje wg koncepcji „palazzo in fortezza”, jednak jak się wydaje, przebudowa ta nigdy nie została całkowicie ukończona. W 1751 r., po śmierci hetmana Józefa Potockiego, w zamku odbyła się wystawna kilkudniowa stypa dla ogromnej liczby gości, z których najbardziej wytrwali biesiadowali aż trzy miesiące. Za czasów kasztelanowej kamieńskiej Katarzyny z Potockich Kossakowskiej stanisławowski zamek spełniał role salonu kulturalnego, a także ośrodka politycznego, w którym, dzięki antyrosyjskiemu nastawieniu właścicielki podejmowano decyzje i akcje mające wpływ na wydarzenia doby konfederacji barskiej. Już po I rozbiorze w 1783 r. w stanisławowskim zamku z wielką pompą goszczono cesarza Austrii Józefa II. S tej okazji zjechała ty niemal cała rodzina Potockich. Ostatnim z tego rodu właścicielem rezydencji, którą kupił od kasztelanowej Kossakowskiej, był Prot Potocki. Po jego bankructwie, na skutek niepowodzeń licznych podejmowanych przez niego inicjatyw gospodarczych, w 1801 r. zamek przejęły władze austriackie.
Od tego czasu rozpoczął się upadek tej świetnej niegdyś rezydencji. Austriacy umieścili w zamku szpital wojskowy – jeden z pierwszych w ówczesnej Europie. Na potrzeby szpitala przebudowano istniejące budynki zespołu zamkowego oraz wzniesiono kilka nowych budowli. W l. 1810–1820 rozebrano otaczające Stanisławów fortyfikacje bastionowe, w tym również znaczną część fortyfikacji zamkowych, choć akurat w rejonie zamku do naszych czasów dość dobrze zachowały się fragmenty dwu osłaniających go bastionów. Szpital wojskowy mieścił się na terenie zamku przez ponad 200 lat: do końca zaboru austriackiego, w okresie międzywojenny i po II wojnie światowej, aż do 2004 r. Jako siedziba instytucji wojskowej przez cały okres powojenny obiekt nie był dostępny do zwiedzania. Stało się to możliwe dopiero niedawno, po przejęciu zamku przez cywilne władze obwodowe. Dalszy los zamku nie jest jeszcze przesadzony, na razie część pomieszczeń zajmuje prywatna firma.
Kilkakrotne przebudowy budowli zespołu zamkowego i wznoszenie w różnym czasie nowych budynków na potrzeby szpitala, nie pozwalają dziś z całą pewnością stwierdzić, które z zachowanych obecnie budynków pochodzą z XVIII w, które zostały przebudowane, a które wzniesiono w XIX w. Generalnie jednak zachowane zostało przestrzenne założeniedawnej rezydencji, z ogromnym prostokątnym dziedzińcem pośrodku (dziś zadrzewionym) wokół którego ustawiono zespół parterowych i piętrowych budowli na planach prostokątów. W II poł. XVIII w., jak wynika z dawnych planów, zespół ten tworzyły zasadniczo: pałac usytuowany z boku głównej osi założenia (jak się wydaje wybudowano tylko jedno skrzydło z zamierzonej większej budowli) oraz usytuowane symetrycznie po bokach dziedzińca dwu oficyn oraz stajni i wozowni. Poza ogrodzonym terenem szpitala znalazła się wysunięta najdalej w kierunku rynku ta część dziedzińca dawnego zamku, na której stały niezachowane budynki stajni i wozowni. Obecnie na miejscu dawnej wozowni znajduje się późniejsza zabudowa miejska zaś na miejscu stajni – trójkątny plac, przed wojną zwany Trynitarskim.
Na teren dawnego szpitala prowadzi główna *brama wjazdowa, która nie jest częścią dawnego zespołu zamkowego (pierwotna brama zamkowa była bliżej rynku), lecz została wzniesiona już w czasach austriackich, zapewne z I poł. XIX w. Tworzy ją para ozdobionych pilastrami masywnych pylonów, z arkadowymi furtami po bokach, pomiędzy którymi rozpięto misternie kute ażurowe wrota. W zwieńczeniu pylonów ustawiono dwie rzeźby rycerzy w otoczeniu bogatych panopliów. Po bokach bramy, jednak w dość znacznym oddaleniu od niej, znajdują się dwie piętrowe dawne oficyny zamkowe (być może przebudowane w XIX w.), których szczytowe ściany wmontowano w linię ogrodzenia. Po lewej stronie zadrzewionego dziedzińca stoją dwa główne budynki szpitalne: obszerny, dwukondygnacyjny XIX-wieczny gmach na planie litery „E” ze skromnymi ozdobami elewacji w postaci pasów boni oraz nakryty wysokim dachem trójkondygnacyjny przebudowany budynek dawnego pałacu Potockich, z masywnym przyporami w narożach. Pozostałe dwie budowle stojące wokół dziedzińca naprzeciwko bramy i po jego prawej stronie to wydłużone budynki parterowe, zasadniczo pozbawione ozdób. Zespół budowli dawnego szpitala uzupełniają liczne mniejsze, w większości parterowe budynki, usytuowane na obwodzie całego założenia, wzdłuż linii ogrodzenia. Pod niektórymi z nich zachowały się oryginalne sklepione kazamaty zamkowe. Do zespołu zamkowego należą widoczne na tyłach zespołu zabudowań dawnego szpitala, na terenie niewielkiego parku przy ul. Wałowej (d. ul. Konarskiego), fragmenty dwu osłaniających zamek czworobocznych bastionówi łączącej je kurtyny, stanowiące najlepiej zachowaną pozostałość rozebranych w l. 1810–1820 regularnych fortyfikacji stanisławowskiej twierdzy.
Na przeciwległym skraju Starego Miasta znajduje się inny niewielki park, także założony na miejscu fragmentu splantowanych stanisławowskich fortyfikacji miejskich. Park ten rozciąga się w obrębie placu o nieregularnym kształcie, podobnie jak przed wojną noszącym imię Adama Mickiewicza, ze względu na wznoszący się na nim *pomniknaszego Wieszcza. Stojący na wysokim cokole pomnik, dłuta krakowskiego rzeźbiarza Tadeusza Błotnickiego, odsłonięto w 1892 r., w setną rocznicę urodzin poety. Uszkodzony przez wojsko ukraińskie w 1918 r., w okresie międzywojennym został zastąpiony brązową kopią. Podczas II wojny światowej pomnik był zdemontowany i ukryty, po wojnie wrócił na swoje miejsce.
W pobliżu placu wznosi się mieszczący obecnie filharmonię narożny budynek dawnego teatru im. Stanislawa Moniuszki (ul. Kurbasa 3). Budynek został wzniesiony w 1878 r. wg projektu inż. Józefa Łapickiego. W 1891 r. otworzono tu polski teatr, który początkowo nosił imię Aleksandra Fredry, a od 1901 r. – Stanisława Moniuszki. W okresie międzywojennym budynek gruntownie przebudowano. W obecnej postaci jest to interesujący przykład budowli funkcjonalistycznej, o bryle złożonej z dwu prostopadłych, prostopadłościennych korpusów połączonych nieco wyższym od nich zaokrąglonym narożnym łącznikiem. W przyziemiu narożnika, oblicowanym czerwoną cegłą mieści główne wejście.
Jedną z ciekawszych i bardziej okazałych budowli w obrębie stanisławowskiego Starego Miasta jest gmach dawnego *banku(przed II wojną światową nosił nazwę Banku Ziemi Stanisławowskiej), zbudowanego w 1894 r. w stylu wiedeńskiego neobaroku (ul. Halicka 2). Obecnie w gmachu mieści się Akademia Medyczna. Jest to budowla czterokondygnacyjna, wzniesiona na planie czworoboku, z wewnętrznym dziedzińcem w środku. Dwie dolne kondygnacje budynku oraz jego naroża pokrywa boniowanie. Bogatą oprawę otrzymały okna górnych pięter: drugiego – z półkolistymi nadokiennikami oraz trzeciego – z nadokiennikami odcinkowymi. Wszystkie cztery elewacje budynku są zaakcentowane centralnymi ryzalitami i zwieńczone wydatnym gzymsem kostkowym. Najbardziej reprezentacyjna jest elewacja od strony ul. Halickiej ze znajdującym się na wysokości pięter drugiego i trzeciego wysuniętym monumentalnym czterokolumnowym portykiem, nad którym wznosi się kopuła z dużym oknem-okulusem w bogatej neobarokowej oprawie.
Poza Starym Miastem liczne ciekawe obiekty napotkamy w obrębie otaczającego je obszaru zwartej zabudowy szerzej pojętego śródmieścia Stanisławowa, obejmującego XIX-wieczne centrum miasta, które rozbudowało się następnie w stronę wschodnią, w kierunku dworca kolejowego.
Najstarszymi budowlami położonymi poza terenem Starego Miasta są wzniesione w 1767 r. i pełniące z dalszym ciągu swe pierwotne funkcję dwa *budynki browaruprzy ul. Nowhorodśkiej 28 i 49 (d. ul. Sedelmajerowska), będące cennymi zabytkami architektury przemysłowej. Pierwszy z nich jest dwukondygnacyjny, nakryty dachem naczółkowym, drugi zaś – parterowy. Ich elewacje ozdabiają pilastry i gzymsy.
Na szczególną uwagę w stanisławowskim śródmieściu zasługuje najładniejsza w mieście *zachodnia część ul. Niezależności(d. ul. Sapieżyńska), zamieniona w elegancki wielkomiejski deptak, z licznymi starannie odnowionymi kamienicami z XIX i początku XX w., utrzymanymi w stylach eklektycznego historyzmu i secesji, często z interesującą dekoracją fasad. Nieliczne ubytki starej zabudowy umiejętnie uzupełniono współczesnymi budowlami.
Do ciekawszych budowli w Stanisławowie należy stojący na rogu ulic Mortyncia (d. ul. Kościuszki) i Witowskoho (d. ul. Gosławskiego) eklektyczny d. *gmach „Sokoła”z końca XIX w., z bogato dekorowanymi elewacjami oraz charakterystyczną narożną cylindryczną wieżą ze strzelistym zwieńczeniem. W dekoracji budowli wykorzystano elementy neogotyckie (arkatura, wieża z izbicą) neorenesansowe (wysoki dach) i neobarokowe. Inną ciekawą budowlą jest będący dziś siedzibą związków zawodowych neobarokowy pałacyk, z ryzalitem zwieńczonym kopułą i elewacjach zdobionych boniowaniem i pilastrami.
Cennym zabytkiem modernizmu i zarazem jednym z pierwszych w Stanisławowie budowli wzniesionych w tym stylu jest budynek *hotelu „Dniestr”, zbudowany w 1913 r. wg projektu F. Janusa, wznoszący się na rogu ulic Szewczenki (Szewczenka) i Strzelców Siczowych (Siczowych Srilciw). Jest to budowla czterokondygnacyjna, nakryta wysokim dachem, z bardzo wysokimi parterem i wyższymi kondygnacjami zaopatrzonymi w duże okna. Od strony ul. Szewczenki (d. ul. Lipowa) budowlę zdobi kolumnada, zaś od strony ul. Strzelców Siczowych (d. ul. Sobieskiego) – trójdzielny ryzalit podwyższony o jedną kondygnację i zwieńczony ścianką attykową. W dniu 3 stycznia 1919 r. w budynku hotelu ukraińskie władze galicyjskiej ZUNR przyjęły uchwałę o połączeniu z naddnieprzańską UNR. W tym okresie kwaterowali tu wybitni ukraińscy działacze polityczni i wojskowi, m.in. Jewhen Petruszewycz, Mychajło Hruszewśkyj i Symon Petlura.
W północno-wschodniej części stanisławowskiego śródmieścia, niedaleko zachowanych bastionów zamkowych, na rogu ulic Grunwaldzkiej (Hriunwaldśka, zachowała przedwojenną nazwę) i Bazylianek (Wasylijanok, d. ul. Piotra Skargi) znajduje się neobarokowy *kościół jezuitów p.w. św. Stanisława Kostki . Po ponad 100 latach od kasaty pierwszego stanisławowskiego klasztoru jezuitów, w 1883 r. do miasta przybyli dwaj zakonnicy jezuiccy, zaś w dwa lata później oficjalnie otwarto tu jezuicką rezydencję. W l. 1894–1895 jezuici wybudowali kościół i budynek klasztorny na zakupionej w tym celu działce. Autorem projektu świątyni był krakowski architekt Stanisław Krzyżanowski. W 1946 r. kościół i klasztor zostały zamknięte, jezuici zaś wyjechali do Polski zabierając ze sobą część ruchomego wyposażenia świątyni, które trafiło do jezuickich klasztorów w Krakowie i w Czechowicach-Dziedzicach. W przejętym przez władze radzieckie budynkach pojezuickich umieszczono klub związków zawodowych, następnie zaś w kościele znajdował się magazyn, a w klasztorze – archiwum państwowe. W 1999 r. świątynię przejęła Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Kijowskiego (UCP PK) na swoją katedrę, zaś w klasztorze umieszczono administrację diecezji UCP PK.
Pojezuicki kościół jest trójnawową bazyliką wzniesioną na planie prostokąta, z niewyodrębnionym w bryle prezbiterium, poprzedzoną mieszczącym kruchtę niewielkim przedsionkiem na planie kwadratu, nakryta dachem zwieńczonym ażurową czworoboczna sygnaturką ze ściętymi narożami. Fasadę, artykułowaną szerokimi zdwojonymi pilastrami, dźwigającymi belkowanie i niską attykę, wieńczy krzywoliniowy szczyt z trójkątnym naczółkiem i spływami wolutowymi flankowanymi przez dwa pinakle. W centralnym polu szczytu znajduje się arkadowe okno ujęte w pilastry dźwigające trójkątny naczółek. Główne wejście obramowane skromnym arkadowym portalem, wiedzie prze przedsionek zwieńczony trójkątnym frontonem oraz narożnikami ujętymi w pilastry dźwigające belkowanie. Elewacje boczne zdobią szerokie pilastry na wysokich cokołach, dźwigające szerokie belkowanie. Wnętrze nakryte sklepieniami kolebkowymi z lunetami, na gurtach. Nawa główna łączy się z niewiele niższymi nawami bocznymi za pomocą szerokich półkolistych arkad opartych na czterech parach filarów międzynawowych. Ściany wewnętrzne zdobią szerokie pilastry dźwigające szerokie belkowanie z fryzem. Chór muzyczny ma formę drewnianej empory. Nieachowaly się żadne elementy pierwotnego wyposażenie świątyni, zaś zachowaną do niedawna interesująca malarską dekorację wnętrza zaprojektowana przez Jana Henryka Rosena (autora słynnych malowideł w lwowskiej katedrze ormiańskiej) zostały w ostatnich latach zamalowane podczas adaptacji świątyni na prawosławną katedrę.
Z prezbiterium kościoła łączy się budynek klasztoru. Jest to budowla trójkondygnacyjna, na planie prostokąta. Skromną dekorację elewacji stanowią boniowane narożniki oraz listwowe obramienia okien, które w drugiej kondygnacji są dodatkowo ozdobione odcinkowymi nadokiennikami.
Niedaleko od kościoła jezuitów znajduje się stanisławowski *dworzec kolejowy (pł. Prywokzalna), zbudowany w stylu wiedeńskiego eklektyzmu na przełomie XIX i XX w. Jest to budowla wzniesiona na planie silnie wydłużonego prostokąta, dwukondygnacyjna, z trzema podwyższonymi o jedną kondygnację ryzalitami w części środkowej oraz dwoma niższymi ryzalitami na osiach skrajnych. Środkowy ryzalit nakryty jest ogromną kopułą z latarnią, zaś flankujące go dwa pozostałe ryzality centralne są nakryte dachami mansardowymi i zwieńczone umieszczonymi nieco z boku czworobocznymi wieżyczkami. W bogatym wystroju elewacji wykorzystano boniowanie, pilastry, półkolumny, ścianki attykowe z balustradami tralkowymi oraz dekoracyjne oprawy okien i otworów wejściowych. Trzy główne wejścia do budynku, znajdujące się w ryzalitach środkowych, umieszczono w obrębie ogromnych przeszklonych arkad.
Na południowym obrzeżu zwartej zabudowy stanisławowskiego śródmieścia, przy ul. Bandery (d. ul. Żeligowskiego) znajduje się *cmentarz katolicki, a właściwie jego pozostałości. Cmentarz, założony w 1782 r. był jedną z najstarszych nekropoli w Galicji Wschodniej, a zarazem jedną z najcenniejszych. Spoczywali tu liczni wybitni Polacy, m.in. działacze niepodległościowi i uczestnicy powstań narodowych, a także obywatele miasta innych narodowości: Rusini i Ukraińcy, Ormianie, Niemcy i Austriacy. Liczne nagrobki, wykonane m.in. przez takich lwowskich mistrzów jak Anton Schimser, Julian Markowski, Tomasz Dykas czy Jan Bębnowicz, miały dużą wartość artystyczną. Decyzją władz radzieckich cmentarz najpierw zamknięto w 1974 r., a następnie w 1980 r. barbarzyńsko zniszczono przy użyciu buldożerów, zrównując z ziemią grobowce i pomniki, po to, by na miejscu cmentarza urządzić miejski park. Zniszczono także kaplicę cmentarną przy głównej bramie oraz wiodącą do cmentarza aleję. Wcześniej zagładzie uległ stojący przy niej kościół ewangelicki. Po uzyskaniu niepodległości przez Ukrainę teren dawnego cmentarza wzięto pod ochronę jako miejsce pamięci i przeprowadzono jego rewaloryzację.
Z kilku tysięcy nagrobków na dawnym cmentarzu ocalało jedynie kilkanaście, wśród nich nagrobek znanego poety i uczestnika powstania listopadowego Maurycego Gosławskiego(1802–1834), dłuta Jana Bębnowicza, mający postać kamiennego kurhanu zwieńczonego krzyżem. Zachował się także zwieńczony obeliskiem grób innego poety-powstańca, uczestnika powstania styczniowego i Komuny Paryskiej –Karola Świdzińskiego(1842–1877) oraz jego żony Wandy. Trzecim z polskich nagrobków jest grobowiec rodziny Mroczkowskich, z żeliwną neogotycką kapliczką ustawioną na prostopadłościennym postumencie. Zachowało się także kilka nagrobków ukraińskich, w tym m.in. kompozytora Denysa Siczynśkiego(1865–1909), działacza politycznego ZUNR Łwa Baczynśkiego(1871–1930), językoznawcy i folklorysty Jewhena Żełechiwśkiego(1844–1885) oraz folklorysty i prawnika Melitona Buczyńskiego(1847–1903).
Warto dodać, że na stanisławowskim cmentarzu pochowany był również Agaton Giller(1831–1887), wybitny działacz niepodległościowy, członek władz powstania styczniowego. Jego grób, będący miejscem patriotycznych manifestacji stanisławowskich Polaków, również został zniszczony w 1980 r., jednak trumnę z jego prochami wykupił Związek Narodowy Polski z USA, którego staraniem została ona przewieziona do Polski i w 1981 r. uroczyście złożona na Cmentarzy Powązkowski w Warszawie. W 1987 r. podczas uroczystości z okazji stulecia śmierci Gillera na jego nowym grobie umieszczono odtworzony medalion z podobizną zmarłego, będący kopią oryginalnego medalionu stanisławowskiego.
W wyniku prac restauracyjnych na terenie dawnego cmentarza stanisławowskiego odtworzono zniszczoną kwaterę ukraińskich Strzelców Siczowychoraz wzniesiono symboliczną mogiłęna miejscu zniszczonej kwatery polskich legionistów. Postał także pomnikku czci ofiar terroru sowieckiego, a w 1991 r. z inicjatywy stanisławowskich Polaków, dzięki pomocy polskiej filii firmy „Energopol”, działającej w niedalekich Bohorodczanach, zbudowano kamienny kurhanku czci pochowanych na cmentarzu osób oraz ofiar I i II wojny światowej, z metalowym krzyżem Virtuti Militari oraz tablicą z napisami w języku polskim i ukraińskim. Kilka lat temu na terenie cmentarza stanęła Kaplica Pamięcio nowoczesnej architekturze, zwieńczona sferyczną kopułą.
Niedaleko cmentarza katolickiego, po przeciwnej stronie będącej arterią wylotową ul. Nezałeżnosti (d. ul. Sapieżyńskiej), znajdował się zniszczony przez hitlerowców cmentarz żydowski, który był także miejscem zbiorowych egzekucji stanisławowskich Żydów. Po II wojnie światowej na jego miejscu założono park.
Poza wymienianymi już znajdującym się na Starym Mieście dwoma najciekawszymi stanisławowskimi muzeami: Muzeum Krajoznawczym (w ratuszu) i Muzeum Sztuki (w kolegiacie) w obrębie centrum lub w niedalekiej od niego odległości znajduje się jeszcze kilka innych placówek muzealnych. Są to muzea Ołeksy Dobosza (ul. Hetmana Mazepy 1), Literatury Podkarpacia (ul. Bohdana Łepkoho 27), Walk Wyzwoleńczych Podkarpackiego Kraju (ul. Gen. Tarnawśkoho 22) i Muzeum Geologiczne (ul. Karpatśka 15).
Kilka ciekawych obiektów znajduje się w większym oddaleniu od centrum Stanisławowa. Na południe od centrum, na terenie dawnego Przedmieścia Tyśmienickiego, przy ul. Sacharowa (d. ul. Bilińskiego) wznosi się monumentalny gmach dawnego Sądu Okręgowegoz końca XIX w. Sąd mieścił się tu do II wojny światowej, później miało tu swą siedzibę NKWD, następnie gestapo, po II wojnie światowej ponownie NKWD, później zaś radziecka, a następnie ukraińska służba bezpieczeństwa. Jest to budowla na planie silnie wydłużonego prostokąta złożona z szerokiego czterokondygnacyjnego korpusu centralnego, flankowanego przez dwa silnie wysunięte ryzality, oraz trójkondygnacyjnych skrzydeł skrajnych, zakończonych czworobocznymi wieżyczkami. Wszystkie kondygnacje budynku są bardzo wysokie. Dekoracja elewacji jest stosunkowo skromna, malowniczości bryle budynku dodają jednak bardzo wysokie dachy, nad ryzalitami i wieżami mające formę dachów łamanych. Za budynkiem sądu znajduje się gmach więzienia, gdzie w czerwcu 1941 r. NKWD zamordowało ok. 2500 osób. Pamięć ofiar czci pomnik ustawiony na przełomie XX i XXI w.
Niedaleko gmachu sądu, przy ul. Hordyńskiego (Гординського, d. ul. Gillera) wznosi się kościół p.w. MB Nieustającej Pomocy, zbudowany w l. 1903–1908 wg projektu Felicjana Bajana jako świątynia gimnazjalna. Kościół został zamknięty w 1946 r., a znajdujący się w nim cieszący się opinią cudownego obraz MB Nieustającej Pomocy został przez opiekującego się świątynią katechetę ks. Mariana Berga wywieziony do kościoła w Polanicy Zdroju, gdzie znajduje się dotychczas. Powojenne losy kościoła nie są znane, zapewne był wykorzystywany jako magazyn. Od 1989 r. świątynia służy miejscowej wspólnocie baptystów. Kościół, dawniej popularnie zwany „Ave Maria” od napisu nad wejściem, jest niedużą budowlą w stylu późnego historyzmu, z elementami neoromańskimi i neogotyckimi. Jest to nieduża świątynia jednonawowa, z prostokątną nawą oraz pięciobocznym prezbiterium, z niskimi zakrystią i skarbcem. Przed fasadę wysunięto czterokondygnacyjną czworoboczną wieżę, pierwotnie zwieńczoną spiczastym dachem, zniszczonym podczas pożaru w 1994 r. Ściany i naroża nawy oraz wieży opinają schodkowe szkarpy. Nad skromnym arkadowym portalem głównym z półkolistym tympanonem wypełnionym ornamentem roślinnym umieszczono półkoliście zamkniętą niszę w obramieniu dwu pilastrów wspierających trójkątny naczółek. Po bokach wieży umieszczono arkadowe nisze z podobnymi tympanonami, a nad nimi – kwadratowe płyciny ze ślepymi czworolistnymi maswerkami. Ponadto w dekoracji elewacji wykorzystano pilastry, arkadowe nisze, opaskowe nadokienniki i fryz arkadkowy. Wnętrze nakryte sklepieniem zwierciadlanym z fasetami. Ściany zdobią pilastry i belkowanie. Nie zachowały się żadne elementy pierwotnego wyposażenia.
W pobliżu kościoła przebiega prowadząca od centrum w kierunku południowo-zachodnim *ulica Szewczenki(Шевченка, d. ul. Lipowa, po 1931 r. przemianowana na ul. Pierackiego). Jest to jedna z najciekawszych ulic na peryferiach Stanisławowa, ze względu na stojące przy niej, wznoszone przed I wojną światowa i okresie międzywojennym, liczne willedawnych miejskich elit, o interesującej i bardzo różnorodnej architekturze, zazwyczaj w otoczeniu zieleni starych drzew.
Ulica, której końcowy odcinek przed II wojna światową nosił nazwę ulicy Ułanów Krechowieckich, kończy się na terenie ładnego *parku ze stawami, noszącego obecnie imię Szewczenki. Park powstał na terenie podmiejskiego majątku ziemskiego, włączonego w granice Stanisławowa w okresie międzywojennym i od nazwiska właściciela posiadłości powszechnie zwany był parkiem barona Romaszkana. Na pd-zach. skraju parku wznosi się *pałac Romaszkanów, rodziny pochodzenia ormiańskiego. Jest to budowla na planie prostokąta, z fasadą poprzedzoną czterokolumnowym portykiem, nad którym znajduje się balkon. Na wschód od parku znajduje się duży kompleks koszar wojskowych, z licznymi okazałymi budynkami wzniesionymi w większości w końcu XIX w. i w okresie międzywojennym.
Niedaleko za parkiem im. Szewczenki, znajduje się administracyjna granica Stanisławowa, za którą rozciąga się teren wsi Krechowce, rozsławionej słynną bitwą stoczoną tu przez polskich ułanów w dniu 24 lipca 1917 r. (patrz wyżej). Do Krechowiec od centrum Stanisławowa prowadzi biegnąca skrajem parku ul. Hetmana Mazepy (Гетмана Мазепи, d. ul. Kazimierzowska), będąca jednocześnie wylotową szosą w kierunku Nadwórnej.
Na południowo-wschodnich obrzeżach Stanisławowa, za torami kolejowymi, w pobliżu wylotowej szosy w kierunku Tyśmienicy (ul. Niezależności) znajdują się dwa interesujące obiekty sakralne. Pierwszym z nich jest zbudowana w 1935 r. okazała modernistyczna greckokatolicka *cerkiew p.w. Św. Trójcy(ul. Nowakowskiego 3, Новаківського). Zamknięta po II wojnie światowej i zwrócona wiernym w 1991 r. jest obecnie świątynią klasztoru bazylianów, którego budynek wznosi się obok. Świątynia odznacza się niezwykle malowniczą, złożoną *bryłą, co rekompensuje niemal zupełny brak dekoracyjnych elementów elewacji. Jest to budowla tradycyjnie trójdzielna, złożona z babińca, nawy i prezbiterium wzniesionych na planach kwadratów, a jednocześnie mająca plan krzyża, dzięki przyległym do nawy ramionom transeptu, których szczytowe ściany wsparte są masywnymi szkarpami. Babiniec, nawa i prezbiterium nakryte są oryginalnymi spiralnymi kopułami opartymi na wysokich dwudzielnych bębnach, w dolnej części – ośmiobocznych, w górnej zaś – cylindrycznych. Ramiona transeptu nakryte są dachami dwuspadowymi. W narożach pomiędzy ramionami transeptu a głównym korpusem cerkwi znajdują się cztery niskie aneksy na planach kwadratów, nakryte sferycznymi kopułami na cylindrycznych bębnach. Po bokach prezbiterium, z którego ściany wystaje nieduża półokrągła apsyda, znajdują się niskie aneksy zakrystii i skarbca.
W niedużej odległości za cerkwią, nieco dalej od ul. Niezależności, wznosi się dawny kościół p.w. św. Józefa (ul. Moczulskiego 1, Мочульського, d. ul. Kościelna), którego budowę rozpoczęto w 1911 r., a ze względu na przerwę spowodowaną działaniami wojennymi, zakończono dopiero w 1924 r. Świątynia, służąca jako parafialna dla pd.-wsch. przedmieść Stanisławowa, została zamknięta przez władze radzieckie w 1946 r., a następnie przez wiele lat służyła za magazyn, ulegając dewastacji. W 1989 r. przekazano ją katolikom, a w roku następnym odłamowi zielonoświątkowców, zwanemu na Ukrainie piatidesatnykami, którym, po remoncie, służy ona do dziś. Kościół, zbudowany wg projektu inż. Felicjana Bajana jest utrzymany w stylu neoromańskim, z elementami neogotyckimi. Jest to trójnawowa bazylika na planie krzyża, z transeptem, prezbiterium z pięcioboczną apsydą i niskimi aneksami o ściętych narożach mieszczącymi zakrystie i skarbiec, oraz nieco wysuniętą przed fasadę potężną trójkondygnacyjną wieżą, zwieńczoną wysokim spiczastym dachem, flankowaną przez dwa wysokie aneksy boczne na planach prostokątów. Nad skrzyżowaniem naw wznosi się ażurowa ośmioboczna sygnaturka. Ściany i naroża świątyni wspierają schodkowe szkarpy. Arkadowy portal główny w zagłębiony uskokowo, zwieńczony trójkątnym szczytem, nad którym znajduje się duże koliste okno w arkadowej wnęce. Podobne okna znajdują się na szczytach ramion transeptu. Po obu stronach portalu, w ścianach bocznych aneksów wieży znajdują się półkoliście zamknięte nisze, zwieńczone krzyżami. Powtarzającym się elementem dekoracji elewacji są lizeny oraz pasy uskokowego i arkadkowego fryzu. Nawy i prezbiterium kościoła są nakryte sklepieniami krzyżowymi, rozdzielonymi gurtami, ramiona transeptu zaś – sklepieniami kolebkowymi z lunetami. Nawa główna łączy się z bocznymi za pomocą arkad wspartych na dwu parach filarów międzynawowych. Skromną dekorację wnętrza stanowią lizeny i gzyms. W przyziemiu wieży kruchta, nad nią chór muzyczny poszerzony o drewnianą emporę. Nie zachowały się żadne elementy pierwotnego wyposażenia.
W północno-wschodniej części Stanisławowa, na dawnym przedmieściu Górka, znajduje się monumentalny *kościół p.w. Chrystusa Króla(ul. Wołczyniecka 92, Вовчинецька, ulica zachowała przedwojenną nazwę), zbudowany w l. 1929–1939 wg projektu Stanisława Treli, stanisławowskiego architekta miejskiego. Kościół, który pierwotnie miał służyć głównie polskim pracownikom stanisławowskiego węzła kolejowego i ich rodzinom, tworzącym społeczność liczącą łącznie kilka tysięcy osób, był jedyną świątynią rzymskokatolicką czynną w Stanisławowie po II wojnie światowej. Zamknięto go dopiero w 1961 r., po czym był wykorzystywany jako magazyn. W 1989 r. świątynię zwrócono wiernym i utworzono przy niej parafię, którą objął ks. Kazimierz Halimurka, pozostający jej proboszczem do dziś. Dzięki jego staraniom przeprowadzono gruntowny remont świątyni i pozyskano elementy wyposażenia.
Kościół, odznaczający się oryginalną, malowniczą *bryłą, jest budowlą na planie prostokąta, z półkolistym ryzalitem od frontu oraz prezbiterium zamkniętym półkolistą apsydą z obejściem, flankowanym przez prostokątne aneksy mieszczące zakrystię i kaplicę. Na osi porzecznej znajdują się ryzality z mniejszymi półkolistymi apsydami. Potężny, bardzo wysoki korpus główny kościoła wypełnia nawa, w części centralnej nakryta ogromną kopułą na cylindrycznym bębnie. Po bokach nawy znacznie niższe od niej aneksy mieszczące empory, łączące się z nawą z pomocą wspartych na filarach arkad, dwukondygnacyjnych w części środkowej. W prostokątnej części przedniej świątyni znajduje się kruchta, a nad nią – chór muzyczny. Elewacje kościoła są zamknięte potężnym gzymsem i attyką, ażurową nad fasadą i prezbiterium. Główne wejście w prostym obramieniu, z wydatnym gzymsem. nad nim, wydłużona, półkoliście zamknięta wnęka. Dachy aneksów od frontu kryją wolutowe półszczyty. Nawę nakrywa żelbetowe sklepienie kolebkowe, w przyziemiu aneksów – sklepienia krzyżowe i kolebkowe z lunetami, nad chórem muzycznym i apsydą prezbiterium – sklepienia konchowe. Niemal jedynym elementem skromnej dekoracji ścian wnętrza świątyni jest wydatny gzyms. Pierwotne wyposażenie nie zachowało się, obecne wyposażenie kościoła zostało zgromadzone staraniem proboszcza ks. Kazimierza Halimurki. Najciekawsze elementy wyposażeniu to drewniany neobarokowy ołtarz głównyz 1999 r. (proj. Serhij Jurczenko), dwa neobarokowe ołtarze bocznez l. 30-tych XX w., pochodzące z kościoła bonifratrów w Krakowie, dwa XVIII-wieczne konfesjonaly(z kościoła w Samborze i kościoła ormiańskiego w Stanisławowie) oraz kilkadziesiąt w większości polichromowanych *drewnianych rzeźb, głównie z XVIII–XIX w. (cztery najstarsze rzeźby – z XVII w.) pochodzących z różnych świątyń w Stanisławowie i okolicach. W kościele znajduje się również umieszczona niedawno tablicaku czci przedstawicieli lwowskiej inteligencji zamordowanych przez hitlerowców w sierpniu 1941 r. w podstanisławowskim Czarnym Lesie (patrz niżej).
Kościół p.w. Chrystusa Króla i istniejące przy nim parafia są ośrodkiem życia polskiego w Stanisławowie i okolicach, a wzniesiony w pobliżu świątyni w końcu ubiegłego stulecia obszerny dom parafialny, którego budowę sfinansowało kilka polskich instytucji, w tym Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, mieści także siedzibę stanisławowskiego Towarzystwa Kultury Polskiej im. Franciszka Karpińskiego.
Na północnym obrzeżu współczesnego Iwano-Frankowska, za rzeką Bystrzycą Sołotwińską, w obrębie dawnej wsi Pasieczna(Пасічна), włączonej w granice miasta po II wojnie światowej i leżącej przy szosie wylotowej w kierunku Kałusza, znajduje się jeszcze jedna zabytkowa świątynia. Jest to duża drewniana cerkiew p.w. św. Dymitra(ul. Nieczuja-Lewickiego 6, Нечуя-Левицького), zbudowana w 1808 r. Cerkiew ma tradycyjną trójdzielną kompozycję, a jej poszczególne części są nakryte oddzielnymi dużymi kopułami.
Niedaleko Pasiecznej, już poza współczesnymi granicami miasta, w rejonie wsi Uhrynów(Угринів) i Pawełcze(Павлівка), znajdują się zbiorowe mogiły ofiar terroru stanisławowskiego NKWD. Na mogiłach wznosi się kilka dużych krzyży, zwieńczonych koronami cierniowymi.
O kilka kilometrów dalej na południowy zachód, w pobliżu drogowej obwodnicy Iwano-Frankowska, omijającej miasto od zachodu i przecinającej na tym odcinku duży kompleks leśnym, zwany Czarnym Lasem, znajdują się zbiorowe mogiły nauczycieli i innych przedstawicieli stanisławowskiej inteligencji, zamordowanych przez hitlerowców w sierpniu 1941 r. Mogiły, które zostały odkryte w 1988 r. przez stanisławowianina Adama Rubaszewskiego i jego syna Pawła, znajdują się o ok. 2 km na pd.-zach. od miejsca, gdzie obwodnica łączy się szosą ze Stanisławowa do Kałusza i w podobnej odległości na pn.-wsch. od wsi Rybne (Рибне). W lesie, w odległości ok. 150 m na wschód od obwodnicy (jest przy niej niewielki drogowskaz), znajduje się 8 prostokątnych dołów, w których złożono szczątki ofiar. Ich liczba nie jest dokładnie znana, ocenia się ją na 150–300 osób. Nad dołami ustawiono nieduże proste, betonowe krzyże, zaś na niewielkim placyku w ich pobliżu, staraniem obecnych i byłych stanisławowian i ich rodzin, dzięki bezinteresownej pomocy filii polskiej firmy „Energopol” w Bohorodczanach, stanął pomnik w formie kamiennego kopczyka, zwieńczonego dużym metalowym krzyżem z cierniową koroną oraz tablicą z pamiątkowym napisem i sentencją z Mickiewicza: „Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie”.
Mail do redakcji: www.stanislawow.netod Pana Kazimierza Sagały z Australii.
 
Drogi Panie Rajmundzie,
Od roku przyrzekam Panu tekst,  który będzie częścią przewodnika
Grzegorza Rąkowskiego po Czarnohorze i Stanisławowie.
Jak pisałem uprzednio, mam Jego zgodę na wykorzystanie tego tekstu
na Pańskiej stronie internetowej.
 
Z należnym uszanowaniem
Kazimierz Sagała Australia
 
Redakcja
Kontakt
1145092 odwiedziny od 5 stycznia 2004 roku
Google Search

WWW stanislawow.net