Powstanie diecezji grecko-katolickiej

w Stanisławowie

Rusini jeszcze przed rokiem 1848 czynili starania u władz austriackich oraz Watykanie, aby w Stanisławowie została utworzona parafia oraz biskupstwo grecko-katolickie, lecz pozwolenie na utworzenie biskupstwa otrzymali dopiero w latach późniejszych.
Kliknij aby powiekszyć
Kościół grecko-katolicki
Kościół jezuitów, który od  połowy dziewiętnastego wieku stał się Grecko-katolicką cerkwią, został wybudowany przez sprowadzonych w 1716 roku za Józefa Potockiego Jezuitów, którzy mieli obowiązek w miejsce dotychczasowej akademii, którą założył Andrzej Potocki zorganizowania nowego szkolnictwa poprzez utworzenie na wysokim poziomie jezuickiego kolegium naukowego. Po przybyciu Jezuitów do Stanisławowa przystąpiono do budowy kościoła. Prace rozpoczęto w 1720 roku i w przeciągu 9-ciu lat została ona zakończona. Finansowo wspomagał Józef Potocki oraz jego żona Wiktoria córka Zofii Kossakowskiej. Pierwsze nabożeństwo oraz poświęcenie kościoła odbyło się w 1729 roku a  uroczysta Msza św. odprawiona została przed ołtarzem św. Stanisława Kostki. W 1744 roku do części kościoła od strony północno-zachodniej został dobudowany w stylu barokowym na potrzeby jezuitów budynek klasztorny. W wyniku szybkiej budowy popełniono błędy w wykonaniu fundamentów, dlatego po krótkim okresie użytkowania świątyni nastąpiły pęknięcia murów z których to przyczyn kościół zamknięto, częściowo go rozbierano i  remont kapitalny zakończono w 1763 roku. Nadzór oraz budowę prowadził inż. Stanisław Potocki znany budowniczy umocnień w Kamieniu Podolskim, Częstochowie i rekonstrukcji stanisławowskiej fortecy
Kliknij aby powiekszyć
Wnętrze kościoła
Po pierwszym rozbiorze Polski, austriacki cesarski dwór wydał rozporządzenie 21 lipca 1773 roku o kasacji klasztoru Jezuitów. Oficjalnie kościół Jezuicki został zamknięty, ale mimo wszystko w dalszym ciągu był przeznaczony dla gimnazjalnej młodzieży. Jezuici przebywali w mieście jeszcze przez10 lat. Ponownie powrócili po 100 latach, ale to już inna historia. Budynek klasztorny został oddany na własność państwa z przeznaczeniem dla szkół gimnazjalnych.28 września 1849 r. kościół w wyniku starań grecko-katolickiego metropolity lwowskiego został sprzedany za zgodą cyrkułu Rusinom i stał się za przyzwoleniem austriackich władz grecko-katolicką parafią do czasu utworzenia metropolii. Gdy tylko Galicja po rozbiorze Polski dostała się pod panowanie Austrii to już w roku 1774 w Wiedniu w niektórych kręgach zwrócono uwagę, że dla grecko-katolickiego kościoła należałoby utworzyć nową metropolię, lecz wówczas nie doszło do skutku. Jeszcze w  roku 1805 usilne starania w Wiedniu czynił metropolita Angielowicz.
Kliknij aby powiekszyć
Konsystorz Biskupi gr. kat. w Stanisławowie(130kb)
I dopiero pod koniec 1848 roku za panowania cesarza Franciszka Józefa I (1848-1916) zostało definitywnie postanowione - rozporządzeniem cesarskim z dnia 8 maja 1850 roku utworzenie nowej diecezji. Papież Leon XIII zatwierdził ten fakt w bulii wydanej 26 września 1885 roku obwieszczając światu o utworzeniu nowego dla Rusinów biskupstwa grecko-katolickiego w Stanisławowie oraz prekonizował pierwszym biskupem stanisławowskim Juliana Pełesza archidiakona gr. kat. metropolii lwowskiej, który udzielał święceń prezbiteriatu Szeptyckiemu. Po sześciu latach Pełesz został przeniesiony do Przemyśla a na jego miejsce przyszedł Julian Kujołowski uczestnik powstania styczniowego, główny konsekrator Szeptyckiego w 1899r.W tych latach Rusini dokonali odnowienia i rekonstrukcji już cerkwi oraz, odbudowy prawej wieży, która w 1764 roku została zniszczona podczas oblężenia fortecy przez wojska rosyjskie . Kiedy na początku 1886 roku wykonywano remonty, weszli do piwnic i  w podziemiach odkryto czarny marmurowy sarkofag na którym znajdował się herb Potockich "Piława". Wieko sarkofagu było rozbite a kości pomarłych i resztki trumny były porozrzucane. Wówczas z inicjatywy hrabiny z Branickich Potockiej sarkofag oczyszczono, kości zmarłych złożono do nowej metalowej trumny razem ze znajdującymi się tam porozrzucanymi pamiątkami i napisem na pergaminie.12 maja 1886 roku uroczyście złożono trumny do krypty w kolegiacie w której spoczywali Potoccy.Ustalono, że w 1730 roku w podziemiach kościoła był pochowany między innymi lwowski kasztelan Kazimierz L., brat Wiktorii. W szybkim czasie kościół grecko-katolicki został odnowiony, pomalowany przez znanego polskiego malarza Juliusza Makarewicza (1854-1936) urodzonego w Stryju. Zrobiono piękne rzeżby, płaskorzeźby, ikony i carskie wrota.
W roku 1899 nowym biskupem został Andrzej Szeptycki, który w Stanisławowie krótko sprawował urząd biskupi rok i cztery miesiące. Czwartym który piastował urząd biskupi aż do nadejścia wojsk sowieckich w 1944 roku był Grzegorz Chomyszyn.

Odezwa Szeptyckiego

Odezwa Szeptyckiego do greko-katolików z roku 1904, a więc z czasów, gdy cerkiew ta wciąż jeszcze miała charakter różnonarodowy (...).
Kurier
/ fragmenty listu /
z Bożej i Apostolskiej Stolicy Rzymskiej łaski
Metropolita Halicki, Arcybiskup Lwowski, Biskup Kamieniecki
Wiernym, pasterskim Swoim rządom powierzonym Polakom grecko-katolickiego obrządku, pokój w Panu i arcypasterskie błogosławieństwo!
Między wiernymi, duchownej mej władzy podlegającymi, mając i Was, którzy choć z ruskich rodzin pochodzicie, w domu jednak tylko po polsku mówicie i poczuwacie się do polskiej narodowości, oddawna pragnąłem odezwać się do Was osobnym pasterskim listem, napisanym w języku polskim, by tym sposobem dać Wam dowód pieczołowitości i dbałości o wasze zbawienie. Absorbujące obowiązki, urzędu, wstrzymywały mię dotąd od wykonania tego postanowienia. Dłużej jednak nie mogę już milczyć: zanadto mię meczy myśl, że są między tymi, nad którymi mam obowiązek pracować, wierni,, którzy mogli by uważać się za opuszczonych od swej władzy duchownej, gdyby ich biskup nigdy nie przemówił do niech w ich mowie. Zanadto dobrze rozumiem niebezpieczeństwo takiego położenia, niebezpieczeństwo tem większe, im łatwiej swego biskupa, Rusina, mogliby podejrzywać, chociażby najniesłuszniej, o brak życzliwości i miłości dla polskiego narodu. A w naszych czasach politycznego zamętu i walk stronniczych nie trudno o to, choć taki sąd będzie zawsze krzywdą dla katolickiego biskupa, którego pierwszym, jedynym obowiązkiem, praca nad zbawieniem dusz ludzkich, odkupionych Przenajświętsza Krwią Chrystusa. Pana. Do napisania tego listu skłaniają mię jeszcze inne zasadnicze powody. Jest bowiem. praktyką Kościoła katolickiego uświęconą zwyczajem Apostolskim odwiecznym: głosić ludziom Ewangieliję w ich języku. Według zasady św. Pawła, musi sługa Chrystusowy wszystkiem stawać się dla wszystkich, by wszystkich pozyskać. To jedna z najważniejszych zasad biskupiej i kapłańskiej - apostolskiej pracy. A druga, niemniej ważna i niemniej święta, że nauka wiary i obyczajów nie jest i nie może być w kościelnej pracy zmieszana z żadnemi politycznemi albo narodowemi zasadami. Kościół katolicki jednego tylko żąda od wiernych, by byli Chrystusowymi. Tak samo i biskup i duchowieństwo katolickie musi, od wiernych tylko tego jednego domagać się. Biskup nie może w pracy apostolskiej mieszać Chrystusowej, ewangelii z ludzkiemi choćby najlepszemi zasadami politycznemi albo narodowemi. Nie może narzucać wiernym jakich bądź przekonań, które nie są integralną częścią nauki wiary i moralności (...). Między wiernymi, duchownej mej władzy podlegającymi, mając i Was, którzy choć z ruskich rodzin pochodzicie, w domu jednak tylko po polsku mówicie i poczuwacie się do polskiej narodowości, oddawna pragnąłem odezwać się do Was osobnym pasterskim listem, napisanym w języku polskim, by tym sposobem dać Wam dowód pieczołowitości i dbałości o wasze zbawienie. Absorbujące obowiązki, urzędu, wstrzymywały mię dotąd od wykonania tego postanowienia. Dłużej jednak nie mogę już milczyć: zanadto mię meczy myśl, że są między tymi, nad którymi mam obowiązek pracować, wierni, którzy mogli by uważać się za opuszczonych od swej władzy duchownej, gdyby ich biskup nigdy nie przemówił do niech w ich mowie. Zanadto dobrze rozumiem niebezpieczeństwo takiego położenia, niebezpieczeństwo tem większe, im łatwiej swego biskupa, Rusina, mogliby podejrzywać, chociażby najniesłuszniej, o brak życzliwości i miłości dla polskiego narodu. A w naszych czasach politycznego zamętu i walk stronniczych nie trudno o to, choć taki sąd będzie zawsze krzywdą dla katolickiego biskupa, którego pierwszym, jedynym obowiązkiem, praca nad zbawieniem dusz ludzkich, odkupionych Przenajświętsza Krwią Chrystusa. Pana. Do napisania tego listu skłaniają mię jeszcze inne zasadnicze powody. Jest bowiem. praktyką Kościoła katolickiego uświęconą zwyczajem Apostolskim odwiecznym: głosić ludziom Ewangieliję w ich języku. Według zasady św. Pawła, musi sługa Chrystusowy wszystkiem stawać się dla wszystkich, by wszystkich pozyskać. To jedna z najważniejszych zasad biskupiej i kapłańskiej - apostolskiej pracy. A druga, niemniej ważna i niemniej święta, że nauka wiary i obyczajów nie jest i nie może być w kościelnej pracy zmieszana z żadnemi politycznemi albo narodowemi zasadami. Kościół katolicki jednego tylko żąda od wiernych, by byli Chrystusowymi. Tak samo i biskup i duchowieństwo katolickie musi, od wiernych tylko tego jednego domagać się. Biskup nie może w pracy apostolskiej mieszać Chrystusowej, ewangelii z ludzkiemi choćby najlepszemi zasadami politycznemi albo narodowemi. Nie może narzucać wiernym jakich bądź przekonań, które nie są integralną częścią nauki wiary i moralności (...).
Materiały zebrał i opracował: Rajmund Piżanowski
Kontakt
1128368 odwiedzin od 5 stycznia 2004 roku
Google Search

WWW stanislawow.net